Reklama

Dyskusja o aucie

21/09/2015 06:05
- Nie wycofujemy się z zakupu dla naszej jednostki nowego, lekkiego samochodu – mówi Paweł Łosoś, prezes OSP w Podróżnej. Dementuje tym samym pogłoski, że na stanie tamtejszej, ochotniczej straży pozostanie wiekowy star

Stare kontra nowe

Głównym argumentem, który miał przemawiać za starszą maszyną, w toczącej się wśród strażaków dyskusji był zainstalowany na jej podwoziu zbiornik wody mieszczący około 2000 litrów. Nowa konstrukcja może mieć nawet dziesięć razy mniejszą pojemność zbiornika wody. - Jeśli porównamy wydajność, to okaże się, że jest ona zbliżona. Nowy samochód będzie wyposażony w system tzw. szybkiego natarcia, który wyrzuca wodę pod bardzo wysokim ciśnieniem, przez co, aby ugasić podobny pożar, potrzebuje jej dużo mniej niż instalacja zamontowana w starze – mówi Paweł Łosoś. Inna sprawa to możliwość zmiany konfiguracji nowego auta. - Wozy lekkie na ogół przeznaczone są dla ratownictwa drogowego, gdzie wożony jest ciężki sprzęt hydrauliczny, stąd mniejsza pojemność zbiornika na wodę, żeby łączna masa nie przekroczyła 3,5 tony i żeby można było tym autem jeździć, posiadając prawo jazdy kategorii B. W naszym wypadku nie będziemy się raczej rozwijali w kierunku ratownictwa drogowego, dlatego może pojawić się szansa na to, żeby na lekkim aucie zamontować większy zbiornik – mówi prezes OSP w Podróżnej. Dodaje też, że za starem przemawiać może jedynie sentyment. - Ten samochód został wyprodukowany w 1981 roku i choć jego przebieg nie jest duży, bo wynosi około 30 tys. kilometrów, to zdarzało się, że auto nie chciało odpalić, kiedy miało wyjechać na akcję. Naprawialiśmy go we własnym zakresie i wiemy też, że pojawiają się już problemy z dostępnością niektórych części zapasowych. Nie jest też oszczędny jeśli chodzi o zużycie paliwa. Nie wycofujemy się z zakupu dla naszej jednostki nowego, lekkiego samochodu. Nie przewidujemy też, że na stanie jednostki zostaną dwa samochody. Star będzie sprzedany, a środki z tej transakcji przeznaczymy na zakup sprzętu dla naszego OSP – mówi Paweł Łosoś. Nowe auto ma pojawić się w jednostce do końca roku.

W Krajence też zmiany

Decyzję o wymianie auta z Podróżnej na nowe popiera też prezes OSP w Krajence i jednocześnie prezes Zarządu Oddziału Miejsko-Gminnego Związku OSP RP w Krajence- Andrzej Martin. - Należy na to też spojrzeć w taki sposób, że za 15-20 procent wartości do jednostki trafia wóz wart 200 tys. złotych. Reszta pieniędzy pochodzi z dofinansowania, które wcale nie tak łatwo jest zdobyć. Przez 15- 20 lat, dzięki wymianie auta na nowe, nie trzeba się też będzie martwić o jego stan techniczny, bo nie będzie się ono szybko zużywało – mówi A. Martin. Przygotowuje on także dokumentację, która daje duże szanse na to, że w 2016 roku w OSP w Krajence pojawi się nowy - ciężki samochód. - Tu sytuacja się powtarza. Samorząd wykłada 15 procent środków, a z dotacji unijnej, kierowanej z Urzędu Marszałkowskiego w Poznaniu, zyskuje pojazd wart milion złotych - stawia sprawę jasno prezes OSP w Krajence. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem będzie to też oznaczało zmiany sprzętowe w jednostce OSP Augustowo-Głubczyn. Do niej najpewniej, w ramach wymiany niewiele młodszego od stara z Podróżnej - jelcza, trafi któryś z samochodów z OSP w Krajence.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości