„Gówna, wymiociny, otwarty 24 na dobę burdel w samym centrum wsi” – tak czytelniczka opisała naszej redakcji to, co dzieje się w Domu Seniora w Zakrzewie.
O tym jak naprawdę wygląda sytuacja w obiekcie, który ma za zadanie zapewnienie starszym osobom z terenu gminy godziwego bytu, przeczytacie w najnowszym numerze Aktualności Lokalnych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
I tutaj mamy kwintesencję modnych hucznie otwieranych domów seniora. Nie, nie, starość to nie tylko sprawny senior po sześćdziesiątce, to także ten trudny, niepełnosprawny bardziej wiekowy z Alzheimerem czy modnym w mowie potocznej z otępieniem starczym z zwolnioną reakcja na bodźce zewnętrzne. To są naprawdę trudne sprawy dla rodzin z jedną czy dwoma osobami w podeszłym wieku i wlaśnie te rodziny są tymi którzy przy wsparciu samorządu, lekarzy, i opieki w swoim miejscu zamieszkania mogą dać sobie radę. Domy seniora z kilkunastoma bezradnymi staruszkami, bez surowych zasad nie są w stanie przetrwać, przez co nieuchronnie popadają w zniechęcenie sprawowania opieki co kończy się tak jak w Zakrzewie. Przecież nie o to chodzi aby takie wspaniałe Domy z zewnątrz były miejscem odosobnienia, sprowadzającego się do izolacji ludzi z dysfunkcjami wieku starczego. Z tego też powodu dopóki idzie, należy umożliwić wspólnie z MOPSem bezpłatną pomoc dla tych seniorów którzy jej najbardziej potrzebują. Bezpłatna dla rodzin a finansowana z budżetu miasta pomoc np. dla opiekunek na czas kiedy to domownicy są np. w pracy. Wiem co piszę bo sami w rodzinie przeszliśmy kilkuletni okres trudny z osobą chorą na alzheimera i wiem że danie pomocy społecznej, w miejscu zamieszkania jest najlepszym sposobem na rehabilitację tych którzy jej potrzebują. Nieraz zastanawiam się po co dla osób sprawnych będących na emeryturach tworzyć domy seniora, czy tylko po to, by mieli gdzie sobie pogadać. Wiem że wśród seniorów jest wielu samotnych ale przecież dla nich poprzez wolontariuszy, można oferować już funkcjonujące koła różnych zainteresowań. Można by w domach kultury uruchamiać kluby aktywnego seniora, gdzie czujące się samotnymi osoby mogły by się realizować w różnych swobodnych zadaniach które są bezpośrednio związane z ich zainteresowaniami. Luz i swoboda poznania kogoś nowego, nie skrępowane uczestnictwo w zadaniach własnych, przyniosło by dla nich więcej korzyści niż obecne ,, wielkie inwestycje Domów Seniora " drogich w utrzymaniu w których czas przebywania oparty jest na z góry określonych godzinach i zasadach. Nie taki system senioralny obowiązuje na zachodzie gdzie też ci w bardzo podeszłym wieku, także z niepełnosprawnością bez skrępowania zasiadają od wiosny do późnej jesieni w zewnętrznych ogródkach kawowych w których odpoczywając, prowadzą rozmowy i poznają nowe osoby. Zresztą dopóki mogą, korzystają z wszystkiego co jest dostępne dla wszystkich a robią to bo nie są przez społeczeństwo i tamte samorządy odstawiani na boczny tor. Ci którzy nie mogą z powodu zaawansowanych chorób nie mogą z tego korzystać, mają zapewnioną opiekę w swoich domach pod kontrolą członków swojej rodziny. Cóż, wiem że to dwa różne światy, my i oni ale tym bardziej warto się zastanowić nad tym czy otwierając liczne ,, Domy Seniora " kierujemy się wschodnimi standardami czy zachodnimi.
I tutaj mamy kwintesencję modnych hucznie otwieranych domów seniora. Nie, nie, starość to nie tylko sprawny senior po sześćdziesiątce, to także ten trudny, niepełnosprawny bardziej wiekowy z Alzheimerem czy modnym w mowie potocznej z otępieniem starczym z zwolnioną reakcja na bodźce zewnętrzne. To są naprawdę trudne sprawy dla rodzin z jedną czy dwoma osobami w podeszłym wieku i wlaśnie te rodziny są tymi którzy przy wsparciu samorządu, lekarzy, i opieki w swoim miejscu zamieszkania mogą dać sobie radę. Domy seniora z kilkunastoma bezradnymi staruszkami, bez surowych zasad nie są w stanie przetrwać, przez co nieuchronnie popadają w zniechęcenie sprawowania opieki co kończy się tak jak w Zakrzewie. Przecież nie o to chodzi aby takie wspaniałe Domy z zewnątrz były miejscem odosobnienia, sprowadzającego się do izolacji ludzi z dysfunkcjami wieku starczego. Z tego też powodu dopóki idzie, należy umożliwić wspólnie z MOPSem bezpłatną pomoc dla tych seniorów którzy jej najbardziej potrzebują. Bezpłatna dla rodzin a finansowana z budżetu miasta pomoc np. dla opiekunek na czas kiedy to domownicy są np. w pracy. Wiem co piszę bo sami w rodzinie przeszliśmy kilkuletni okres trudny z osobą chorą na alzheimera i wiem że danie pomocy społecznej, w miejscu zamieszkania jest najlepszym sposobem na rehabilitację tych którzy jej potrzebują. Nieraz zastanawiam się po co dla osób sprawnych będących na emeryturach tworzyć domy seniora, czy tylko po to, by mieli gdzie sobie pogadać. Wiem że wśród seniorów jest wielu samotnych ale przecież dla nich poprzez wolontariuszy, można oferować już funkcjonujące koła różnych zainteresowań. Można by w domach kultury uruchamiać kluby aktywnego seniora, gdzie czujące się samotnymi osoby mogły by się realizować w różnych swobodnych zadaniach które są bezpośrednio związane z ich zainteresowaniami. Luz i swoboda poznania kogoś nowego, nie skrępowane uczestnictwo w zadaniach własnych, przyniosło by dla nich więcej korzyści niż obecne ,, wielkie inwestycje Domów Seniora " drogich w utrzymaniu w których czas przebywania oparty jest na z góry określonych godzinach i zasadach. Nie taki system senioralny obowiązuje na zachodzie gdzie też ci w bardzo podeszłym wieku, także z niepełnosprawnością bez skrępowania zasiadają od wiosny do późnej jesieni w zewnętrznych ogródkach kawowych w których odpoczywając, prowadzą rozmowy i poznają nowe osoby. Zresztą dopóki mogą, korzystają z wszystkiego co jest dostępne dla wszystkich a robią to bo nie są przez społeczeństwo i tamte samorządy odstawiani na boczny tor. Ci którzy nie mogą z powodu zaawansowanych chorób nie mogą z tego korzystać, mają zapewnioną opiekę w swoich domach pod kontrolą członków swojej rodziny. Cóż, wiem że to dwa różne światy, my i oni ale tym bardziej warto się zastanowić nad tym czy otwierając liczne ,, Domy Seniora " kierujemy się wschodnimi standardami czy zachodnimi.