W związku z medialną nagonką, która w ostatnim czasie dotknęła pracowników SOR Szpitala Powiatowego w Złotowie, dwóch lekarzy Oddziału złożyło wypowiedzenie z pracy.
Dyrektor szpitala wydała w tej sprawie oświadczenie:
W związku z tym, że opublikowane w dniu 27 lipca br. na lokalnym portalu (zmiana red.) nagranie sprzed szpitalnego Oddziału SOR, stało się przedmiotem zaangażowanej dyskusji publicznej, pragniemy poinformować o jego dalszych konsekwencjach.
Nagranie uzyskało 1,2 tysiąca udostępnień oraz blisko 500 komentarzy, które mają obraźliwy charakter. W związku z tym, że komentujący nie znając faktów oraz nie posiadając wykształcenia medycznego, pozwalali sobie na obraźliwe komentarze dotyczące Szpitalnego Oddziału Ratunkowego oraz ad personam lekarzy, należy stwierdzić, że wpisy są formą hejtu. To niesprawiedliwe, szkodliwe, a także niebezpieczne zachowania. Zaniepokojenie pracowników Szpitala budzi fakt, że Przewodniczący Rady Społecznej Szpitala, Pan Julian Brewka, dopuszcza się tego rodzaju działań, które szkodzą placówce, nad której dobrem powinien czuwać. Nie konsultując sytuacji z dyrekcją szpitala i nie korzystając z dostępnych dla każdego Pacjenta kanałów komunikacji z placówką, zaprosił do nagrania media, czym wzbudził społeczny niepokój i rozpoczął falę hejtu na placówkę i jej pracowników. W efekcie medialnej nagonki dnia 30 lipca br. dwóch lekarzy Szpitalnego Oddziału Ratunkowego Szpitala Powiatowego w Złotowie złożyło wypowiedzenie z pracy. Specyfika pracy SOR powoduje częste mierzenie się z sytuacjami trudnymi i niejednoznacznymi. Problem ten narasta, kiedy Pacjenci nie znają zasad funkcjonowania systemu ochrony zdrowia, bądź zawodzą inne, niezwiązane ze Szpitalem jednostki. Nie usprawiedliwia to jednak braku szacunku do pracy lekarzy i wprowadzania niepokoju społecznego, który może mieć tragiczne w skutkach konsekwencje. Apelujemy więc do rozsądku wszystkich Internautów, mediów oraz Pacjentów o komunikację nastawioną nie na wyniszczający hejt, a na konstruktywne porozumienie.
dyr. Joanna Harbuzińska- Turek
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wydaje mi się że na dzień dzisiejszy żyjemy w wolnym państwie gdzie panuje wolność słowa, a nie komuna.
Tak, na pewno a hejt i medialna nagonka to wyraz ciepłego uczucia. TVN nie hejtował i co go spotka?
Stefek. Obudź się. Albo nie pij. ",TVN nie hejtowal". Boże gdzie ty żyjesz.
Myślę, że ludzie mają po prostu dość tego w jaki sposób są traktowani przez lekarzy i pielęgniarki złotowskiego szpitala, i to nie tylko na SORze, oddział wewnętrzny też nie cieszy się dobrą opinią... Gdyby to był jeden pojedynczy przypadek, fala hejtu skupiła by się tylko i wyłącznie na osobie z nagrania, a nie na szpitalu.
O wewnętrznym złego słowa ne powiem - pełna profeska i ogrom życzliwości.
Tak, faktycznie, pełna profeska... Szczególnie wtedy gdy starszy, niechodzący człowiek prosi o szklankę wody i jej nie dostaje przez cały dzień... gdy leży nie przewijany przez Bóg wie jaki czas... a rodzina nie może nim się zając bo jest covid i nie wpuszczają, gdy wraca po dwóch tygodniach pobytu na wewnętrznym z odleżynami takimi, że można pięść włożyć... to faktycznie, rzeczywiście jest "pełna profeska"
Tak, faktycznie, pełna profeska... Szczególnie wtedy gdy starszy, niechodzący człowiek prosi o szklankę wody i jej nie dostaje przez cały dzień... gdy leży nie przewijany przez Bóg wie jaki czas... a rodzina nie może nim się zając bo jest covid i nie wpuszczają, gdy wraca po dwóch tygodniach pobytu na wewnętrznym z odleżynami takimi, że można pięść włożyć... to faktycznie, rzeczywiście jest "pełna profeska"
Nie znam Pana Brewki ale znam szpital i SOR i wiem jak traktują pscjentów , dyrektorka brała kasę i miała to w dupie ci się dzieje na SOR jak pacjentów traktują jak odnoszą się do pacjentów, O RTG trzeba się prosić albo o opatrunek, czy jakieś badanie dla nich ludzie to bydło a oni są Bogami!!!!! Pacjent musi prosić się o wszystko!!!! A ich leczenie od wielu lat to pyralgin pan czy pani weźmie i będzie dobrze, dopiero w Pile wiadomo co jest człowiekowi tak naprawdę. A dyrektorka oczy przymykała na to co tam się dzieje!!!!l
Kurde nie pisać że w Złotowie skończyła się KOMUNA !!!! Radny Fidurski zrobił wszystko aby trwała, trwała i trwała. Czy wy rzeczywiście jesteście ślepi i nie widzicie kto gdzie miesza. Istny wschód w politycznej zupie Zagraj. Wracając do oświadczenia, trzeba się zgodzić z tym że wiele komentarzy jest tylko dla Hejtu po to aby były i z merytoryką tematu nie mają nic wspólnego. Oczywiście że mamy Wolność Słowa ale znowu, u nas to tę wolność ma tylko władza. Przecież nawet merytoryczne argumenty w komentarzach są usuwane i wogóle nie brane pod uwagę. Tak jak nie ma zgody na to aby uwagi mieszkańców także te ostre zostawały bez odpowiedzi tak nie ma też zgody na to aby w komentarzach przewagę miały słowa wulgarne nie mające związku w sprawie. Tak jak na ulicach Złotowa, tak w instytucjach państwowych czy pożytku publicznego wulgaryzmom musimy powiedzieć NIE !!! To co się dzieje w Złotowie małej Warszawce, nie ma nic wspólnego z Wolnością ani godnością człowieka. Sprawa dotycząca sprawozdania z działalności pani dyrektor Habruzinskiej dotyczyła tego czego dokonano i do tego należało się odnieść w sposób nieraz stanowczy ale z kulturą słowa. Wielu z nas wie jak czasami było na SOR, lecz nikt nic nie załatwi używając wulgarnych słów. Po takim Hejcie niczego lepszego nikt nie osiągnie. Władza powiatu, miasta, powinna wreszcie z mieszkańcami zacząć rozmawiać nie tylko na temat szpitala ale wszystkiego co w sposób cywilizowany zostaje poddane nawet w dyskusji internetowej. Władza nie może być obojętna na powtarzające się monity w różnych sprawach dotyczących miasta. To wszystko powinno się odbywać w terenie z wzajemną kulturą słowa. Jak to zrobić, proszę do powiatu i Miasta Piła, tam powiedzą jak docierać do ludzi zarówno w aulach, salach, na ulicach, czy targowisku. Po to wybieramy władze aby była z nami a nie przeciwko nam.
Nie no zaraz Full opcja dla każdego patola co z temperaturą 36,9 przyjeżdża na sor i jeszcze może czerwony dywanik rozścielić
No cóż, ale zdarzyło mi się być nie przyjętym przez SOR w Złotowie, pojechałem do Piły i tam mi problemów nie robili...
Z tym traktowaniem to prawda niestety. Sam doświadczyłem na własnej skórze kilka lat temu a sprawa dotyczyła wtedy mojego kilkumiesięcznego dziecka. Wysoka gorączka u dziecka w Złotowie na sorze zbagatelizowana i odesłanie z niczym do domu, kilka godzin później w Pile w szpitalu konsultacja pediatryczna lekarza z oddziału plus wszystkie potrzebne badania diagnostyczne. Można? Można. Nie wiem co jest przyczyną że w jednym szpitalu można się zająć pacjentem na 100℅ a w drugim już nie koniecznie. I osobiście też nie jestem za bezpodstawnym oskarżeniem i wyśmiewaniem zwłaszcza anonimowo ale coś na rzeczy jest bo za dużo osób się skarży. Wiem jedno to że lekarze zwolnili się z pracy przez hejt to trochę naciągana teoria.
Paru pieniaczy pisze w kółko to samo, a potem trudno się dziwić, że lekarze nie chcą pracować na SORze. Nie wiem, jak można nie rozumieć, że SOR to oddział, na który zgłaszają się ludzie z wypadku, po nagłym tragicznym zdarzeniu, a nie tacy, którzy mają podwyższoną temperaturę lub biegunkę. Z chorym dzieckiem też idziemy do pediatry, a nie na SOR. Gdybyśmy tego przestrzegali, nie byłoby tam kolejek i narzekania. Ale takie Julki nie pójdą do lekarza pierwszego kontaktu lub specjalisty, tylko na SOR i potem krzyk, że nie chcieli przyjąć.
Załamałam nogę w dwóch miejscach..na sorze byłam sama,zero ludzi a siedziałam prawie 4godziny żeby mnie ktoś przyjął..jak mi lekarz oświadczył..zapomnieli o mnie ????ja też tam byłam zbędna?też miałam się udać do lekarza rodzinnego by naszym szanowanym lekarzom głowy nie zawracać?tam jest jeden wielki cyrk...
Ja po wypadku że złamana nogą musiałem przejść się dwa razy z SOR na wewnętrzny gdzie robią zdjęcia. Gdy spytałem czy to normalne to usłyszałem że oczywiście. Nikt nikogo nie będzie na wózku że złamana noga woził. Ot caly złotowski SOR
No widzisz i tu się mylisz. Gorączka u dziecka, zwłaszcza małego, która jest rozciągnięta w czasie i nie daje się niczym zbić w domowym zaciszu w którymś momencie może stać się stanem zagrożenia życia i to najgorsze że granica jest bardzo cienka. Więc jeśli takowa sytuacja wystąpi a godziny późne albo jest weekend (czytaj lekarz rodzinny nie przyjmuje) to co byś mądralo zrobił?
Nie wiecie o co chodzi? O spokój. Kawka. Głupie dowcipy. "Koleżanka ale dziś jesteś niesamowita". A tu przyjdzie jakiś z gorączką 40 i dupę zawraca. To ja pytam. Po jakiego grzyba jest ten SOR. Kawiarnie sobie otwórzcie
To prawda, SOR jest od nagłych przypadków ratujacych życie a większość ludzi tratuje to jak przychodnie.
Wszyscy trzej powyżej, piszecie dla pisania. Oczywiście że nie raz się zdarzało iż na SOR nie otrzymało się należytej pomocy czy też w szybkim czasie, ale kogo to jest wina? Być może ci lekarze którzy odeszli też o tym wiedzieli więc solidaryzując się z zawiedzionymi, zrozumieli o co chodzi i złożyli wymówienia z pracy. Wiadomo że większość przypadków była załatwiana na bieżąco i tylko ci którzy mieli bezpośrednią styczność z leczeniem po przyjęciu do szpitala i ich rodziny, mogą dać świadectwo prawdzie. My mieszkańcy chcieli byśmy aby konieczność bycia pacjentem szpitala otoczona była życzliwością, aby ambulans na pilne wezwania wyjeżdzal jak najszybciej oraz aby nr 112 był pomocny a nie stwarzał problemy stawiając głupie pytania co do wezwania. Każdy chce od szpitala tego samego, czego od nas chce dyrekcja i personel medyczny. Wzajemne zrozumienie w potrzebie jest najważniejsze.
Dzisiaj jest 1 sierpnia 2021, to się pytam jakim cudem pani Harbuzińska- Turek pisze oświadczenie jako dyrektor szpitala ?? Jej kariera zakończyła się z dniem 30 lipca 2021 .
Czy pod tekstem oświadczenia dyrekcji jest jakaś data poźniejsza niż 30.07 ? Ale coż, rozumienie tekstu i wiedza jak działają media to umiejętność Ci obca. A teraz baczność, Orzeł wylądował, będzie kurz.
Na tą opinię personel szpitala pracował bardzo długo!Dla Pani dyrerektor liczy się wynik finansowy!Pytam czy to fabryka produkująca części do samochodów?Jeśli jest takie podejście to jest jak jest!W zeszłym tygodniu wypisano pacjentkę do domu z pełnym workiem moczu bo się PANIOM pielęgniarkom schylić niechcialo!Brak empatii do pacjentów!Do pracy chodzą za kare.
Byłam na SOR w Złotowie i nigdy więcej. Szczecinek SOR 1000 razy lepszy.
Trudno powstrzymać się od skomentowania różnych w tym wielu skrajnych opinii na temat miejsca w szpitalu , gdzie szczególnie w godzinach póżno wieczornych , nocnych pacjenci z z prawie 70 tys. powiatu szukają ratunku nawet wtedy , kiedy lekarz mający olbrzymią wiedzę medyczną uznaje , że przyjazd na SOR jest nieuzasadniony ! Zwykły śmiertelnik , a w szczególności matki małych dzieci drżą o jego zdrowie i pewne objawy budzą ich wielką obawę ! Takie rzeczy zdarzały się i będą się zdarzały z jednego z podstawowych warunków . jEŚLI NIE SOR , TO GDZIE MAJĄ ZGŁASZAĆ SIĘ CZĘSTO WYSTRASZENI , CIERPIĄCY LUDZIE ! Oczywiście jak wszędzie zdarzają się osoby nadużywające zgłoszeń na SOR ! Pamiętam czasy , ż w Złotowie i innych miejscowościach byli lekarze , którzy udzielali pomocy medycznej /oczywiście odpłatnie/ bez względu na porę doby ! Teraz pozostał wyłącznie SOR ! Wszędzie panoszy się nieżyciowa biurokracja , która liczy kasę , a nie życie ludzkie i zdrowie ! Ci , którzy odpowiedzialni są za placówkę z ramienia Władz Miasta , Powiatu, Władz Miast, innych miejscowości powinni znać szczegółowo prawdę o szpitalu w tym o SORZE ! A czy P. DYREKTOR ,CZY KTOŚ INNY UPRAWNIONY PRZEPROWADZAŁ LUSTRACJĘ DZIAŁALNOŚCI TEGO WAŻNEGO ODDZIAŁU , bo czytając komentarze trudno określić po której stronie jest racja , jeśli z SOREM nie musiał mieć do czynienia ! Jest też kwestia podstawowa , pracownicy SOR jak i innych oddziałów nie mają prawa traktować pacjenta jak intruza ! Kwestia stylu rozmowy , kultury kontaktu musi charakteryzować się obopólnym szacunkiem , a jeśli chodzi o lekarzy pełną odpowiedzialnością swoich działań ! SOR w szpitalu pilskim /wizyta w ubiegłym tygodniu z wnuczką/ pełna kultura , zrozumienie ,profesjonalizm , świetna organizacja /pierwszeństwo małych dzieci/ ! Czyli naprawdę można !
Amen.
"Nigdy nie myl wykształcenia z wychowaniem.Żadna uczelnia nie uczy szacunku do innych i kultury osobistej.To wynosi sie z domu"...WielkieSłowa.pl
Mam nadzieję, że nie odszedł doktor J.Musialam być na SOR kilka razy z niepełnosprawnym synem i jestem wdzięczna, że trafiłam akurat na tego lekarza. Pełen profesjonalizm .
Więcej niech pracują na kontraktach, to jest lekarz ,pielęgniarka na kontraktach po ilesdziesiat godzin i oni mają nas leczyć jak są zmęczeni wstyd, porażka ten szpital
"Oj brzydkie hejty pewnie wyssali sobie wszystko z palca" . Nowe władze powinny pochylić sie nad problemem skąd tyle "dobrych" opinii. Zachowują się jednak jakby ktoś włożył kij w mrowisko. Tak zaczyna wojować się ze społeczeństwem.
Niestety ale dużo ludzi pomarło przez brak należytej opieki ze strony złotowskiego szpitala. Przykre ale prawdziwe. W niektórych przypadkach liczy się każda sekunda.
W tak zniszczonym i skłóconym Złotowie można tylko zanucić; Komuno ma, Komuno ma, czy w naszym mieście coś jeszcze zepsuć się da, czy już nie...................................................... Komuno ma, Komuno ma, czy jeszcze w Złotowie jest ktoś kto ciebie nie zna, widząc jaka w nim walka o stołki trwa...................................... Komuno ma Komuno ma, dlaczego u nas ciągle twa epoka trwa i trwa, jak długo jeszcze nasze miasto to wytrzyma....................................... Jest nadzieja że przyjdzie z dołu nam od ludu dana zmiana, która Komunę, tę Komunę pogoni po to byśmy wreszcie w prawdziwym Prawie, Sprawiedliwości żyli i w takiej sprawie jak działalność szpitala się nie kłócili................. W końcu każdy z nas chce być zdrowy a żeby tak choć po części było, Komunę pogonić musimy być gotowi...................................................... Ile jeszcze można czekać, patrzeć na trwające Komunistyczne targi i narzekać że nic na lepsze się nie zmienia, więc miasto a z nim, mieszkańcy nie mogą wyjść z Komunistycznego cienia..... Czyja to wina że tak mamy, czy czasem nie nasza skoro ciągle tak samo wybieramy................... Czy już nie czas na zmiany?
Tak sobie podśpiewujesz o komunie,baranie ty,a nawet pewnie 40-tki nie masz.Pamiętam doskonale lata PRL-u i mi nikt nie powie,że było tragicznie,było biedniej to fakt,lizol capił ale było czyściej,nyski na pogotowiu,ale zawsze dojechały gdzie trzeba.W przychodni ,zresztą wybudowanej przez tę wstrętną komunę była cała masa lekarzy specjalistów dostępnych od ręki,4 dentystów od ręki,gdzie chodziłem w przerwie na leczenie zębów,bez kolejki i ZA DARMO,Rozpiżdziaj w służbie zdrowia zaczął się dopiero pod koniec lat 80-tych,gdzie wielokrotnie musiałem stać od 4-tej rano na rejestrację.Teraz za wyrwanie zęba znajoma zapłaciła 1000zł-naprawdę,bo były jakieś komplikacje.Nie napiszę jaki,ale to jest jakieś chore,nie masz kasy to zdechnij. LUDZIE ogarnijcie się wreszcie,macie jakąś amnezję?nie opluwajcie tamtych czasów,może nie były doskonałe,ale człowiek człowiekowi nie był wilkiem jak obecnie w tej dupokracji,jak mówi klasyk.
Najważniejsze że jest zmiana dyrektora. To poskutkuje i mam nadzieję że na lepsze. My mieszkańcy będziemy godnie i z kulturą przyjmowani bo przecież to za nasze pieniądze mają pracę
Stefek, Koźle ofiarny, jak byś pamiętał komunę to wiedział byś że wtedy o dyrektorze i pracownikach medycznych nie decydowała wybrana przez ludzi władza. Dyrektor z nadania rządził, lekarze leczyli jak mogli i choć niewiele było technologi to ich życzliwość była ponad wszystko. Przypomnę tylko takich jak; Pan ( Hildebrandt, Sztykowski, Thomas ), choć mieli przede wszystkim skalpel, robili cuda. Natomiast pielęgniarki także z Złotowskiego Liceum medycznego to były osoby uśmiechnięte i oddane w zawodzie. Widzisz Stefek Koźle ofiarny o tym że podejście do pacjentów było inne wiem nie tylko ja, wtedy każdy wiedział za ile pracuje i swoich niedostatków nie wykorzystywał przeciwko pacjentom wychodząc na ronda czy ulice czy stosując włoski strajk łaski. I właśnie w tym rzecz że za Komuny wielu wykonywało zawód medyczny wspaniałe a o swoje bali się zabiegać zresztą podobnie jak dzisiaj właśnie u Dyrektora. Widzisz Koźle ofiarny, jest jedno co łączy tamte i obecne czasy to obsada DYREKCJI i potrzebnej jak świni siodło Rady szpitala. Koźle ofiarny, łącza ich powiązania z tymi samymi osobami, ich rodzinami i postkomunistami którym ogromne pieniądze za wykonywanie tej samej pracy co w ,,,Komunie"", dały im pewność siebie że po ,,wyborze lub zatrudnieniu " ich na wysokich stanowiskach to oni są najważniejsi. Czy ty Stefek, Koźle ofiarny który przeżyłeś Komunę tego nie wiesz i nie widzisz. Odpowiedz tym którzy potrzebują pomocy medycznej że dla nich ważniejsze powinny być spory na górze, wyniosłość, ból pacjentów. Prawdą jest że społeczeństwo w czasach komuny było bardziej dojrzałe bo i wychowanie, nauka choć w wielu przedmiotach przekłamana była na wyższym poziomie. Przecież dzisiaj licencjat to etap i poziom minionej szkoły kształcenia zawodowego a jakie stanowiska zajmują ich absolwenci po kądzieli. Stanowiska które przydzielają im ci sami komuniści lub ich potomkowie którzy doskonale znali choćby z rodzinnych spotkań osoby służące w PZPR nominowane na stanowiska przez I Sekretarza, akceptowanego przez Radziecka okupację. Tobie Stefek może tamto i to pasuje bo przecież możesz być jednym z tych którzy dzierżyli w dłoni książeczkę członka PZPR. Oczywiście w tym czasie ludzie byli inni życzliwi, uczciwi i uśmiechnięci ale wiedzieli czego chcieli. Nidy nie występowali przeciwko swoim rodakom ( mieszkańcom ) wmawiając im że, byli zadowoleni z komunistycznej władzy i że nadal muszą na nią się zgadzać widząc ile szkody im wyrządzają choćby takimi kłótniami w których chodzi o zdrowie wszystkich mieszkańców.
Czy ta Grażyna z izby przyjęć śpi jeszcze w nocy? Bo chcemy zrobić jej prezent w postaci nowej poduszki....i szczotki do włosów żeby z rozczochraną głową nie kierowała ludzi wzdłuż kolorowych linii... za spanie w nocy na szpitalnym łóżku należy się jej podwyżka. Tak ogólnie.....wszyscy mówią o tym szpitalu "Częstochowa" chyba nie bez powodu, coś jednak w tym jest.
W tamtym roku byłem z wujkiem a SORrze niestety mnie nie wpuścili. Wujek mówił że spad z dachu pomacał nogę mówi że jest wszystko dobrze potem wujkowi wyprostował nogę to kszyk było słychać na cały szpital, lekarz powiedział musi boleć bo jest stłuczona noga, dopiero po RTG okazało się że jest złamanie kości miednicy to lekarz powiedział przepraszam ? Szkoda że nie mogłem być na SORrze bo bym lekarzowi nos złamał a potem wykrzywił mu nos i spytał się go czy boli, bo ja tego nie wiem czy to boli!!!! Ludzie piszą to co przeżyli na SOR a takich wypadków jest tysiące. Konowały bez szkoły wstyd i chańba.
Pamiętam , kiedy w 1980 roku leżałem w Szpitalu w Pile , gdzie teraz jest Medical na Neurologii , gdzie ordynatorem była dr. Zawadzka ! Dwa lata temu zmuszony byłem do poddania się operacji w jednym ze znanych szpitali poznańskich ! Starałem się porównać te dwa okresy szpitalne . I OTO CO MI Z TYCH PORÓWNAŃ WYSZŁO ? Rok 1980 trudny W NASZEJ HISTORII,, ale w szpitalu większość młodych UŚMIECHNIĘTYCH pielęgniarek z czepkami na głowach /różne paski/ , a mówiło się DO NICH z szacunkiem ,,SIOSTRO,, ! Mimo ciężkich warunków lokalowych był porządek ,ład i odpowiednia dyscyplina ! Przed dokonanym zabiegiem przeszedłem dwutygodniowe SZCZEGÓŁOWE badania i obserwacje ! DOKONANA OPERACJA na zawsze wyeliminowała poważne schorzenie ! W 200o roku po kilku wyjazdach do specjalistów / w tym prywatnych / przyjęto mnie na oddział szpitalny jednego ze znanych szpitali poznańskich ! I CO JA po kilkudziesięciu latach zobaczyłem ! Otórz pielęgniarki w podeszłym wieku nerwowe, bez uśmiechu ,zalatane przez panujące wymogi biurokratyczne , już bez czepków i już nie siostry -tylko ,, panie ,, /strach było powiedzieć ,,siostro,, ! Po dniu przygotowań na stół , po 2 dniach do domu ! Po miesiącu poprawka , i jeszcze nie jest tak jak powinno być ! Może miałem pecha, może przesadzam ! Ale nikt nie bedzie mi wciskał ciemnoty , a w szczególności gówniarze bez doświadczenia /i jeszcze zdrowi/ , że teraz mamy raj, bogaty funkcjonalny i przyjazny dla ludzi kraj ! On jest być może dla ludzi zdrowych, bogatych i tych przy ,,pańskich korytach i nie ma to różnicy , czy to były działacz z PRL , czy działacz lub poplecznik dzisiaj rządzących ! Tylko ciemny Naród uważa , że rządzą nami patrioci , to aparadczycy , których jedynym celem jest pełna kieszeń ! TAK BYŁO , JEST I OBY KIEDYŚ NADSZEDŁ TEGO KRES ! Zastanówcie się , gdzie ci wszyscy ze stołków leczą się ?
Spróbuj dzisiaj do pielęgniarki powiedzieć ,, siostro " a zapomnisz o latach osiemdziesiątych.
Do redakcji Aktualności Złotowskie Kiedy otrzymaliście oświadczenie byłej pani dyrektor szpitala które zostało zamieszczone 01 - 08 - 2021 ??
Ktoś tu napisał że sor jest od poważnych urazów i wypadków? No właśnie ta osoba co zmarła przed szpitalem nie nadawała się na SOR bo pierw trzeba zadzwonić na 112 że w zlotowie przed szpitalem leży chory, Trzeba podać wszystkie dane, a człowiek niech leży przecież nie ucieknie jęszcze zdążymy go uratować,. Większej patologi jaka jest w złotowskim SORrze nie widziałem ani w Pile. Szczecinku Poznaniu tylko w zlotowie jest taki sadyzm i znieczulica.
Raz tam na ten oddział zostałem zabrany z domu z podejrzeniem zawału,gdy leżałem na leżance podłączyć do jakiś urządzenie podszedł jakiś pracownik stając w rozkroku z rękoma w tyle i zaczął coś do mnie mówić,ponieważ jako starszy nie dosłyszę,zaczął na mnie krzyczeć,odpowiedziałem ze żeby nie krzyczal,bo mi przypomina gdy jako dziecko widziałem w okupacji jak gestapowiec tak stał z rękoma w tyle i krzyczal po niemiecku na siostrę mojej mamy zabierając ją jako 16 letnia dziewczynę z domu na roboty do niemiec ,to wszyscy łącznie z lekarzem straszli.mnie ze wezwą policje,że obrażam na służbie pracownika panstwowego,że na to jest paragraf,tyle w temacie,przecież mógł podejść bliżej i mówić spokojnie nie krzyczeć.
Raz tam na ten oddział zostałem zabrany z domu z podejrzeniem zawału,gdy leżałem na leżance podłączyć do jakiś urządzenie podszedł jakiś pracownik stając w rozkroku z rękoma w tyle i zaczął coś do mnie mówić,ponieważ jako starszy nie dosłyszę,zaczął na mnie krzyczeć,odpowiedziałem ze żeby nie krzyczal,bo mi przypomina gdy jako dziecko widziałem w okupacji jak gestapowiec tak stał z rękoma w tyle i krzyczal po niemiecku na siostrę mojej mamy zabierając ją jako 16 letnia dziewczynę z domu na roboty do niemiec ,to wszyscy łącznie z lekarzem straszli.mnie ze wezwą policje,że obrażam na służbie pracownika panstwowego,że na to jest paragraf,tyle w temacie,przecież mógł podejść bliżej i mówić spokojnie nie krzyczeć.
A ja byłem i miałem szczęście bo pewnie była fajna ekipa lekarzy i ratowników. Zajęli się mną po chwili, zbadali, zeszyli głęboko ciętą ranę za co im podziękowałem. Nie wiem co było przyczyną że w innym przypadku po gwałtownym upadku na ziemię z bólem kręgosłupa, kazali mi czekać. Czekałem ponad 4 godz po których zrobiono mi zdjęcie. Z wyniku dowiedziałem się że nie ma istotnych zmian więc udałem się z bólem do domu. Nie wiem co było przyczyną tak długiego czekania skoro na całym korytarzu nie było nikogo. Innym raz w imieniu ciężko chorego byłem na SOR w dzień i w nocy prosząc o pomoc dla niego. Kilka razy jej nie dostałem, powiedziano mi tylko ,, nie możemy nic poradzić, proszę jutro do lekarza rodzinnego " i tyle. Tylko raz kiedy pewnie znowu była inna ekipa, też w sprawie tego samego ciężko chorego, podając jego dane, poinformowano mnie abym udał się do niego i czekał aż przyjedzie lekarka. Oczywiście była i w bólu chorego pomogła tej i następnej nocy za co też jej i im serdecznie podziękowałem. Nie wiem co było przyczyną różnego podejścia do zdarzeń losowych w trudnych chwilach. Myślę że w tych kilku przytoczonych przeze mnie sytuacjach, wszystko zależało od tych których zastałem na dyżurze SOR. Osobiście z wyjątkiem dwóch przypadków, zawsze miałem dobre zdanie o Złotowskim szpitalu i pracujących tam lekarzach. Pielęgniarki są wyjątkowo życzliwe na oddziale chirurgii i położnictwie czego nie mogę powiedzieć o oddziale wewnętrznym szczegolnie w przypadkach gdy chodzi o opiekę nad leżącymi starszymi ludźmi. Doświadczenie mieszanych odczuć choć prawdziwe, to wiem że kilka złych przypadków nie może przekreślać tego wszystkiego co dla nas robi większość lekarzy i personelu medycznego. Kiedy potrzebujemy pomocy złe doświadczenia odchodzą na bok i oby w tym duchu jak najwięcej spraw związanych z chorymi kończyło się ich powrotem do zdrowia na długie, długie lata. Być może to z jakim podejściem się spotkamy nie tylko na SOR, rzeczywiście będzie zależało od nowego dyrektora szpitala. Może też w tym pomoże zniesienie limitów do specjalistów bowiem do tej pory brak wcześniejszego kontaktu z nimi, powodował konieczność wizyty na SOR.
Wydaje mi się że na dzień dzisiejszy żyjemy w wolnym państwie gdzie panuje wolność słowa, a nie komuna.
Tak, na pewno a hejt i medialna nagonka to wyraz ciepłego uczucia. TVN nie hejtował i co go spotka?
Stefek. Obudź się. Albo nie pij. ",TVN nie hejtowal". Boże gdzie ty żyjesz.