Reklama

Dawno, dawno temu

05/03/2015 09:53
Jego przygoda z pisarstwem zaczęła się przypadkiem. Dziś na swoim koncie ma już siedem publikacji, a w opracowaniu są kolejne

Gdy Konrad Kaczmarek zaczął pisać, ""na karku"" miał już kilkadziesiąt lat. Jak jednak zaznacza
"Na to nigdy nie jest za późno". Co ciekawe jego przygoda z pisarstwem zaczęła się od lenistwa.
- Gdy moje dzieci były małe opowiadałem im do snu różne bajki, głównie wymyślone przez mnie. Byłem zbyt leniwy, żeby czytać im książki. Moja żona pewnego razu powiedziała, że powinienem je spisać. Potraktowałem to wtedy jako żart – mówi. Ten żart ostatecznie przerodził się w niezwykłą pasję. Dziś Konrad Kaczmarek może pochwalić się już siedmioma publikacjami. W miniony wtorek w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Złotowie autor opowiadań i powieści spotkał się z czytelnikami.

To co mnie nurtuje

Głównymi bohaterami opowieści pana Konrada są ludzie i przyroda. Pisarz czerpie inspiracje głównie z kaszubskich legend i historii - losy jego bohaterów toczą się bowiem na Pomorzu w średniowieczu. - Moja literatura, jeśli tak mogę powiedzieć, jest literaturą mojej wyobraźni. Ma charakter historyczny, ale w czasie gdy autentyczni historycy nie zawsze wiedzą jak tam było. Jest to literatura, jak to określił prof. Daniel Kalinowski – intuicyjna. Kroniki mówią o koronowanych, o tych którzy rządzili, a ja próbuję opisać życie prostych, żyjących w tamtych czasach ludzi – tłumaczy Konrad Kaczmarek. - Jest tutaj także sporo elementów magii. Kolejnym wątkiem jest przenikanie się chrześcijaństwa i pogaństwa, z których wynikają niekiedy zabawne, ale często trudne dla bohaterów sytuacje – dodaje.


Spotkanie z autorem opowiadań poprowadziła prof. Jowita Kęcińska-Kaczmarek

Czytelnicy mogą zapoznać się z takimi publikacjami jak: ""Stenka"", ""Sine"", ""Milites Ecclesiae"" ""Bogowie będą z nami"" oraz ""Na skraju puszczy"". Ta ostatnia to zbiór trzech opowiadań. Inspiracją do ich stworzenia były miejsca i osoby, znajdujące się współcześnie na Krajnie. - Jedno dotyczy ""Krwawego dębu"" rosnącego w ""Zwierzyńcu"" w Złotowie. Niegdyś był on czczony przez pogańskich mieszkańców ""Flatowa"". Drugie opowiadanie dotyczy jachty czyli polowania. Tutaj bohaterem jest udomowiony wilk. Trzecie natomiast to historia pani Magdy, kobiety która żyje aktualnie na skraju puszczy na Krajnie – opisuje autor.


Wieczór uświetnił występ zespołu ""Krajniacy""

Opowiadania dostępne są w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Złotowie. Już niedługo do rąk czytelników mają być oddane kolejne, w tym biografia autora.


Klaudia Siekańska

[[reklama]]
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama