W meczy 16. kolejki Red Box Klasy Okręgowej Iskra Krajenka podejmowała u siebie Iskrę Szydłowo. Gospodarze byli blisko sprawienia niespodzianki z wyżej notowanym rywalem
Pierwsza odsłona tego pojedynku zdecydowanie na korzyść gospodarzy. Zawodnicy z Krajenki od początku tworzyli sobie sytuacje i szybko objęli prowadzenie. W 8 min. spotkania do siatki trafił Mateusz Massel. Podopieczni Damiana Sudoła mieli jeszcze kilka niezłych sytuacji i kiedy w doliczonym czasie pierwszej połowy drugą bramkę zdobył M. Massel wydawało się, że spotkanie jest pod kontrolą.
Po zmianie stron bardziej błyszczała jednak przyjezdna Iskra z Szydłowa, która musiała udowodnić, że na fotelu wicelidera znajduje się nieprzypadkowo. Goście starali się odrobić wynik i kontaktową bramkę zdobyli w 76 min. za sprawą trafienia Łukasza Kłączyńskiego. Spotkanie zrobiło się bardzo ostre, a żadna ze stron nie odstawiała nogi. Gospodarze solidnie się bronili, jednak w 85 min. tor lotu piłki źle obliczył bramkarz Serhii Tsyba co bezlitośnie wykorzystał rezerwowy Tymoteusz Wojdyło doprowadzając do wyrównania.
Do końca meczu kibice zgromadzeni na stadionie w Krajence drżeli o wynik, a goście starali się za wszelką cenę wywieźć komplet punktów, aby w tabeli nie ustępować liderującemu Sokołowi z Szamocina. W ostatniej akcji meczu w polu karnym gospodarzy pojawił się nawet bramkarz Szydłowa, ale ostatecznie obie Iskry podzieliły się punktami.
Iskra Krajenka 2-2 Iskra Szydłowo
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze