Rolnicy z gminy Okonek zaprotestowali przeciwko wysokim podatkom rolnym. Grożą, że jeśli radni go nie zmniejszą, podejmą radykalniejsze działania
Pod pismem adresowanym do burmistrza Mieczysława Rapty podpisało się 180 rolników z całej gminy, zarówno ci gospodarujący na kilkuset hektarach, jak i ci mający kilka hektarów ziemi. Rolnicy piszą, że w 2012 roku podatek rolny podniesiono o 59 procent, w 2013 o kolejne 26 procent. Od roku 2010 wzrósł on o 120 procent. „Jego poziom jest najwyższy w kraju” - czytamy w piśmie. Uważają, że włodarze gminy oraz radni nie są w najmniejszym stopniu zainteresowani ich sytuacją. Dodają, że rok 2012 był rokiem klęski, wymarzło 100 procent ozimin, co wpłynęło na dochodowość gospodarstw rolnych. „Żądamy ustalenia nowej, racjonalnej i osiągalnej dla nas ceny stawki podatku rolnego. W przypadku negatywnego rozpatrzenia naszego postulatu nie zawahamy się podjąć bardziej radykalnych działań” - piszą na zakończenie. Co oznaczają radykalniejsze działania, wyjaśnili na spotkaniu z Mieczysławem Raptą podczas wręczania pisma z podpisami. Twierdzą, że są tak zdesperowani, iż chcą zablokować ciągnikami urząd i niektóre drogi.
[[reklama]]
Burmistrz stwierdził, że odpowie na pismo w ciągu czternastu dni. Przypomniał jednak, że to radni zdecydowaną większością głosów ustalili taką stawkę i to oni powinni być adresatem skargi. Dodał, że podobną stawkę jak w gminie Okonek mają inne gminy w powiecie (m.in. Tarnówka i Zakrzewo). -Nie mogę się również zgodzić z sugestią pana, który stwierdził, że jedna radna oświadczyła, że nie wie, za czym wówczas głosowała. Ja bym się za takie słowa wstydził, bo po to się jest radnym, spotyka na komisjach, bierze dietę, żeby wiedzieć, za czym się podnosi rękę – mówił burmistrz. - Tym bardziej, że radna jest jednocześnie sołtysem i podpisała się pod protestem – dodał. Sołtys Kruszek Ryszard Przybylski przyznał, że on się już wstydzi chodzić po wiosce i zbierać podatki, bo spotyka się z ciągłymi wyzwiskami pod adresem radnych i władz. - Coś musicie z tym zrobić, panie burmistrzu - apelował. Mieczysław Rapta obiecał, że w najbliższym czasie postawi wniosek o zwołanie wszystkich komisji, na których przedstawi sytuację opisaną w proteście.
Ryszard Mikietyński
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze