„Gówna, wymiociny, otwarty 24 na dobę burdel w samym centrum wsi” – tak czytelniczka opisała naszej redakcji to, co dzieje się w „Domu Seniora” w Zakrzewie.
„Dom Seniora” w Zakrzewie powstał kilkadziesiąt lat temu. Jego przeznaczeniem było zapewnienie starszym, samotnym, chorym i biedniejszym osobom z terenu gminy Zakrzewo godziwego bytu. Mieli tam oni zapewnione pokoje, gotowali obiady, wspólnie świętowali Boże Narodzenie czy Wielkanoc. Na przestrzeni lat Dom przestał spełniać swoje pierwotne zadania. Mieszka tam obecnie tylko czterech podopiecznych firmy opiekuńczej, utworzono tam natomiast mieszkania komunalne, mieszkania chronione, swoje miejsce ma tam Gminna Komisja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, jedno z pomieszczeń wynajmuje prywatna firma, a w piwnicach mieści się Klub Seniora+. Nazwa Dom Seniora jest już zaszłością.
Budynek jest otwarty i ogólnodostępny.
– I w tym jest właśnie problem – mówi nam czytelniczka, która w Domu tym pracuje od 10 lat.
– To nie jest już to samo miejsce co kiedyś – zaznacza z żalem – teraz to jest spęd dla... ciężko to określić jedynym słowem. To, co się tu dzieje, woła o pomstę do nieba. Szkoda i przykro, że to, co jedni tworzyli, inni rujnują. Czytelniczka, która pragnie pozostać anonimowa (imię i nazwisko pozostawiała tylko do wiadomości redakcji) w swoim mailu przesłała zdjęcia. Nie pozostawiają one złudzeń i nie potrzebują zbyt wielkiego komentarza. „Gówna i wymiociny, burdel otwarty 24 godziny na dobę w centrum wsi” – opisuje autorka. I pyta: „Czemu nikt z tym nic nie zrobi? Cała wioska się z tego śmieje! Od 10 lat chodzę w to samo miejsce, ale takiego syfu nigdy tu jeszcze nie było” – kończy i prosi o interwencję.
Słowa czytelniczki potwierdza pani Barbara, mieszkająca w tym budynku w mieszkaniu komunalnym.
– Mieszkamy tu z mężem, bo w pożarze straciliśmy nasz dom – mówi.
– Kiedyś było to zupełnie inne miejsce. Teraz, tak mniej więcej od dwóch lat, nawet w nocy są hałasy – tłuczone są butelki, pijani, zakrwawieni ludzie chodzą lub śpią po korytarzach. Problemem jest alkohol. W domu jest kilka osób, które piją. Mają non stop „gości”. Wiele razy wzywana była już przez nas i policja i pogotowie. Ale ile można? Jak mamy spokojnie żyć? A na klatce jest taki smród, że nie można normalnie funkcjonować. Potwierdza to kolejna mieszkanka.
– Kiedy się tu przeprowadzałam kilka lat temu, było zupełnie inaczej – mówi.
– Teraz jest to bardzo smutny widok. Często drżę też, żeby nie doszło do żadnego wypadku i nie raz nie dwa udzielam pomocy osobom, które „zaniemogą” by się nie… zabiły, nie zadusiły, nie połamały…
Wielorodzinny dom mieszkalny w Zakrzewie, bo taka obecnie funkcjonuje nazwa, działa na zasadach i przepisach ogólnych budynków komunalnych. Podlega ogólnym przepisom bezpieczeństwa i porządku publicznego. Obowiązuje w nim zatem cisza nocna pomiędzy godzinami 22:00 a 6:00 rano. Domem od 2014 roku zarządza Samorządowy Zakład Komunalny.
– Jesteśmy tylko ostatnim ogniwem – mówi Edmund Kabattek, kierownik zakładu.
– Jeśli komisja mieszkaniowa decyduje o przyznaniu komuś mieszkania, my musimy to postanowienie wykonać. Nie możemy dokonać eksmisji, zwłaszcza przy wprowadzeniu przepisów covidowych. Przez lata szukaliśmy wielu rozwiązań – zaznacza.
Jakich?
– Zamontowanie domofonu także, moim zdaniem, niewiele daje – mówi Kabattek – drzwi i tak byłyby otwarte. I jest to kosztowne. Nie sprawdził się też klucz.
– Mieliśmy takie rozwiązanie, drzwi były zamykane, każdy miał klucz, ale po kilku miesiącach mieszkańcy i tak nie zamykali drzwi, bo zapominali lub… pogubili klucze i blokowali drzwi kamieniami. Próbowałem już wielu rzeczy – mówi Kabattek i wymienia: regulamin i zasady funkcjonowania, osobiste interwencje, wzywanie policji. Nic się nie sprawdziło. Osoby te mają pełne prawa lokatorów, a my nie możemy wchodzić komuś do mieszkania. Nie możemy też nikomu zakazać odwiedzin. Obiekt funkcjonuje jako budynek wielorodzinny – wyjaśnia.
Zamykane wejście jako potencjalne rozwiązanie sugeruje jednak nasza czytelniczka.
– Domofon mocno by ograniczył ten proceder – mówi.
– Szukamy rozwiązana – mówi wójt Marek Buława.
– Wiemy, że jest tam problem, niemniej jednak mamy związane ręce. Przepisy zabraniają eksmisji, a nakładają na gminę obowiązek zapewnienia lokum komunalnego. Gmina nie ma innych wolnych zasobów mieszkalnych niż ten dom.
– Jestem też członkiem komisji mieszkaniowej – mówi Kabattek – musimy zapewniać ludziom bezdomnym i w trudnej sytuacji z terenu gminy lokum. Robimy to w dobrej wierze. Szybko okazuje się jednak, że problemem staje się alkohol. Tak jak w tym przypadku.
Julita Milczyńska
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pani Julito, i po co znowu wywlekać problem Zakrzewa na powiat. Tam potrzeba myśli, uczucia i czynów. Jeśli prawdą jest to co napisała mieszkanka Zakrzewa to należało by sprawdzić wszystkich nieudaczników odpowiedzialnych za obiekt, otoczenie, opiekę nad seniorami i jeśli potwierdzą się zarzuty, wyrzucić natychmiast. Po co zwlekać jeśli ten Dom opieki jest potrzebny. Małe Zakrzewo z wielką polską przeszłością i tradycją szacunku do wszystkich Polaków także tych starszych, nie może poradzić sobie z oddaniem go w Wolnej Polsce. Czyżby brakło fachowości, sprzętu, dobrej płacy dla pracowników odpowiedzialnych za swoje obowiązki. Przecież każdy chce i żąda od sąsiadów a wręcz powinien rządach aby wokół swoich posesji utrzymywać porządek. Nikt z nas nie chce brodzić po śmieciach i fekaliach, więc nie wiem co mają do tego mieszkańcy Zakrzewa i kogo za ten stan chce obwinić Wójt. Jeśli sprawa sprowadza się tylko do tego co napisano w felietonie to w czym problem. No chyba że chodzi zupełnie o coś innego, więc trzeba było stworzyć sztuczny problem by osiągnąć zamierzony cel. Jeśli tak to nadal aktualne jest postawione pytanie, co wspólnego z tą sprawą mają mieszkańcy powiatu, lub w czym mogą pomóc.
Cackają się że szmata...
I pomyśleć, że zarządca tego domu startował na to wójta. W jednym budynku komunalnym nie potrafi utrzymać należytego porządku. Wstyd.
No pewnie że wstyd i to przyciągany w nieskończoność. Wogóle nie wiadomo kogo dot. sprawa, seniorów, alkoholików czy bezdomnych bo nakręcono spiralę do bólu. Jeśli alkoholików to z nimi wszędzie jest problem i nie ma znaczenia czy to ten straszny dwór czy kamienica czy klatka schodowa w bloku. Wszędzie wszystko zależy od pozostałych ludzi i zarządcy. Jeśli każdy olewa sprawę a włodarze tylko istnieją, to co się dziwić że łaziki szczają i srają wszędzie. Poza tym jak to się zgłosi do Burmistrza, Wójta czy policji to wszyscy sprawę też olewają nie podejmując żadnych interwencji. Komuna była komuną ale trzeba przyznać że dziadostwo umiano pogonić gdzie trzeba. W tamtej Niewolności wszyscy ochlapusy kryli się po krzakach a mieszkańcy mieli spokój.
Za Wójta Podlewskiego tego nie było i za tzw.,, komunalka,, Dom Seniora to nazwa potoczna nie istnieje...zwykły dom wielorodzinny komunalny kiedyś cieszący się sławą teraz raczej hańbą.. kiedyś byli seniorzy siedzący na ławkach teraz menele, pijaki, młodzież która korzysta z otwartej ciepłowni.... kiedyś Urząd Gminy i Gops trzymał porządek mieszkania przepisywane były wraz z usługami pań opiekunek a teraz to po prostu blok bez ładu i składu ...bez problemu dla władz ...bo to normalne że piją brudzą hałasują że policja i pogotowie jeździ w nocy że spać nie można. Za nie płacenie rachunków krany demontują od wody co to da .... wywalić tych z poza marginesu cała wioska się śmieje z tego burdelu szkoda mi tych Pań i lokatorów nawet pracownice sklepów się skarżą że oni od rana do wieczora łażą....5-8osob z marginesu bez pomocy bez reakcji a młodzież się cieszy bo mają ciepło dach i zero dobrych wzorów
Jaki problem z alkoholikami, przecież tam jest gminna komisja antyalkoholowa i co ona robi ,gmine cala chce ratowac od wódy a nie potrafi zrobic porzadku u siebie w domu
To Henio radny Sejmiku Wojewódzkiego już się Zakrzewem nie interesuje? Po co? Zrobić Blues Ekspres i jest rozgłos na całą Polskę. Oj Heniu Heniu. Oderwales sie od problemów zwykłych ludzi.
A co pan Heniu ma wspólnego z domem seniora i z tym co się tam dzieje? Strażnikiem jest czy co????
Przecież "centrum Rodła" i Zakrzewo blusem stoi. To przecież widać dojeżdżając już do ronda ... . Wszystko dzieje się ekspresowo, a reszta się nie liczy. Może przyznać kolejne honorowe obywatelstwo i dożywotnie świadczenie. Podatnik zapłaci, a radni znów jednomyślnie zagłosują. Może i ten dom też pomalują na tęczowo i będzie kolejny powód do dumy. Prawdziwi Ludzie z pod Znaku Rosła przywracają się, a mnie jest wstyd.
Przecież "centrum Rodła" i Zakrzewo blusem stoi. To przecież widać dojeżdżając już do ronda ... . Wszystko dzieje się ekspresowo, a reszta się nie liczy. Może przyznać kolejne honorowe obywatelstwo i dożywotnie świadczenie. Podatnik zapłaci, a radni znów jednomyślnie zagłosują. Może i ten dom też pomalują na tęczowo i będzie kolejny powód do dumy. Prawdziwi Ludzie z pod Znaku Rosła przywracają się, a mnie jest wstyd.
A co ma piernik do wiatraka? Szopinscy tym zarządzają czy wójt??? Zwykła ludzka zazdrość!
Władze gminy i gops powinni interweniować panowie cuchną do sklepu w piżamach chodzą w sklepie trzeba dzwi otwierać i wietrzyć a jak nie chcesz alko sprzedać to się drą...a ta pani to już jest szczyt ...Gmina Zakrzewo idzie w śmiech nie mogą porządku zrobić z 5 osobami terapeuta siedzi w budynku a tu taki syf......
Pani Julito, i po co znowu wywlekać problem Zakrzewa na powiat. Tam potrzeba myśli, uczucia i czynów. Jeśli prawdą jest to co napisała mieszkanka Zakrzewa to należało by sprawdzić wszystkich nieudaczników odpowiedzialnych za obiekt, otoczenie, opiekę nad seniorami i jeśli potwierdzą się zarzuty, wyrzucić natychmiast. Po co zwlekać jeśli ten Dom opieki jest potrzebny. Małe Zakrzewo z wielką polską przeszłością i tradycją szacunku do wszystkich Polaków także tych starszych, nie może poradzić sobie z oddaniem go w Wolnej Polsce. Czyżby brakło fachowości, sprzętu, dobrej płacy dla pracowników odpowiedzialnych za swoje obowiązki. Przecież każdy chce i żąda od sąsiadów a wręcz powinien rządach aby wokół swoich posesji utrzymywać porządek. Nikt z nas nie chce brodzić po śmieciach i fekaliach, więc nie wiem co mają do tego mieszkańcy Zakrzewa i kogo za ten stan chce obwinić Wójt. Jeśli sprawa sprowadza się tylko do tego co napisano w felietonie to w czym problem. No chyba że chodzi zupełnie o coś innego, więc trzeba było stworzyć sztuczny problem by osiągnąć zamierzony cel. Jeśli tak to nadal aktualne jest postawione pytanie, co wspólnego z tą sprawą mają mieszkańcy powiatu, lub w czym mogą pomóc.
Cackają się że szmata...
I pomyśleć, że zarządca tego domu startował na to wójta. W jednym budynku komunalnym nie potrafi utrzymać należytego porządku. Wstyd.