Reklama

Dobrego rozwiązania nie ma

20/08/2012 00:00
Uchwała Państwowej Komisji Wyborczej mówi jasno: dwumandatowe okręgi nie mają już racji bytu, ich miejsce zająć mają okręgi jednomandatowe. Gminny podział wymaga przebudowy i, jak się zapowiada, nie uda się jej przeprowadzić bez zgrzytów

Zgodnie ze starym podziałem, w gminie funkcjonowało 5 obwodów głosowania (nr 1 w Złotowie, nr 2 w Radawnicy, nr 3 w Kleszczynie, nr 4 w Świętej i nr 5 w Kleszczynie) oraz 12 okręgów wyborczych, w tym 3 dwumandatowe. PKW dyktuje jednak samorządom zmiany. By pozostawać w zgodzie z Kodeksem wyborczym, okręgi dwumandatowe bezwzględnie muszą zostać zamienione na okręgi jednomandatowe. Na przygotowanie projektu nowego podziału oraz skonsultowanie go z komisarzem wyborczym gmina ma czas do jesieni.

Dzielimy, łączymy

W gminie Złotów problematycznymi (ze względu na odbieganie od jednolitej normy przedstawicielstwa, którą oblicza się poprzez podzielenie mieszkańców gminy przez liczbę radnych) są okręg nr 9 (Kleszczyna, Rudna, Skic i Sławianówko), okręg nr 10 (Święta, Nowa Święta) i okręg nr 12 (Bługowo, Buntowo, Sławianowo, Kaczochy). Krótko mówiąc – z tych 3 okręgów ma powstać 6. Jednak to, co matematycznie wydaje się zadaniem łatwym do wykonania, w rzeczywistości przysporzy zapewne wiele trudności – choć nie odbyły się jeszcze żadne zobowiązujące rozmowy, pierwsze, bardzo wstępne propozycje podziału już wywołały wśród radnych dyskusje.

Jeśli chodzi o okręg nr 9, propozycja wójta Piotra Lacha była taka, by jeden okręg wyborczy utworzyć na bazie Kleszczyny i Rudnej, drugi poprzez połączenie Skica i Sławianówka. Okręg nr 12 miałby zostać podzielony w taki sposób: Bługowo plus Buntowo i Sławianowo plus Kaczochy, natomiast okręg nr 10, najbardziej problematyczny chyba, wymaga podziału Świętej. Jak zaproponował wójt, Nową Świętą można by połączyć z tzw. Ogrodnictwem, Święta centrum pozostałaby wówczas samodzielnym okręgiem wyborczym. Za tym rozwiązaniem opowiada się również radna z tamtego terenu, Małgorzata Wójcik. Radny Kasprzyk, również reprezentujący Świętą i Nową Świętą, w trakcie ostatniej sesji Rady Gminy Złotów zaprezentował jednak własną, stworzoną „na gorąco” koncepcję. Zgodnie z nią Święta miałaby zostać podzielona na część wschodnią i zachodnią: Nowa Święta miałaby być przyłączona do wschodniej części wsi, a Ogrodnictwo do zachodniej. – Nie wiem, kto po której stronie wsi mieszka, nie mam w tym żadnego interesu, w grę nie wchodzą żadne kalkulacje – zastrzega radny. - To umowny podział – dodaje, wyjaśniając, że przecież mieszkańcy w żaden sposób nie będą się od siebie dystansować. Z tą koncepcją absolutnie nie zgadza się Małgorzata Wójcik. – Nie widzę sensu rozdzielania miejscowości, społeczeństwo powinno się integrować, a nie dzielić. Próbowano porównywać Świętą do miasta, ale przecież trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że wieś rządzi się innymi prawami. Sołectw nie powinno się dzielić. Nie chodzi tu o radnych, o stołki, ale o dobro społeczeństwa. Dla mnie ta opcja jest nie do przyjęcia. To tak jakby Ogrodnictwo podzielić – odnosi się do koncepcji swojego kolegi. Zdaniem P. Kasprzyka nie ma różnicy, czy w Świętej postawi się pionową czy poziomą linię podziału. – Każda kreska dzieli. Jak to jest, że podział wzdłuż ulicy dzieli, a odłączenie osiedla od centrum już nie? – zastanawia się, przypominając, że Ogrodnictwo to nie samodzielna jednostka, a część Świętej. Radny Kasprzyk uważa, że przyłączenie Nowej Świętej do wschodniej części Świętej jest bardziej uzasadnione, ponieważ na skraju obu miejscowości dochodzi do styku terytorialnego. – Ogrodnictwo nawet gruntami nie graniczy z Nową Świętą – wyjaśnia, zastrzegając, że oczywiście nigdy nie odmówi rozmowy mieszkańcowi nie swojego okręgu, nie odprawi go z kwitkiem. – Działamy razem, mamy wiele wspólnych interesów – zaznacza. Radny przypomina, że wszystkie propozycje, które się pojawią warto rozważyć, rozmowy muszą być jednak konstruktywne, a argumenty padające przeciwko nim – konkretne i zasadne.

