Tradycyjnie sesja absolutoryjna odbyła się na wyjeździe. Tym razem radę gminy wraz z pozostałymi osobami zaproszonymi na jej posiedzenie ugościła w sali wiejskiej sołtys Franciszkowa Wiesława Stępień.
Pod nieobecność gminnej skarbnik sprawy budżetu zreferował krótko sam wójt. W roku 2016 po stronie dochodów gmina odnotowała przeszło 38 mln zł, a rok zakończył się z prawie 300 tys. zł nadwyżki.
W 2016 roku nastąpił znaczny wzrost dochodów i wydatków. Było to związane głównie z dodatkowymi zadaniami związanymi z opieką społeczną, a konkretniej mówiąc programem 500+. Był to dla nas sprawdzian pod względami organizacyjnymi, ale udało się to przeprowadzić sprawnie i rozdysponować około 5,5 mln złotych pośród mieszkańców
Reklama
– Piotr Lach tłumaczył, skąd wzięło się tyle pieniędzy w budżecie. Jako pozytywne zjawisko odnotował też wzrost wpływów z podatków, przede wszystkim od nieruchomości. Od razu jednak zaznaczył, że idą też za tym wydatki związane z zapotrzebowaniem na drogi i media. Spośród wykonywanych inwestycji do największych w ubiegłym roku należały: budowa kanalizacji Buntowo–Bługowo (prawie 400 tys.), kanalizacja w Stawnicy (ok. 100 tys.), budowa hali sportowej w Radawnicy (1 mln 349 tys.), zakup budynku na salę wiejską w Nowym Dworze (prawie 225 tys.), modernizacja łazienek w szkole w Sławianowie (prawie 60 tys.), budowa chodnika w Radawnicy (prawie 43 tys.), turystyczna przystań nad jeziorem w Zalesiu (33 tys.). Wójt podkreślił, że procedury przetargowe są trudne i nie zawsze można uniknąć błędów.
Gdybyśmy byli w stanie spojrzeć na projekt i powiedzieć, że jest zły, to byśmy nie musieli wtedy w ogóle zatrudniać projektanta. Nie zawsze jest tak jak byśmy chcieli, ale mam nadzieję, że w ogólnej ocenie to, co udało się w ubiegłym roku zrobić, będzie służyło długie lata naszemu społeczeństwu i poprawi warunki życia na naszym terenie
Reklama
– mówił o inwestycjach. Wspomniał też o współpracy z powiatem, któremu gmina pomogła wybudować chodniki przy drogach powiatowych w Kleszczynie, Rudnej i Franciszkowie.
Poszczególne komisje rady nie miały uwag do wykonania zeszłorocznego budżetu. W związku z tym nie było zaskoczeniem, że wójt otrzymał jednogłośne absolutorium i gratulacje od radnych. Sam także dziękował radzie, pracownikom urzędu, sołtysom i tym wszystkim, którzy przyłożyli się do wykonania tego zadania.
Nieocenioną sytuacją w naszej gminie jest współpraca z radą
Reklama
– chwalił radnych. Pozytywnie o pracy rady wypowiadał się także jej przewodniczący Sławomir Czyżyk. Wójtowi zaś życzył, aby nie doszło do reformy o wprowadzeniu wstecznej dwukadencyjności, tak aby mógł dalej zarządzać gminą.
Jak zaczynasz walczyć, to możesz przegrać, ale jak nie zaczynasz, to już przegrałeś
– Piotr Lach mówił o konieczności sprzeciwu wobec takich planów ingerencji w ordynację wyborczą i dziękował radzie za podjętą w tej sprawie na jednej z wcześniejszych sesji uchwałę.
Ta praca nie jest łatwa, ale oczywiście daje wiele satysfakcji, choć należę do ludzi, którzy ciągle chcieliby zrobić więcej. Musimy jednak szukać pewnych kompromisów pomiędzy planami a możliwościami i w związku z tym odczuwam też niezadowolenie
Reklama
– zakończył.
Podczas sesji rozstrzygnęła się też sprawa organizacji gminnych dożynek. Przez długi czas brakowało chętnych, którzy chcieliby się podjąć tego zadania, ale ostatecznie padło na Sławianowo. Wójt zaznaczył, że był to ostatni dzwonek, aby podjąć taką decyzję. Mówił też o innych koncepcjach, które zakładały zorganizowanie święta plonów w Blękwicie albo Krzywej Wsi. Zauważył jednak, że brakuje tam terenu z odpowiednią infrastrukturą, umożliwiającego przeprowadzenie tak dużej imprezy.
Pozwoliłem więc sobie zaproponować i poprosić o przychylną akceptację takiego zobowiązania panią sołtys Sławianowa i również Buntowa. Byłoby fajnie, gdyby udało się to zorganizować w oparciu o szkołę w Sławianowie
Reklama
– dwie wsie i szkoła mają ze sobą współpracować. Sołtys i radna ze Sławianowa nie wyglądała na uradowaną tą decyzją, niemniej zapewniła, że dołoży wszelkich starań, aby były to udane dożynki.
Spadło to jak grom z jasnego nieba na Sławianowo. Nie ukrywam, że zorganizowanie tak dużej imprezy to jest duży ciężar, ale po rozmowie z panią dyrektor Anią Witecką i panią sołtys Buntowa podjęłyśmy decyzję, że skoro nie ma gdzie zorganizować, to zrobimy dożynki gminne w Sławianowie
– mówiła Alicja Szewczuk, dodając, że liczy na pomoc ze strony gminy. Ta na pewno będzie zapewniona, a ponadto można liczyć na wsparcie powiatu, bo dożynki w Sławianowie mają stanowić także powiatowe obchody święta plonów.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze