Reklama

Dom Wędrowca - czyli wspólnota mieszkańców którzy nie mieli w życiu łatwo

12/04/2018 14:30
Projekt Formacji Dźwierszno nabiera rozmachu. Przy domu powstały dwie spółdzielnie socjalne

Skąd wziął się pomysł i czym jest Dom Wędrowca, który w ostatnim czasie zaczęliście szerzej promować?

Ten pomysł kiełkował od wielu lat. Jego realizacja wynikła z sytuacji, która nam się w życiu przydarzyła. Niepowodzenie w biznesie przełożyło się na problemy finansowe i zlicytowanie całego dorobku przez komornika. Wówczas dotarło do mnie, jak niewielki błąd wystarczy, by zostać niemal bez niczego. Zapłaciliśmy wysoką cenę, ale nie poddaliśmy się. Zresztą wielu moich znajomych śmieje się, że u mnie im jest gorzej, tym lepiej, bo wtedy jeszcze wyżej zakasuję rękawy i działam jeszcze bardziej. Jednak to nie udałoby się bez wsparcia rodziny. Obecny właściciel gospodarstwa, gdzie przebywamy, czyli bank, wyraził zgodę na to, żebyśmy tu zostali. Tym samym można powiedzieć, że razem z żoną byliśmy pierwszymi mieszkańcami Domu Wędrowca – miejsca, gdzie mogą żyć ludzie, którym coś w życiu nie wyszło, a którzy chcą zacząć od nowa. Inna rzecz, że jeszcze przed problemami, które nad nami wyrosły myśleliśmy o czymś takim. By nie być w jesieni życia ciężarem dla dzieci chcieliśmy zbudować miejsce, gdzie zamieszkaliby ludzie w podobnym wieku, którzy pomagaliby sobie nawzajem, opiekowali się sobą, tworząc wspólnotę. Dom Wędrowca to nie jest wizja. To już istnieje. Teraz jest natomiast czas, gdy chcemy zacząć szerzej o nim mówić.

A nazwa Dom Wędrowca? Dlaczego właśnie tak?

Dom starców czy dom seniora źle się nam kojarzy. Jakby w tych nazwach, w domyśle było zapisane, że tam już nie ma przyszłości, pozostaje tylko czekać, aż czas na ziemi dobiegnie końca. Wędrowiec to natomiast odkrywca, którego ciągle coś inspiruje, zmusza do działania, bo to go trzyma przy życiu. Nazwa wzięła się też trochę z historii mojej rodziny. Ojciec i babcia byli w czasie wojny zesłani na Syberię. Tułali się po świecie i w sumie niechętnie wspominali tamten okres. Być może przez ich nieliczne relacje, a być może dlatego, że sporo na ten temat czytałem i czytam jest we mnie obawa przed wojną, jej konsekwencjami. Oto bowiem system, politycy i wojskowi wmawiali ludziom, by stawali przeciwko sobie. By się gnębili, nękali, zabijali.

Reklama

Czytasz artykuł premium. Pozostało jeszcze 86% tekstu
Zostań stałym Czytelnikiem.
Zaloguj się i subskrybuj wszystkie treści portalu [[pay]]

Współcześnie takie rzeczy też się dzieją, np. w Syrii. Gdy jest się młodym łatwo było nabierać się na narzucane slogany. Z wiekiem przychodziło natomiast opamiętanie, nierzadko pojednanie wrogów. Dom Wędrowca ma być właśnie takim miejscem, gdzie ludzie, którzy reprezentowali różne poglądy, obozy, frakcje potrafią usiąść przy jednym stole, podać sobie ręce i porozmawiać ponad podziałami, bo doszli już w życiu do miejsca, gdy wiedzą, co jest naprawdę w ważne. To jednak nie ma być miejsce tylko dla ludzi starych. Jesteśmy również otwarci na młodych, którzy z różnych względów też szukają oparcia, by np. podjąć pracę, zrealizować się w tym co potrafią, bo nikt inny nie daje im takiej szansy.

Reklama

Przy Domu Wędrowca działają dwie spółdzielnie socjalne, które specjalizują się m.in. w obsłudze gastronomicznej imprez. Co ciekawe, by coś ugotować często nie potrzebują ani prądu, ani gazu - wystarczy ognisko

Funkcjonujecie zatem we wspólnocie od kilku lat. Ile osób w tym czasie trafiło pod ten dach? Jak to działa na co dzień?

Było to około trzydzieści osób. Ludzie dowiadują się o nas np. „pocztą pantoflową” i trafiają tu na różne okresy czasu. Czasem na kilka dni, czasem na zimę. Jednego roku przezimowaliśmy na przykład osiem osób. Nikogo nie trzymamy tu na siłę, wbrew jego woli. Stałych mieszkańców jest siedmiu. Jeśli chodzi o podział zadań, to każdy ma przypisany właściwy sobie zakres. Razem z żoną to koordynujemy, ale proszę tego nie mylić z rządzeniem – prezesowaniem. Tu nie ma ludzi postawionych niżej czy wyżej, bo takie były założenia u podstaw Domu Wędrowca – jednak pewna koordynacja jest potrzebna. Przy gospodarstwie działają dwie spółdzielnie socjalne, które wyrosły na kanwie Formacji Dźwierszno. Świt Dobry założyliśmy z inicjatywy stowarzyszenia. Spółdzielnia Eko- Dźwierszno, to działanie naszej Formacji i Ośrodka Wsparcia Ekonomii Społecznej w Poznaniu OWESETAP. Udziela nam on daleko idącego wsparcia i posiada akredytację ministerialną. To dzięki tej współpracy i pozyskanym pieniądzom wykonaliśmy remont w pomieszczeniu, gdzie produkujemy wędliny, kupiliśmy specjalistyczny samochód czy chłodnię. To wszystko sprawia, że u nas jest nie tylko nocleg, ale i praca. Zaczynaliśmy od rekonstrukcji historycznej, tworząc zespół Ułanów. Nadal trzymamy konie, nadal się tym zajmujemy. Ponadto, dzięki organizacji wielu imprez, np. Hubertusa czy „Dzikich Pól” wyspecjalizowaliśmy się w czymś co nazywam „kuchnią polową”. Chodzi o to, że potrafimy zorganizować imprezę od strony gastronomicznej bez użycia prądu, gazu czy lodówki. Działamy tak jak nasi przodkowie sprzed kilku wieków, serwując kuchnię w niemal niespotykanym wydaniu. Produkujemy własne wędliny, mając wśród mieszkańców wykwalifikowanego rzeźnika, który ma taką samą licencję jak agent 007 James Bond. Ostatnio weszliśmy też w transport oraz usługi leśne. Łapiemy się wszystkiego, bo choć korzystamy z programów pomocowych, utrzymać się na powierzchni nie jest lekko.

Reklama

A jak patrzy na Was lokalna społeczność?

Wśród pewnej grupy osób z pewnością wzbudzamy obiekcje i kontrowersje. To nieuniknione. Napływają do nas ludzie z całej Polski i docierały do mnie opinie, że ściągamy tu pijaków i złodziei. Nasz naród niestety ma taką przypadłość, że często dany krąg osób wie na temat zainteresowanego więcej niż on sam. W Domu Wędrowca nie ma miejsca na alkohol, jest za to miejsce na pracę. Ludzie, którzy tu trafiają, są po różnych przejściach, mogą się pozbierać, zacząć od nowa, choć w innych miejscach postawiono by już na nich krzyżyk. Ciężko pracują na sukces, który kłuje w oczy. Kilka osób z okolicy sądziło, że przychodząc do nas pieniądze będą wpadały im do kieszeni bez robienia niczego, a jeszcze będzie można się napić. Nic z tego. Cieszy natomiast fakt, że bardzo dobrze współpracujemy np. z księżmi misjonarzami z Górki Klasztornej czy Młodzieżowym Ośrodkiem Wychowawczym w Łobżenicy. W ostatnim czasie dostrzeżono też nasze zaangażowanie w powiecie pilskim. Z rąk starosty odbieraliśmy nagrodę za upowszechnianie wartości patriotycznych w kulturze małych ojczyzn. Myślę, że wspólnie z naszymi partnerami łagodzimy historię, kładziemy nacisk na to że nie mamy już wpływu na coś co się wydarzyło, ale mamy wpływ na dzisiaj i jutro. Postrzegamy historię w taki sposób, aby nie dzieliła współcześnie żyjących. Każdy ma prawo do swoich poglądów, a takie projekty jak „Szarżą pod Krojantami”, „Piłsudski w Górce Klasztornej”, czy eventy w Jastrowiu świadczą o nas jak najlepiej. Świadczą że poprzez nasze przekazy dajemy możliwość innego spojrzenia i zrozumienia faktów. Staliśmy się gwarantem że dobro narodowe nie staje się własnością jednej tylko opcji.

Reklama

Pomysł Domu Wędrowca to w sporej mierze zasługa Anny Paprockiej, która wymyśliła na jakich zasadach taka wspólnota mogłaby funkcjonować

Od niedawna propagujecie pomysł nowego Domu Wędrowca. Chcecie opuścić to miejsce?

Jesteśmy tu gościnnie. W sumie nie wiadomo, na jak długo. To, co robimy, robimy chyba dobrze, bo bank nas nie wygania. Naszym marzeniem jest jednak stworzenie tego miejsca od nowa. Nie chodzi tu o to, żeby na podłogach były perskie dywany i złote klamki. Chcemy, by powstały skromne mieszkania dla takich Wędrowców jak my. Teren mamy upatrzony. Nie jest daleko stąd. Nie chcemy uciekać z Dźwierszna, bo tu to wszystko się zaczęło. Wierzę, że tylko kwestią czasu jest realizacja tego marzenia.

Reklama

Marzenie równie ambitne jak Wasz pomysł na rewitalizację grodziska w Dźwiersznie Małym.

Temat grodziska jest w toku. Korespondujemy z muzeum w Berlinie, gdzie znajduje się urna twarzowa odnaleziona w Dźwiersznie. Współpraca jest w tym względzie możliwa. Jesteśmy w stałym kontakcie z Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków w Poznaniu i Nadleśnictwem Złotów. Grodzisko daje nam możliwość promocji całej okolicy. Ba! Naszego kraju! Nie chcemy zaprzepaścić tego potencjału, który byłby dobrem wspólnym, dla wszystkich, w tym dla instytucji zarządzającej w szczególności.

Rozmawiał Sz. Chwaliszewski[[/pay]]

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Formacja Dźwierszno - niezalogowany 2018-04-16 13:04:58

    Istniejemy od 2011 roku. Skoro tak łatwo z tym charytatywnym działaniem jest to proszę załóżcie Stowarzyszenie, znajdźcie nie 5 ale minimum 15 osób, które Wam zaufają, dziesiątki osób, które wspierają, setki którym w mniejszym lub większy sposób można pomóc, czasami tylko zatrzymując się na chwilkę rozmowy. Zdobądźcie status Organizacji Pożytku Publicznego, zdobądźcie szacunek lokalnej społeczności i instytucji oraz podziw i wdzięczność osób, którym udało się pomóc, w tym niepełnosprawnych dzieci, osób z tzw. wykluczenia społecznego, młodzieży – też tej trudnej, pasjonatów historii i zwykłych, wspaniałych ludzi. Zachwyćcie tak, aby dostąpić zaszczytu OPP, napiszcie chociaż jeden projekt i rozliczcie go. Albo po prostu nie piszcie bzdur, zacznijcie od jednej kanapki i poczęstujcie nią kogoś komu jest ona niezbędna aby przeżyć kolejny dzień. My nie skazujemy nikogo na wieczne potępienie, u nas często można otrzymać nowe życie. Pracuje u nas wielu wspaniałych ludzi a ponieważ toczy Was jakieś potworne raczysko, na pewno znajdzie się wśród nich ktoś, kto zechce Wam pomóc, musicie tylko do nas przyjechać. Oczywiście sprawą zajmują się prawnicy, którzy przygotowują odpowiednie pozwy do Sądu z jednej prostej przyczyny - nie moglibyśmy osiągnąć tak wiele gdyby Stowarzyszenie Formacja Dźwierszno miało nieuregulowany chociażby jeden grosik.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    olo - niezalogowany 2018-04-15 21:39:40

    o jakiej sprawiedliwości bajdurzysz? Wiesz cokolwiek o tych ludziach? jeśli masz jakiekolwiek informacje o jakimkolwiek przekręcie to jazda do prokuratury! Jeśli nie masz, to nie pieprz i nie obrażaj ludzi, którzy w odróżnieniu od Ciebie robią coś dla innych!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Hubert=a - niezalogowany 2018-04-13 22:01:07

    Promocja? Ktoś to sprawdza?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości