20 lat grają dla złotowian. Trudno dziś wyobrazić sobie Złotów bez Orkiestry Dętej OSP Złotów
W miniony piątek odbył się koncert Orkiestry Dętej OSP Złotów. Dziś prezentujemy fotogalerię z tego wydarzenia. Zainteresowanie koncertem było bardzo duże, orkiestra występowała dwukrotnie, za każdym razem przy pełnej sali. W repertuarze orkiestry znalazły się standardy muzyki rozrywkowej, które szczególnie przypadły do gustu znakomicie bawiącej się widowni. Kapelmistrz orkiestry Przemysław Chyży na chwilę oddał batutę burmistrzowi Złotowa Jakubowi Pieniążkowskiemu oraz wicestaroście Danielowi Sztychowi. Obaj panowie mogli przekonać się, że dyrygowanie grupą ludzi tylko wydaje się być prostą rzeczą. Tego wieczora nie brakło życzeń i podziękowań skierowanych pod adresem muzyków, ze strony samorządowców, strażaków, zwykłych mieszkańców. My również członkom Orkiestry życzymy wielu kolejny lat działalności, na chwałę Złotowa i jego mieszkańców.
Zdjęcia: Agnieszka Wieleba
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Prywata i narcyzm.
Pajacyki.
Jeden prawie jak Sztaba, drugi prawie jak Karajan. "Prawie" robi różnicę.
Zenka Martyniuka niech zaprosi,,,,,
Będzie mógł dyrygować playbackiem.
Wstydu to on w ogóle nie ma, zwalnia kobietę z pracy robi pajacowe głupie miny przy tym a następnie idzie się bawić w dyrygenta. Osobiście wstydzę się za tego człowieka jako burmistrza
Dobrze by było, gdyby burmistrz najpierw naprawił sytuację w mieście po poprzedniku, czym ulżył by mieszkańcom. Nowe inwestycje, mieszkania komunalne dla młodych, naprawa infrastruktury drogowej w mieście a po tym zabawa. Mieszkańcy to docenią.
Ani burmistrz tego nie zrobi, ani mieszkańcy tego nie docenią.
To jest żałosne. Mam na myśli burmistrza i starostę. Brawa dla orkiestry, tylko dla niej.
Breżniew też kiedyś dyrygował
Jaka orkiestra tacy dyregenci !
Orkiestra w porządku, a samorządowi dyrygenci - do wymiany !
Prywata i narcyzm.
Pajacyki.
Jeden prawie jak Sztaba, drugi prawie jak Karajan. "Prawie" robi różnicę.