Złotowska prokuratura wyjaśnia okoliczności śmierci matki trojga dzieci. Najmłodsze nie ma jeszcze roku.
Ciało ujawniono w poniedziałek 25 listopada. W połowie ubiegłego tygodnia przeprowadzono sekcję zwłok. Jak wyjaśniono nam w złotowskiej prokuraturze, biegły lekarz wykluczył, aby do śmierci przyczyniło się działanie innych osób. Na ciele zmarłej nie było śladów zewnętrznych, które mogłyby o tym świadczyć.
– Przyczyną śmierci było zatrzymanie krążenia – mówi prokurator Andrzej Szczubełek. Na ile wiadomo w złotowskiej prokuraturze, dziewczyna nie zmagała się z chorobami krążeniowo–sercowymi.
– Stwierdzonych chorób ta pani rzeczywiście nie miała – potwierdza prokurator rejonowy Sebastian Drewicz. Dlatego sprawdzany jest wątek dotyczący możliwości, że do zgonu przyczynił się zewnętrzny czynnik. Tym bardziej, że młodą kobietę znaleziono martwą po spotkaniu towarzyskim w większym gronie.
– Będziemy robili badania na zawartość alkoholu i środków odurzających – stwierdza prokurator Szczubełek. Oczekiwanie na wyniki badań krwi z zakładu medycyny sądowej może potrwać kilka tygodni.
W Tarnówce jest bardzo głośno o tej tragicznej śmierci. Pojawiają się pytania, czy przyczyną tragedii mógł być środek, który trafił na imprezę. Prowadzący sprawę prokurator Szczubełek wyjaśnia, że kilku uczestników tego towarzyskiego spotkania zostało już przesłuchanych.
– Oprócz alkoholu były tam inne rzeczy. Na pewno jakieś narkotyki. Czy coś więcej, będziemy ustalać – prokurator Drewicz potwierdza, że osoby, które były już przesłuchane, potwierdzały, że uczestnicy imprezy ich zażywali. Na tym etapie prokuratura nie mówi szczegółowiej o tym, jakie jeszcze udało się ustalić fakty i w jakim kierunku będzie szło postępowanie. Prokuratorzy przyznają, że na pewno będą czynione starania, aby ustalić, czy i w jaki sposób kobieta weszła w posiadanie środka, który mogła zażyć, a który mógł ją zabić.
Fakt śmierci 23–latki zgłosiła osoba, u której odbywała się impreza.
– Rano, gdy zaczęły się budzić przebywające tam osoby, jedna zauważyła, że pokrzywdzona nie wykazuje oznak życia – opisuje prokurator Drewicz.
Piotr Steffen
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!