Małe derby w pilskiej B-klasie. W niedzielne popołudnie do walki stanęły drugie drużyny Tarnovii Tarnówka i Sparty Złotów. Wiele kontrowersji przyniosła sama końcówka tego pojedynku
Druga drużyna Sparty Złotów nie ma szczęścia do powiatowych derbów. W poprzedniej kolejce Spartanie niespodziewanie ulegli Iskrze II Krajenka i chcieli ugrać komplet punktów z niżej notowanym rywalem z Tarnówki. Pierwsza połowa obfitowała w strzały na obie bramki, jednak wiele z tych uderzeń zatrzymywało się na poprzeczkach. Kibice nie mogli narzekać na emocje, które podkręciła pierwsza w tym spotkaniu czerwona kartka. Tą w 32 min. obejrzał zawodnik Sparty, Bartosz Bazylak, który faulował przeciwnika w sytuacji realnej szansy na zdobycie bramki. Pomimo gry w osłabieniu do końca pierwszej połowy Spartanie w niczym nie ustępowali Tarnovii.
Po zmianie stron dalej oglądaliśmy wyrównany pojedynek, z niezłymi sytuacjami obu drużyn. Jednak im bliżej końca spotkania, tym wśród zawodników panowała coraz większa nerwowość. Pierwszy upust tych emocji kibice zobaczyli w 86 min. Zawodnik Tarnówki, Kamil Stanek, nie zgadzał się z brakiem reakcji arbitra na popełniane na nim przewinienia, czego dał słowny upust. Frustracja gracza była tak duża, że w przeciągu kilku sekund obejrzał dwie żółte i w konsekwencji czerwoną kartkę.
Największe kontrowersje zbudziła jednak sytuacja z 90 min. meczu. Zawodnik gospodarzy padł na ziemię, jednak z dala od toczącej się akcji, więc sędzia główny musiał skonsultować incydent ze swoim asystentem. W efekcie tego wyrzucił z boiska zawodnika gości i gospodarzy. Po kolejnej konsultacji odwołał czerwoną kartę dla gracza Tarnovii i z placu gry zszedł tylko Jakub Kłos. Co niezwykłe, w dostępnym w internecie oficjalnym protokole pomeczowym, przy nazwisku J. Kłosa widnieje tylko kartka żółta.
To jednak nie koniec emocji w tej samej sytuacji. Jako, że najprawdopodobniej sędziowie nie byli w stanie zidentyfikować gracza, który w rewanżu pchnął J. Kłosa, to czerwoną kartką został ukarany asystujący trenerowi w tym meczu Michał Cochór.
Pomimo osłabienia Spartanie chcieli w doliczonym czasie gry przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Sędzia zakończył jednak pojedynek w momencie, kiedy konstruowali dobrze zapowiadającą się akcję. A przynajmniej takiego zdania był prowadzący gości Tomasz Wójcik, który po ostatnim gwizdku nie krył oburzenia w kierunku sędziego, za co również otrzymał czerwoną kartkę.
Tarnovia II Tarnówka 0-0 Sparta II Złotów
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Co niezwykłe sędzia nie panował nad spotkaniem od pierwszego gwizdka brak stanowczości sędziowie liniowi wyglądali jak wzieci z podwórka brak reakcji decyzję za nich podejmował sędzia główny gdzie on sam miał problem z sędziowaniem ciągłe zmiany decyzję konsultacje z linowym niczym prosto z VARu brak podyktowanego karnego zamiast tego rzut wolny i czerwona kartka dla gości sam wprowadzał zamęt swoimi decyzjami których później nie potrafił uzasadnić to co się działo w tym meczu to porostu nieśmieszny żart dla obu stron a o innym przedstawieniu meczu w protokole niż działo się naprawdę nie wspomnę...
Panie redaktorze był Pan na meczu i pisze takie bzdur ? Jak przepychanka ? Jacy zawodnicy z ławki rezerwowych .Myślę że Klub z Tarnówki powinień w tej sytuacji domagać sie od redakcji sprostowania i przeprosin za brak rzetelności z pańskiej strony .
Sędzia zdecydowanie do szafy na trzy zdrowaśki... Nadaje się do wiadomo czego.
Prawda dziwny mecz ale czerwona kartka jest podana w internecie nie wiem czemu jest napisane ze nie
Zakonczyl mecz kiedy piłę mial bramkarz gosci to gdzie oni mieli dobrze zapowiadająca akcje przyjechali buraki na pewniaka i się zdziwili hehe
Panie redaktorze tekst poprawiony ale słowo przepraszam za pomówienie nie przeszło już przez gardło , proszę pamiętać że w sieci nic nie ginie .
Tak to jest jak jedni wieśniacy przyjadą do drugich i się zachować nie potrafią :D
Tak to jest jak taki wieśniak jak Ty odzywa się w komentarzach
PANIE Redaktorze co z tym przepraszam za pomówienie?
Co niezwykłe sędzia nie panował nad spotkaniem od pierwszego gwizdka brak stanowczości sędziowie liniowi wyglądali jak wzieci z podwórka brak reakcji decyzję za nich podejmował sędzia główny gdzie on sam miał problem z sędziowaniem ciągłe zmiany decyzję konsultacje z linowym niczym prosto z VARu brak podyktowanego karnego zamiast tego rzut wolny i czerwona kartka dla gości sam wprowadzał zamęt swoimi decyzjami których później nie potrafił uzasadnić to co się działo w tym meczu to porostu nieśmieszny żart dla obu stron a o innym przedstawieniu meczu w protokole niż działo się naprawdę nie wspomnę...
Panie redaktorze był Pan na meczu i pisze takie bzdur ? Jak przepychanka ? Jacy zawodnicy z ławki rezerwowych .Myślę że Klub z Tarnówki powinień w tej sytuacji domagać sie od redakcji sprostowania i przeprosin za brak rzetelności z pańskiej strony .
Sędzia zdecydowanie do szafy na trzy zdrowaśki... Nadaje się do wiadomo czego.