Reklama

Decyzja podjęta z premedytacją

31/10/2013 09:05
- Nie chciałabym mieć takiego remontu u siebie w domu w XXI wieku - w kontekście instalacji grzewczej położonej w jastrowskim gimnazjum powiedziała Anna Ośka

Podczas ostatniego wspólnego posiedzenia komisji stałych jastrowskiej rady miejskiej pojawiło się kilka punktów spornych. Jednym z nich był remont prowadzony w Publicznym Gimnazjum w Jastrowiu, a konkretniej modernizacja instalacji grzewczej, polegająca na przejściu z opału stałego na gaz oraz uwzględniająca wymianę rur i kaloryferów. Przebieg prac w ostatnim czasie monitorowała Komisja Oświaty, Zdrowia, Kultury, Sportu i Spraw Socjalnych. Jej członkini Anna Ośka, mówiąc o swoim wrażeniu w kontekście położenia nowych rur, nie rozmieniała się na drobne. – Jest to robota spieprzona – powiedziała wprost, dodając, że jej zdaniem powinny one zostać wkute w ściany, a nie być prowadzone na zewnątrz. – Nie mieliśmy czasu inaczej tego zrobić – odpowiedział radnej Piotr Wojtiuk. Burmistrz tłumaczył, że gdyby rury wkuwać, prace przedłużyłyby się pewnie jeszcze o 2 miesiące, a ogrzewanie zostało uruchomione później, co ze względu na porę roku zapewne rodziłoby problemy. W rozmowę włączyła się Joanna Harbuzińska-Turek, która, chyląc się ku opinii koleżanki, przyznała, że obecnie nikt już nie montuje centralnego ogrzewania z zewnętrznym orurowaniem. Radna Ośka zwróciła uwagę na kolejny aspekt – pragmatyczny. Jak powiedziała, instalacja zewnętrzna zawsze będzie bardziej narażona na uszkodzenia ze strony uczniów. – Mogliśmy w ogóle tego nie ruszać i dalej mielibyśmy cieknące rury – zirytował się P. Wojtiuk. - Nie rozumiem jastrowskiej mentalności. Robi się – źle, nie robi – też źle – dodał. A. Ośka, kręcąc głową podczas wypowiedzi burmistrza, na co ten zwrócił jej uwagę, pozostawała nieprzekonana. – Kręcę głową, bo nie chciałabym mieć takiego remontu u siebie w domu w XXI wieku. Takie rurki to w chlewie powinny być – odpowiedziała. Burmistrz tłumaczył, że zostaną one zabudowane, dla radnej Ośki takie rozwiązanie kłóciło się jednak z estetyką. Ponadto J. Harbuzińska-Turek zwróciła uwagę, że gdyby rury od razu wpuszczać w ściany, kucie zostałoby wykonane w ramach inwestycji, a tak za zabudowę trzeba będzie dodatkowo zapłacić. Jak wyjaśnił P. Wojtiuk – nie będą to duże koszty. – To Pan nam je przedstawi – zripostowała radna. W dyskusji pojawił się również głos Jacka Szlenkiera, którego zdaniem kucie ścian nie wydłużyłoby prac aż o dwa miesiące, ponieważ dziś tego typu prace wykonuje się specjalistycznym sprzętem.

[[reklama]]

– Z premedytacją podjąłem decyzję, że nie wkuwamy tych rur – podsumował burmistrz.
Dyrektor gimnazjum Anna Piekarska spraw czysto technicznych komentować nie chce, przyznaje jednak, że rury na zewnątrz nie wyglądają estetycznie. Poza tym, podobnie jak A. Ośka, uważa, że zewnętrzne położenie może je narażać na uszkodzenia.

Patrycja Koplin
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama