Reklama

Diagnosta podbił przegląd, a niesprawne auto zabiło dziecko

07/07/2016 18:00
Prokuratura Rejonowa w Złotowie postawiła zarzuty mężczyźnie, który robił przegląd techniczny auta, którym Zdzisław G. przejechał 10-latka na ul. Jastrowskiej

Do wypadku doszło 4 maja 2015 roku na przejściu dla pieszych. Gdy 10-letni Karol wjechał na nie rowerem, uderzył w niego fiat ducato, prowadzony przez Zdzisława G. Chłopiec zginął. Mężczyzna nie hamował, bo nie miał czym. Biegły z dziedziny rekonstrukcji wypadków Janusz Szułczyński stwierdził: układ hamulcowy auta był niesprawny (wskaźnik skuteczności hamowania hamulca roboczego wyniósł 22% przy dopuszczalnym 40%; hamulca postojowego – 2% przy dopuszczalnym 16%); ponadto wykazał nadmierne luzy końcówek drążka kierownicy z prawej strony, wycieki płynów eksploatacyjnych, rozpięte i ominięte korektory siłownika hamulcowego tylnej osi.

Niesprawny układ hamulcowy miał bezpośredni wpływ na zakres obrażeń

Reklama

– orzekł J. Szułczyński. Zabudowa skrzyni ładunkowej zamontowana do ramy pasem transportowym to w tym przypadku szczegół.

Oskarżony Zdzisław G. zeznał przed sądem, że nie wiedział, że przewody hamulcowe były zaślepione.

„Nigdy sam nic przy nim nie robiłem”

– mówił o fiacie ducato. Nie pamiętał, czy sam był na przeglądzie, czy kogoś na niego wysłał.

„Nie wiem, kogo ewentualnie mogłem wysłać”.

Przegląd auto przeszło pół roku przed wypadkiem.

Poświadczył nieprawdę

Prokuratura Rejonowa w Złotowie sprawdziła, kto wykonał przegląd auta i, nie mając wątpliwości, że fiat ducato badania technicznego przejść nie powinien, skierowała akt oskarżenia przeciw diagnoście. Chodzi o pracownika jednej ze stacji w Złotowie. Mężczyzna ten, traktowany jako funkcjonariusz publiczny, oskarżony został o wystawienie dokumentu poświadczającego nieprawdę. Grozi mu za to do pięciu lat pozbawienia wolności. Ponadto prokurator postawił mu zarzut dopuszczenia do ruchu pojazdu mechanicznego bezpośrednio zagrażającego bezpieczeństwu w ruchu. Za to grozi mu do dwóch lat więzienia.

Reklama

Terminu rozprawy diagnosty Sąd Rejonowy w Złotowie jeszcze nie wyznaczył.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    fela - niezalogowany 2016-07-14 12:44:38

    Wygląda na to, że chce się zastosować zasadę ,,cygan zawinił kowala powiesili"". Byłemu funkcjonariuszowi Milicji pomyliły się czasy kiedy to hamował służbową Nysą nogami z założonymi azbestowymi skarpetami. Facet z nie małym stażem kierowcy jadąc nie zdawał sobie sprawy że coś nie jest tak z układem hamulcowym pojazdu? Po wtóre jako recydywista powinien dawno mieć odebrane prawa do kierowania pojazdami. Przypomina to sprawę kiedy to kierowca BMW szalał po ulicach Złotowa łamiąc przepisy, Policja nie mogła dobrać się jemu do czterech liter bo pani prokurator (obecnie sędzia) doszła do wniosku że kierujący działał w wyższej potrzebie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    JAGA-BABA - niezalogowany 2016-07-11 21:42:33

    ...Ja mam pomysła. Najlepiej będzie jak prokurator postawi zarzut niezatrzymania się na pasach SAMOCHODOWI byłego milicjanta, jaśnie pana G, który znany jest z tego, że NOTORYCZNIE poruszał się po drogach niesprawnymi pojazdami...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    xxx - niezalogowany 2016-07-10 21:29:37

    Jaki kraj, takie prawo. Są równi, i równiejsi..

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości