W Krajence odbyły się ćwiczenia zgrywające jednostek ochrony przeciwpożarowej z terenu gminy Krajenka. Strażacy trenowali akcję w przypadku, kiedy w wypadku uczestniczy samochód ciężarowy
Wyciąganie poszkodowanych, którzy w wyniku wypadku zostali zakleszczeni w pojeździe ciężarowym nie należy do najłatwiejszych, a działania różnią się od tych, które trzeba podjąć w przypadku zwykłego samochodu osobowego.
W sobotni poranek przy remizie OSP Krajenka zebrały się jednostki straży pożarnej z całej gminy - oprócz OSP Krajenka byli również strażacy z Augustowa - Głubczyna, Śmiardowa Krajeńskiego, Podróżnej oraz Osówki i Złotowa. Łącznie 6 jednostek i blisko 50 druhów, którzy działali pod czujnym okiem komendanta gminnego ZOSP RP w Krajence, Adama Baranowskiego oraz burmistrza Krajenki, Stefana Kiteli.
Główne ćwiczenia przeprowadzono na terenie firmy Eko-Trans w Krajence i polegały na udziale w pozorowanym zdarzeniu, w którym samochód ciężarowy zderzył się z busem. Strażacy musieli wydostać poszkodowanych z busa oraz z pomocą sprzętu hydraulicznego dostać się do osoby, która została zakleszczona w tirze.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jeszcze jedna dekada i Krajenka będzie miastem przyszłości dla Złotowian. To tam zachowana zostaje dawna, lecz nie ta sprzed wojny struktura miasta. To tam środowisko naturalne zostaje nietknięte i co najważniejsze nie zabudowane. To tam młodzi znajdują coraz więcej zatrudnienia. To tam pomimo różnego podejścia do władz krajowych, potrafiono w ciągu ostatnich dziesięciu lat dokonać tyle ile za różnych poprzednich rządów w kraju, nie dokonano. Ćwiczenia, zabawy, spotkania, odbywają się w właściwych miejscach a co najważniejsze to jadąc widać że miasto jest zadbane. Bo jakże inaczej, skoro robi się to trzeba a jak już jest zrobione, to dba o to a nie tak jak w Złotowie, rozbiórki, niszczenie, przebudowywanie na coś co nikomu żadnego pożytku nie przynosi i ogólny syf. Kiedy wjeżdżam do Złotowa to już nie łapię się za głowę, ale nadal zastanawiam się nad tym,' Kto pozwolił na tak ciasną zabudowę w mieście zarówno tę deweloperską jak i dyskontów obok siebie. To co widzę jadąc Nieznanego Żołnierza na Zientary obok bloku, gdzie postawiono wielki blaszak a mieszkańcy będą mieli piękny widok na jego ścianę, to sobie myślę co oni muszą czuć, gdy spojrzą przez okno a przecież są właścicielami mieszkań, które miały zupełnie inny widok gdy je kupowali. To HORROR i trudno sobie wyobrazić co by było, gdyby nie daj Boże w tym miejscu coś strasznego się wydarzyło. Staż pożarna ćwiczy, bo to jest ważne i dobrze ale dlaczego ktoś pozwala na głupotę, która jak widać nie tylko tam nie ma granic.
Pisząc to miałeś na myśli Jastrowie, a nie Krajenkę
Moze sie kiedys naucza ze markety i wielkopowierzchniowce buduje sie na obrzezach miast a nie w centrum. No ale coz wszystko ma swoj czas.
Obecny totalnie opozycyjny do Rządu burmistrz Złotowa już nie ma czasu. On się spieszy żeby dokonać ostatecznego zniszczenia, jednocześnie wprowadzając i zostawiając po sobie konflikt do wszystkiego i wszystkich, jakiego miasto do 2015r. nie znało. Najstarsi mieszkańcy Złotowa nie pamiętają większej niezdary na urzędzie. Konflikt, sprzedaż mienia miasta, gruntów i niekontrolowana zabudowa byle gdzie to jego znak władzy. Władzy która przypomina tę że wschodu, gdzie nit nie ma nic do gadania bo tylko jeden ,, wóc ", wie najlepiej co i gdzie ma być. To jeszcze nic bo w obecnym syfie Złotów szczurami stoi a że na wiosnę wyjdą na ulice miasta to pewne jak w banku. Najgorszym w tym wszystkim jest to że przez decyzję rządu, także i konfliktowi nieudacznicy samorządowi a jest ich więcej, będą truli życie mieszkańcom o pół roku dłużej. Tak jak powyżej, mogę przyznać że najważniejsze jest aby straż pożarna w centrum Złotowa nie miała roboty bo ja też nie wiem jaki by był jej wynik. Co dziwne to to że zwykły mieszkaniec miasta nie może wybudować nawet na swojej własności to czego chcę a ten ,, wóc ", może wszędzie i to bez powiadomienia i pytania sąsiedztwa w której powstają takie straszydła jak wspomniana KONSERWA na Zientary.
Nic szczególnego w Krajence nie ma .To co było dawniej poszło w zapomnienie.Brak pracy ,brak szkół ponadpodstawowych,brak porządnych rozrywek dla młodzieży i dorosłych. Dawniej Krajenka tętniła innym życiem. Jestem mieszkańcem od 50 lat więc mogę coś na ten temat powiedzieć.
Z Krajenki do Piły bliżej a to już wiele mówi. Spokój zamieszkania też wiele daje normalnym ludziom i o tym chyba Burmistrz Krajenki wie. Jeśli ktoś się nie zgadza to zapraszamy do Złotowa np na Słowackiego, Szkolną, czy słynną Mokrą nie wspominając W. Polskiego. Mieszkać w tym fyrtlu naprawdę jest nielada sztuką.
Jeszcze jedna dekada i Krajenka będzie miastem przyszłości dla Złotowian. To tam zachowana zostaje dawna, lecz nie ta sprzed wojny struktura miasta. To tam środowisko naturalne zostaje nietknięte i co najważniejsze nie zabudowane. To tam młodzi znajdują coraz więcej zatrudnienia. To tam pomimo różnego podejścia do władz krajowych, potrafiono w ciągu ostatnich dziesięciu lat dokonać tyle ile za różnych poprzednich rządów w kraju, nie dokonano. Ćwiczenia, zabawy, spotkania, odbywają się w właściwych miejscach a co najważniejsze to jadąc widać że miasto jest zadbane. Bo jakże inaczej, skoro robi się to trzeba a jak już jest zrobione, to dba o to a nie tak jak w Złotowie, rozbiórki, niszczenie, przebudowywanie na coś co nikomu żadnego pożytku nie przynosi i ogólny syf. Kiedy wjeżdżam do Złotowa to już nie łapię się za głowę, ale nadal zastanawiam się nad tym,' Kto pozwolił na tak ciasną zabudowę w mieście zarówno tę deweloperską jak i dyskontów obok siebie. To co widzę jadąc Nieznanego Żołnierza na Zientary obok bloku, gdzie postawiono wielki blaszak a mieszkańcy będą mieli piękny widok na jego ścianę, to sobie myślę co oni muszą czuć, gdy spojrzą przez okno a przecież są właścicielami mieszkań, które miały zupełnie inny widok gdy je kupowali. To HORROR i trudno sobie wyobrazić co by było, gdyby nie daj Boże w tym miejscu coś strasznego się wydarzyło. Staż pożarna ćwiczy, bo to jest ważne i dobrze ale dlaczego ktoś pozwala na głupotę, która jak widać nie tylko tam nie ma granic.
Pisząc to miałeś na myśli Jastrowie, a nie Krajenkę
Moze sie kiedys naucza ze markety i wielkopowierzchniowce buduje sie na obrzezach miast a nie w centrum. No ale coz wszystko ma swoj czas.