Pewna sprawa łączy jednak radnych – oboje są zdania, że dobrego wyjścia z tej sytuacji nie ma. W odniesieniu do ogółu mających nastąpić zmian podobne stanowisko zajmują wójt gminy Złotów Piotr Lach oraz przewodniczący rady Sławomir Czyżyk. – Dobrych rozwiązań nie ma, trzeba znaleźć takie, żeby było jak najmniej bolesne – w trakcie ostatniej sesji mówił P. Lach. – Eksperymentowanie na samorządach to wywoływanie niepotrzebnych zgrzytów – uważa S. Czyżyk.
[[nowa_strona]]
W uzasadnionych przypadkach

Zgodnie z uchwałą PKW przy dokonywaniu podziału trzeba przestrzegać zasady, która mówi, że na terenach wiejskich okręgiem wyborczym jest jednostka pomocnicza gminy, a więc sołectwo. Ten sam dokument mówi również, że – by zachować normy jednolitego przedstawicielstwa – sołectwa można łączyć i dzielić. Trzeba jednak mieć na uwadze nietworzenie okręgów wyborczych z sołectwa i części innego sołectwa, a także łączenie niegraniczących ze sobą sołectw. Uchwałodawcy zastrzegają jednak, że w przypadku, kiedy układ przestrzenny gminy w powiązaniu z liczbą mieszkańców poszczególnych sołectw jest tego rodzaju, że nie pozwala na utworzenie okręgów z graniczących ze sobą jednostek pomocniczych, możliwe jest odstąpienie od powyższych zasad.

Łatwo nie będzie – to wiemy

Nieoficjalnie pojawiają się głosy, że nowy podział na okręgi wyborcze nie będzie batalią o dobro społeczeństwa, lecz o stołki. Mówi się, że o łączeniu ze sobą konkretnych miejscowości decydują istniejące układy społeczne, związki rodzinne i przyjacielskie, których siła przy okazji następnych wyborów jest w stanie „przepchnąć” konkretnego kandydata do rady. W kuluarach powtarza się też pytanie, czy jednostki z północy gminy, które mogłyby samodzielnie stworzyć okręg wyborczy, a które teraz tworzą go wspólnie z sąsiadami, w obliczu nadchodzących zmian nie zechcą wnioskować o autonomię. Przy takim scenariuszu mogłoby się okazać, że przy 27 sołectwach mandatów radnych jest w gminie za mało.

Nic nie jest pewne

W trakcie lipcowej sesji radny Jarosław Maciejewski wyszedł z propozycją, by przed podjęciem decyzji w sprawie podziału na okręgi wyborcze zasięgnąć opinii społeczeństwa. – Wiem, że to trudne do przeprowadzenia – zaznaczył, mając na myśli organizację spotkań – ale w mojej opinii lepiej byłoby przeprowadzić konsultacje, a nie tutaj, przy stole, o wszystkim zdecydować – mówił. Przewodniczący Czyżyk jest zdania, że zebrania wiele nowego nie wniosą. – Z góry można przewidzieć ich scenariusz – stwierdził w rozmowie z nami.

Póki co żadna decyzja w kwestii społecznych konsultacji nie zapadła, nie ma również żadnego rozstrzygnięcia odnośnie nowego podziału. Na przygotowanie projektu i podjęcie uchwały radni mają czas do 31 października.

***

Jesteśmy ciekawi, jakie zdanie na ten temat mają nasi Czytelnicy. Tych z Państwa, którzy chcą się z nami podzielić swoją opinią, prosimy o przesyłanie ich do nas drogą emailową – na adres patrycja@aktualnoscilokalne.pl lub tradycyjną – na adres „Aktualności Lokalne” ul. Wojska Polskiego 2, 77-400 Złotów z dopiskiem: „okręgi wyborcze”.

Patrycja Koplin

Foto: www.sxc.hu
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama