Reklama

Ciosy nie bolą

01/09/2013 09:11
Pół roku i medal. Potrafi oddać chłopakowi. Czy pójdzie drogą koleżanki, medalistki mistrzostw Europy Katarzyny Klemczak?

Agnieszka Gos pochodzi z Nowej Świętej. Oglądała namiętnie wrestling, ale to boks przypadł jej do gustu. Za namową taty (zaznacza jednak, że decyzja należała do niej) wybrała szermierkę na pięści. - Podoba mi się, że mogę komuś oddać, rozładowuję przez to agresję. Kiedyś dokuczał mi kolega i oddałam mu. Potrafię przyłożyć – mówi 15-letnia zawodniczka Sparty Złotów. Od kiedy trenuje koledzy i koleżanki nabrali do niej dystansu. – Inaczej teraz na mnie patrzą – mówi. Do tej pory stoczyła trzy walki na oficjalnych zawodach w Grudziądzu, Gliwicach i Łodzi. W półfinale na olimpiadzie w Łodzi nie sprostała doświadczonej rywalce Anecie Gojko. - Szybko mnie zaskoczyła. Chciałam dalej walczyć, ale sędzia przerwał mecz.
Jej mocną stroną jest siła rąk. - Prawy mam mocny. Lewa ręka też nie jest od parady – stwierdza. – Planuję pójść do szkoły policyjnej w Krajence, a umiejętności bokserskie przydadzą się.

[[reklama]]

- Rodzice są wniebowzięci i szczęśliwi ze zdobycia brązowego medalu – przyznaje mieszkanka Świętej. Trenuje 2-3 razy w tygodniu. - Nie boję się przyjąć ciosy, one wcale nie bolą – twierdzi dziewczyna.
T. Tetzlaff: Mam nadzieję, że wystarczy Agnieszce samozaparcia. Zdecydowałem, że dziewczyny nie będę trenowały z chłopakami i myślę, że to będzie z korzyścią dla nich. Z Katarzyną Klemczak zdobyliśmy medale, bo były treningi indywidualne i dlatego będę z obecnymi zawodniczkami postępował podobnie. Duża niespodzianka może być za rok, kiedy panie solidnie potrenują. One mają cel i uparcie do niego dążą. Agnieszka ma predyspozycje, musi jednak zejść do kategorii niżej do 66 kg. – Interesują mnie tylko sukcesy – wtrąca Agnieszka.
Oprócz Agnieszki trener Tomasz Tetzlaff ma do dyspozycji jeszcze 4 dziewczyny. Jak mówi, każda ma inne walory bokserskie. Weronika Gwitt trenuje 1,5 roku i na tegorocznej olimpiadzie też zdobyła brąz. Stoczyła do tej pory 9 walk. - Ona chce i jest nastawiona na wynik. Weronika jednak późno wchodzi w walkę, to trzeba poprawić, a będzie lepiej. Musi wiedzieć, że drugiej rundy może nie być. Za rok dziewczyny będą jeszcze kadetkami i wyniki z tego roku będzie można poprawić. Na to liczę. Życzę im dużej wytrwałości, a wtedy powinno być dobrze – zakończył trener.

Karol Zabel
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości