Reklama

Dwa włamania w jedną noc

14/08/2012 09:44
W nocy z 6 na 7 sierpnia w Lipce doszło do dwóch włamań. Złodzieje okradli domy, jeden przy ulicy Szkolnej, drugi przy Ogrodowej. Wiele wskazuje na to, że nie byli to amatorzy, raczej złodzieje, którzy dokładnie zaplanowali każdy krok i wiedzieli, po co przyszli

Noc z poniedziałku na wtorek ubiegłego tygodnia do dzisiaj odbija się głośnym echem wśród mieszkańców Lipki. Komentując reakcje niektórych z nich śmiało można powiedzieć, że w Lipce w pewnym sensie zapanowała panika. Największe przerażenie budzi fakt, że włamań dokonano w czasie, gdy domownicy byli w domach i spali, a złodzieje swobodnie poruszali się po kolejnych pomieszczeniach budynków.

Zapis z monitoringu

Właściciel jednego z okradzionych domów przyznał, że od jednego z pobliskich mieszkańców dowiedział się, iż dwóch podejrzanych mężczyzn kręciło się po okolicy już kilka dni wcześniej. Mało tego, jeden z sąsiadów widział na brukowym deptaku ulicy Ogrodowej dwóch mężczyzn z plecakami w noc, kiedy dokonano włamań. Z relacji naszego rozmówcy wynika, że były to obce sąsiadowi twarze, których nie kojarzył z miejscowymi. Jeśli rzeczywiście byli to sprawcy włamań, niewykluczone, że byli widziani między włamaniem do jednego i drugiego domu. To, co u okradzionych wzbudza do dzisiaj największe emocje to świadomość, że byli w tym czasie w domu, spali, gdy ktoś bezkarnie chodził wewnątrz ich domów. Jeden z budynków stoi blisko sklepu, jest tam monitoring. Na nagraniu pochodzącym z kamery skierowanej na dom widać kuchenne okno i poruszające się wewnątrz światła latarek.

Dwóch włamywaczy, jedenastu domowników

Właściciel domu przy ulicy Szkolnej kładł się spać przed godziną 23. Na wspomnianym nagraniu widać, że jakieś pół godziny później włamywacze już chodzili po domu. Na teren posesji dostali się, rozcinając siatkę od płotu. Pies był zamknięty w kojcu, nie było słychać ujadania. W drzwiach tarasowych złodzieje wywiercili mały otwór, którym sforsowali zamknięcie. Nie zostawili najmniejszego bałaganu. Żaden z czwórki mieszkańców nawet się nie przebudził, dopiero rano właściciele zorientowali się, że zostali okradzeni.
Do drugiego włamania musiało dojść krótki czas później, niewykluczone, że właśnie wtedy mężczyźni byli widziani na Ogrodowej. Nie jest jeszcze dokładnie ustalone, którędy weszli do drugiego budynku, prawdopodobnie przez uchylone okno. Nie było żadnych śladów włamania. W tym domu spało w tym czasie siedem osób. Włamywacze swobodnie poruszali się po sporej części budynku, najprawdopodobniej także w pomieszczeniu, gdzie spał mężczyzna z dzieckiem.

[[nowa_strona]]

Spłoszeni?

Gdy właściciel obudził się rano, poczuł nietypowy, dość ostry zapach. Przypuszcza, że rozpylono jakiś środek, który miał pogłębić sen domowników. Początkowo nie zorientował się, że cokolwiek się stało. Otwarte były jedynie pojedyncze meble, sądził, że któryś z domowników nie zamknął ich przed pójściem spać. Po porannej toalecie, gdy wszyscy się już obudzili, ustalono, że nikt nie otwierał mebli. Wtedy też okazało się, że zniknęły pieniądze.
Obaj właściciele przekonani są, że włamań nie dokonały przypadkowe osoby. Wszystko wyglądało na dokładnie zaplanowane i przygotowane. Zdaniem właściciela domu przy Ogrodowej niewykluczone, że włamywacze zostali spłoszeni, dlatego zostawili otwarte meble. Spłoszeni dość głośnym kaszlem jednego z domowników i przebudzeniem małżonki. – Chwilę później ujadał pies sąsiadów, więc kto wie, czy wtedy właśnie nie uciekali? – analizuje.
Łączna wartość skradzionych w obu domach rzeczy wyniosła około 19 tys. zł. Złożyły się na to gotówka i biżuteria, ale skradziono również dokumenty, karty kredytowe i klucze. Prawdopodobnie włamywacze od początku zakładali tylko takie łupy, bo nie skradziono żadnych sprzętów, nawet leżącej na stole małej kamery. Czynności w tej sprawie prowadzi policja, która póki co nie udziela żadnych informacji.


Oddzielone o jakieś 300 metrów domy dzieli pieszo - rowerowy trakt na ulicy Ogrodowej. To tutaj widziano dwóch podejrzanych mężczyzn




Piotr Steffen
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości