Prokuratura sprawdza, czy ratownicy medyczni właściwie udzielili pomocy przejechanemu przez ciągnik. Podejrzany w tej sprawie winę za śmierć mężczyzny zrzuca właśnie na pogotowie
Do wypadku, o którym mowa, doszło 26 lutego tego roku na ulicy Plażowej w Złotowie. Stojący na schodkach traktora młody mieszkaniec gminy Złotów spadł pod koła jadącego pojazdu. W wyniku poniesionych obrażeń zmarł. Podejrzany w tej sprawie o spowodowanie wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym został właściciel ciągnika.
Sprawę wyjaśnia Prokuratura Rejonowa w Złotowie. W tej chwili śledczy sprawdzają linię obrony podejrzanego, który wskazał, że to ratownicy medyczni ze Szpitala Powiatowego im. Alfreda Sokołowskiego w Złotowie źle udzielili pomocy poszkodowanemu. - Podobno mężczyzna ten poruszał się po wypadku, on nie zmarł na miejscu. Sprawdzamy, czy to miało wpływ na to, że jego stan zdrowia znacznie się pogorszył i że on zmarł, czy też, że jedyną przyczyną zgonu było to, co wydarzyło się podczas samego wypadku – podaje rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu Magdalena Mazur–Prus. Wątek ten sprawdzają powołani przez prokuraturę biegli.
Na okoliczność tę przesłuchani zostali już strażacy z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Złotowie oraz pracownicy szpitala. Zarządzająca Szpitalnym Oddziałem Ratunkowym doktor Danuta Romejko nie ma jednak wątpliwości, że jej podwładni zachowali się w tej sytuacji właściwie. - Ta sprawa powinna się do końca roku zakończyć – zapowiada M. Mazur–Prus.
Łukasz Opłatek
[[reklama]]
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze