Reklama

Dlaczego jeżdżą na sygnale?

10/03/2021 18:30

Podczas sesji rozmawiano o tym, po co w nocy straż pożarna używa sygnałów dźwiękowych, jakie petycje trafiają do urzędu i kiedy gmina będzie gazyfikowana.

Piątkowe obrady rozpoczęły się od informacji wójta. Piotr Lach poinformował, że samorząd będzie realizował grant dotyczący pomocy przy wypełnianiu dokumentacji w ramach krajowego programu „Czyste Powietrze”. Dodał, że choć w magistracie już wcześniej była osoba, która zajmowała się tego typu sprawami, to jednak postanowiono skorzystać z dofinansowania. Jego wielkość jest zależna od tego, czy o pomoc zwracają się osoby o niższych bądź wyższych dochodach.

Petycja = problem

– W ciągu minionego roku odbyliśmy siedem spotkań, gdzie rozpatrywaliśmy różnego rodzaju petycje – rozpoczął Bartłomiej Batko, radny z Dzierzążenka, który przewodzi Komisji Skarg, Wniosków i Petycji Rady Gminy Złotów.

Reklama

– Chociaż wydawało się, że nie będzie ich zbyt wiele, one przychodzą. To wskazuje, że społeczeństwo obywatelskie korzysta ze swoich praw – mówił. Dodał także, że za każdą z petycji, które mogą się wydawać z pozoru błahe, nierzadko kryją się poważne problemy, troski czy niepokoje. Podawał przykłady. Jedna z petycji dotyczyła zwrócenia samorządom uwagi, by zadbały o suplementację witaminy D wśród seniorów. Kolejna wskazywała na konieczność działań, by rząd wymógł na producentach szczepionek na Covid–19 gwarancję odpowiedzialności, gdyby po szczepieniu pojawiły się powikłania. Pojawiła się także petycja sugerująca, że szczepienia mają charakter eksperymentu naukowego i samorządy powinny się temu przeciwstawić. B. Batko dodał, że nie wszystkie sprawy były możliwe do rozstrzygnięcia przez gminną komisję. W kilku przypadkach nie była ona władna by np. nakazywać coś Prezesowi Rady Ministrów.

Pytania o strażaków

Jacek Januszewski, radny z Franciszkowa, zwrócił uwagę na sytuacje, do jakich dochodziło niedaleko jego domu, gdy oblodzona była droga w kierunku Radawnicy. Wskazywał, że podczas jednego z takich zdarzeń, choć straż pożarna dotarła na miejsce, to jednak nie pomagała w wyciągnięciu auta z rowu. Chciał wiedzieć, jakie w tym względzie straż ma obowiązki. Pytał także, dlaczego strażacy, jako jedyna (z jego obserwacji) służba ratunkowa, jeżdżą nocą używając zarówno sygnałów świetlnych jak i dźwiękowych.

Reklama

– Tylko straż jeździ po nocy z włączoną syreną – mówił. Chciał wiedzieć, dlaczego tak się dzieje.

Choć wójt odpowiedział, że szczegółowych informacji udzieli po konsultacji na piśmie, na sesji także krótko odniósł się do pytań. W przypadku wyciągania aut z rowu stwierdził, że najpewniej dotyczy to kwestii odpowiedzialności za ewentualne uszkodzenie mienia, jakim jest samochód.

Jacek Januszewski pytał dlaczego strażacy nie pomagali wyciągać rozbitych aut z rowu


– Specjalistyczne firmy, które się tym zajmują, mają wykupione ubezpieczenia. Nagrywają też swoją pracę, by w razie czego mieć dowód, że do uszkodzenia pojazdu nie doszło na skutek ich działań – mówił P. Lach. Odnośnie używania sygnałów dźwiękowych przypomniał znaną sytuację zderzenia fiata seicento z kolumną aut rządowych, gdzie nadal toczy się dyskusja, czy sygnały dźwiękowe były używane, czy nie. Wskazał, że włączenie syren przez straż ma zapewne na celu podniesienie bezpieczeństwa przejazdu auta uprzywilejowanego.

Reklama

Gazyfikacja całej gminy?

Jacek Januszewski pytał również o gazyfikowanie miejscowości gminy Złotów.

– Z rozmów z ludźmi wynika, że są tym zainteresowani – stwierdził. Piotr Lach wyjaśniał, że ten proces już się dzieje i pewnie będzie kontynuowany, trwa jednak dość wolno. Sytuacji nie poprawia stan pandemii.

– Trwają prace projektowe dotyczące Blękwitu – mówił P. Lach. Dodał także, iż w tej miejscowości pierwotnie wydawało się, że gaz będzie można poprowadzić od strony nasypu, gdzie biegnie rurociąg. Okazało się, że wymagałoby to wybudowania stacji obniżania ciśnienia, co nie jest opłacalne. Bardziej kalkuluje się ciągnąć gaz od strony oczyszczalni.

Reklama

Na pytania odpowiadał wójt Piotr Lach


J. Januszewski nawiązał również do sprzętu komunalnego, który nabyła gmina. Jego zdaniem ciągnik, przyczepa i piaskarka powinny stać pod zadaszeniem, by nie niszczały na skutek warunków atmosferycznych, niekoniecznie przy urzędzie.

– Postawienie tego sprzętu pod jakąś wiatą jest jak najbardziej uzasadnione – mówił Piotr Lach. Rozważany jest natomiast wariant, czy stawiać taki obiekt przy urzędzie bądź w innym miejscu, czy wykorzystać już istniejącą infrastrukturę.

Reklama

Sz. Chwaliszewski

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    **** - niezalogowany 2021-03-10 19:20:50

    Durne pały!!!! Pojazd uprzywilejowany jest tylko wtedy gdy używa sygnałów świetlnych i dźwiękowych. A jak może „ynteligencyja” zauważyła straż pożarna ma pojazdy ciężarowe które lepiej usłyszeć i zauważyć przed wyjechaniem przed maskę. Bo czasem ktoś jeździ po nocy

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • km - niezalogowany 2021-03-11 10:54:10

    Dokładnie

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Kierowca - niezalogowany 2021-03-10 19:23:53

    Proszę przetyczac kodeks drogowy A tam Pan radny znajdze co to pojazd uprzywilejowany. I niech Pan sprawdzi zasady poruszania się sprzętem rolniczym na żółtych swiatłach błyskowych po drogach publicznych.To bardziej temat przyziemny dla radnego. Lepiej się zająć czymś poważnym.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama