Kilka tygodni temu z terenu przy Domu Polskim zniknęły betonowe płyty, którymi wyłożony był parking. Sprzątnięto je na polecenie władz miasta. To zresztą nakazywał im akt notarialny sprzedaży tej działki. Okazało się jednak, że samorząd się pospieszył.
Miasto i ME Invest podpisały nowy akt, w którym zapisano, że budowa galerii handlowej ruszyć ma za rok. Inwestycja ma być zrealizowana najpóźniej w ciągu pięciu lat. Dlaczego więc miasto już zabrało płyty z parkingu? Z wypowiedzi burmistrza można było wywnioskować, że nacisk ze strony inwestora był w tym czasie bardzo duży.
W związku z dużą roszczeniowością firmy nie chcieliśmy tego pozostawiać
– podczas sesji Rady Miejskiej Złotowa, stwierdził burmistrz Złotowa Adam Pulit. W obradach nie uczestniczył radny Krystian Cichański, który nadzoruje inwestycję ME Invest, tym samym nie mógł odnieść się do słów włodarza. Z naszych informacji wynika, że spółce do zdzierania płyt się nie spieszyło. Tak też podczas obrad mówił radny Kołdziejczyk:
Zostawiliby je do czasu rozpoczęcia robót.
Efekt jest taki, że parkingu nie ma, a budowa dopiero za rok. Co prawda A. Pulit twierdzi, że w tym czasie stawiać auta można na działce za Magazynem Cafe i jest tam nawet więcej miejsc, ale to nie to samo.

Informacje Adama Pulita dotyczące terenu pod budowę galerii są rozbieżne z informacjami przedstawicieli spółki
Ludzie będą tam parkować w kałużach
– zauważył radny Jerzy Kołodziejczyk.
Kolejna wątpliwość co do interpretacji pewnych faktów pojawiła się przy temacie sprzedaży płyt z rozbiórki. Urzędnicy wyliczyli, że ich zdjęcie kosztować będzie ponad 55 tys. złotych. Adam Pulit zdecydował więc o ich sprzedaży. Miasto zarobiło na tej operacji 10 tys. złotych. Niby pozytywnie, ale nie dla wszystkich.
Zdziwiłem się, że sprzedano te płyty. Można było je wykorzystać do utwardzenia piaszczystej drogi w mieście
– mówił radny Kołodziejczyk. Stwierdził on przy tym, że inwestor chciał te płyty kupić, ale nie zostały mu one odsprzedane.
I tu burmistrz miał inne zdanie. Adam Pulit poinformował radnych, że spółka chciała przejąć płyty, ale nieodpłatnie.
Tak czy inaczej utwardzonych miejsc parkingowych w strategicznej części miasta ubyło. Wiedzą o tym choćby działający w tym rejonie przedsiębiorcy.
Ludzie niechętnie stawiają auta na tym placu wyznaczonym przez miasto. Wolą parkować za wejściem do sklepu i blokować dostęp nam i dostawcom
Reklama
– twierdzi Krzysztof Kulasek, radny, który tuż obok prowadzi swój sklep.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Burmistrz się pogubił kolejny raz, proszę się zająć poważnymi sprawami - szukaniem miejsc pracy dla mieszkańców, a nie pierdołami - kaczkomaty, krawaty etc. . Coś zostało przez Pana obiecane, a zegar tyka... Ps. Skłócić się z czołową spółką w kraju to jest mistrzostwo !!!
Burmistrz się pogubił kolejny raz, proszę się zająć poważnymi sprawami - szukaniem miejsc pracy dla mieszkańców, a nie pierdołami - kaczkomaty, krawaty etc. . Coś zostało przez Pana obiecane, a zegar tyka... Ps. Skłócić się z czołową spółką w kraju to jest mistrzostwo !!!
Burmistrz się pogubił kolejny raz, proszę się zająć poważnymi sprawami - szukaniem miejsc pracy dla mieszkańców, a nie pierdołami - kaczkomaty, krawaty etc. . Coś zostało przez Pana obiecane, a zegar tyka... Ps. Skłócić się z czołową spółką w kraju to jest mistrzostwo !!!
Burmistrz się pogubił kolejny raz, proszę się zająć poważnymi sprawami - szukaniem miejsc pracy dla mieszkańców, a nie pierdołami - kaczkomaty, krawaty etc. . Coś zostało przez Pana obiecane, a zegar tyka... Ps. Skłócić się z czołową spółką w kraju to jest mistrzostwo !!!