W gminie jest nowy „urzędnik”. Dostał pokój, biurko i... pracuje za darmo. I jeszcze się z tego cieszy.
Sprowadził krwiobus, zbierał chętnych do zostania dawcami szpiku, chce się zająć rozdzielaniem darów spożywczych, ma też inne pomysły – tak owego „pracownika” opisuje burmistrz Andrzej Jasiłek.
– Dałem mu pomieszczenie i biurko, gdzie może działać.
– Byłbym nie w porządku, gdybym nie dał mu szansy się wykazać – mówi.
Tak oto w gminie powstało nowe stanowisko – koordynatora do spraw wolontariatu. Objął je Maksymilian Grzegorczyk, nastolatek, który sam o sobie mówi, że ma smykałkę do pomagania. Na co dzień uczy się w Technikum Technologii Drewna w Szczecinku, a po godzinach pracuje na rzecz innych. Wystarczy zajrzeć na jego profil na Facebooku, by przekonać się, czym się interesuje: zbiórki krwi, wydawanie darów potrzebującym, pomoc chorym, organizacja akcji społecznych. Za swą działalność kilkakrotnie nominowany był do różnych nagród. Dziś ma szansę na zdobycie nagrody w pierwszej edycji ogólnopolskiego konkursu „Okulary ks. Kaczkowskiego” za całokształt działalności na rzecz innych osób.
– Tylko mu przyklasnąć – jeszcze raz zabiera głos burmistrz Jasiłek.
Mianowanie M. Grzegorczyka koordynatorem ds. wolontariatu to ukłon w jego stronę.
Do zadań koordynatora należeć będzie m.in. pomoc w organizacji imprez oraz spotkań mieszkańców gminy, wsparcie ich w pozyskiwaniu dotacji na cele charytatywne, zaangażowanie w zdobywanie sponsorów, zawiązywanie współpracy z fundacjami oraz wdrażanie projektów pomocowych dla mieszkańców.
– Swoim zapałem do pracy pragnę pomagać naszemu regionowi dynamicznie i prężnie rozwijać się w dziedzinie niesienia dobra dla innych – zapewnia M. Grzegorczyk. Uważa on, że praca społeczna jest wymagająca i pochłaniająca, ale jednocześnie daje ogromną satysfakcję, radość oraz poczucie spełnienia.
Ten aktywny młodzian zdaje sobie jednak sprawę, że sam entuzjazm i zapał do pracy nie wystarczą, by skutecznie działać. Do tego potrzeba wsparcia innych osób oraz instytucji.
– Liczę na Wasze zrozumienie i zaangażowanie oraz pomoc. Będzie mi niezmiernie miło otrzymywać od Was, mieszkańców gminy Okonek liczne wskazówki czy rady, które usprawnią moją pracę i pozwolą mi osiągać coraz to nowsze cele i rezultaty – zwraca się bezpośrednio do społeczności gminy Okonek.
– To Wy każdego dnia zmagacie się z wieloma problemami, dlatego gorąco zachęcam Was do kontaktu i rozmowy ze mną. Zawsze chętnie Was wysłucham i postaram się pomóc – deklaruje.
Stanowisko gminnego koordynatora do spraw wolontariatu jest w fazie testów. Zobaczymy, czy się sprawdzi i przyjmie. Maksymilian Grzegorczyk ma taką nadzieję. Więcej, liczy, że za przykładem gminy Okonek pójdą inne samorządy. Tak, by bezinteresowna pomoc zataczała coraz szersze kręgi.
Podajemy kontakt do M. Grzegorczyka: wolontariatgrzegorczyk@gmail.com, 607 676 272.
Łukasz Opłatek
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Co za bełkot.
Jakie to patriotyczne , takie Polskie jak mawiał premier pseudonim "oszust" pracujcie za miskę ryżu. Polska jest z was dumna. Zniszczą wszystko. Czy ktoś kiedyś pytał kobiety, młode dziewczyny pomagające jako wolontariuszki przy chorych w hospicjum czego im brakuje? Zróbcie to a wtedy pogadamy.
Dobrze,że do wolontariatu dołączają mężczyźni.
Brawo naprawdę w każdej gminie powinna być taka osoba bo urzędasy nic nie zrobił
Jak by nie patrząc on zawsze dbał o wolontariuszy było to widać podczas akcji w Okonku
A premier nie mówił że ludzie mają zapierdalać za miskę ryżu jak to było przed i po wojnie światowej
Brawo, Max, jesteś wielki! Albo zwyczajnie - przyzwoity.
Brawo pierwszy raz słyszę o tym że można powołać taką osobę brawo świetna inicjatywa
Również uważam, że to fajna sprawa. Sam angażowałem się w wolontariat za młodu. Wszystkim jednak tym którzy piszą że urzędasy nic nie robią proponuje zostać wolontariuszem w dowolnym urzędzie miasta czy gminy w powiecie 8 h dziennie 5 dni w tygodniu. Choć w sumie przy płacach na takim poziomie jak obecnie praca w urzędzie to po części wolontariat :)
Brawo dlaczego to jest eksperymentalne stanowisko
Widzę że Pan Maksymilian działa również w Okonku i Szczecinku. Wielki szacunek dla niego z mojej strony.
Tylko żeby Pan Marek mu nie wchodził w paradę. Bo jego wszędzie pełno. Oby się młody nie dał.
Maksymilian to przykład do nasladowania razem z Markiem mogą duzo zrobić dla Okonka
Hahahaha od Marka to on się niech trzyma z daleka bo to stary pierdolnięty człowiek z tego Marka
Chłopie wielki szacunek dla ciebie ale od Marka trzymaj się z daleka to zły człowiek
Co za bełkot.
Jakie to patriotyczne , takie Polskie jak mawiał premier pseudonim "oszust" pracujcie za miskę ryżu. Polska jest z was dumna. Zniszczą wszystko. Czy ktoś kiedyś pytał kobiety, młode dziewczyny pomagające jako wolontariuszki przy chorych w hospicjum czego im brakuje? Zróbcie to a wtedy pogadamy.
Dobrze,że do wolontariatu dołączają mężczyźni.