W czwartej obronie tytułu Międzynarodowego Mistrza Polski wagi lekkiej Damian Wrzesiński (20-1-2, 6 KO) walczył dzisiaj w Szydłowcu z Meksykaninem Luisem Angelem „Bofo” Viedasem (26-9-1, 9 KO).
Damian, wychowanek Sparty Złotów jednogłośną decyzją sędziów zwyciężył dzisiaj z Luisem Angelem "Bofo" Viedasem podczas gali Tymex Boxing Night 14.
Z pomocą promotorów Mariusza i Marcela Grabowskich oraz trenera Mariusza Koperskiego konsekwentnie buduje swoją pozycję w boksie. Zdobywał już tytuły i pasy amatorskiego i zawodowego Mistrza Polski w kilku kategoriach, walczył w olimpijskiej kadrze narodowej oraz w lidze WSB. Boksował również w niemieckiej Bundeslidze.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Walka wygrana,ale szału nie było!!!Gratulacje.
A ten drugi Pieniek to jeszcze coś boksuje....czy to byl tylko taki sezonowiec...boks jest fajny dla tych,ktorzy nie muszą używać głowy w życiu.
Wygrał brawo.ale żadnego ciosu nie było .zero szału .
Brawo ty widać ze Emi ci dała bo wygrałeś...!
Przeciwnik nieobkiczalny, było ciężko ale dał radę i wypunktował meksykańskiego fajtera.
Szału nie było .normalna walka ze słabszym przeciwnikiem który pierwszy raz walczył po za granicami Tijuana .zobaczymy jak powalczy o pas uni
I znowu źle i znowu nie tak, hm tyko westchnąć można.
Trudno nie wygrać z takim bumem
Nikt nie pisze ze źle.tylko ze wygrana bez szału .taka sobie walka
Chciała bym was widzieć w waszej walce na ringu.
Gratulacje Damian Samych wygranych walk. A wy pipki komentujące hejtujące . Zapraszam na ring. Zobaczymy i się pośmiejemy . 1 runda i KO. Pozdro
Walka wygrana,ale szału nie było!!!Gratulacje.
A ten drugi Pieniek to jeszcze coś boksuje....czy to byl tylko taki sezonowiec...boks jest fajny dla tych,ktorzy nie muszą używać głowy w życiu.
Wygrał brawo.ale żadnego ciosu nie było .zero szału .