Jak wynika z zapisów w działkowej kronice grunty o powierzchni 17,03 hektara łobżenicki magistrat otrzymał w ramach kolejnej, międzywojennej parcelacji. Były one zapisane w księdze wieczystej jako „dobra rycerskie”. Ówczesne władze gminy zaraz po ich otrzymaniu przekazały je bezrobotnym i biedniejszej ludności w mieście w formie około 25 arowych działek. Teren szybko został zagospodarowany. Na jego granicach posadzono krzewy morwy, na poszczególnych poletkach drzewa (część z nich ocalała i istnieje do dzisiaj), wykopano także sześć studni.
W czasie drugiej wojny światowej i niemieckiej okupacji działki zostały odebrane ich najemcom. Przejął je Niemiec Limburg Stirum. Użytkownicy swe grunty odzyskali dopiero po zakończeniu wojny.

Prezes zarządu Antoni Stuba pracuje na swojej działce. Rok 1966–1967
Już 3 października 1947 roku działkowcy stanowili sformalizowaną strukturę. Tego dnia w budynku magistratu, czyli obecnego Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych, spotkało się 54 użytkowników ogródków, którzy założyli Towarzystwo Ogrodów Działkowych. Wybrano też patrona – Tadeusza Kościuszkę i pierwsze władze Towarzystwa. Jego prezesem został Stanisław Gałązka. Dzień później Miejska Rada Narodowa w Łobżenicy zawarła umowę dzierżawną z TOD na okres 20 lat z opłatą 3.097 kg żyta rocznie. Ponadto obciążono je podatkiem gruntowym i innymi opłatami oraz składkami.
Ta forma organizacyjna nie zachowała się długo. W 1949 roku, po uchwaleniu przez Sejm Ustawy o Pracowniczych Ogródkach Działkowych, ogród działkowy w Łobżenicy na mocy nowego prawa został z urzędu przemianowany na POD, a poletka przekazane jej członkom w bezpłatne użytkowanie. O działalności w latach 1949–1954 brak jakichkolwiek informacji, można założyć, że był to okres stagnacji.

Po całodziennych zmaganiach działkowcy postanowili uwiecznić się na zdjęciu. Panoramę w tle tworzy zadrzewiona część ogrodu. Rok 1969
Najlepsze czasy – Ożywienie działalności przypada na lata 1954–1960. Największym problemem tamtego okresu był brak ogrodzenia działek, co powodowało ogólną dostępność oraz liczne przypadki kradzieży...
Działki czekają, zapraszają! – Ostatnie lata były nieco mniej łaskawe dla ogrodu. Z 252 zostało około 70 działkowców, a większość działek jest niezagospodarowana i ulega degradacji...
Ożywienie działalności przypada na lata 1954–1960. Największym problemem tamtego okresu był brak ogrodzenia działek, co powodowało ogólną dostępność oraz liczne przypadki kradzieży. Z tego powodu na posiedzeniu 27 lipca 1955 roku Antoni Stuba przedstawił zarządowi wniosek, by teren ogródków ogrodzić. Jak dowiadujemy się z kroniki zadanie to wykonywano systemem gospodarczym, w ramach mocno propagowanego wówczas czynu społecznego. Większość funduszy na ten cel zebrano we własnym zakresie podczas organizowanych zabaw.
W latach 1961–1964 nadano działkom pełen statut prawnego działania, opracowano plan geodezyjny z dokumentacją pomiarową, pomierzono i oznakowano słupkami granicznymi działki po około 500 metrów kwadratowych. Dotychczasowi użytkownicy mający działki zagospodarowane drzewkami czy altanami byli zmuszeni przemieszczać się, co powodowało potrzebę oszacowania drzewostanu i wzajemne finansowe rozliczenia. W tym okresie zebrała się we władzach ogrodu bardzo aktywna grupa działaczy na czele z późniejszym prezesem zarządu Antonim Stubą.

Po mozolnej pracy czas na odpoczynek. Młodzież wraz z opiekunami Z. Łączkowską, Z. Piechockim i A. Stubą. Rok 1964
W 1976 roku opracowano dokumentację na doprowadzenie wody do każdej z działek. Wykonano też pierwszy odcinek 146 metrów bieżących sieci wodociągowej. W następnym roku rozprowadzono sieć po całym terenie ogrodu. W latach 1978–1981 wybudowano ujęcie wody na zbiorniku Łobżonki przy młynie. W 1982 roku na prezesa wybrano Zbigniewa Stepę, a na jego zastępcę Bogdana Pufala, który później został kolejnym prezesem ogrodu. Po uruchomieniu sieci wodociągowej w 1986 roku postanowiono zmeliorować 25 najbardziej podmokłych działek i urządzić plac na parking. W 1988 roku ostatecznie zakończono inwestycję wodociągową i wybudowano hydrofornię. Kronikarskie zapiski wskazują, że charakterystyką tego okresu była uporządkowana praca zarządu. Posiedzenia odbywały się systematycznie co miesiąc, a praca była dokumentowana w protokolarzu. W tym okresie ogród działkowy w Łobżenicy osiągnął maksymalną liczbę 252 działkowców, a wszystkie działki były zagospodarowane. Piętrzył się też stos podań chętnych do posiadania własnego kawałka ziemi. Kolejnymi prezesami byli Maria Zaborowska, Kazimierz Surówka i Bernadeta Górna
Do największych osiągnięć tamtych czasów należało wybudowanie domu działkowca, placu zabaw dla dzieci oraz utwardzenie dróg. Organizowano także liczne imprezy, między innymi dni dziecka i powiatowe przeglądy piosenki dziecięcej.

– Kwitnąca jabłonka dodaje uroku zarządowi – tak to zdjęcie z 1993 opisano w kronice
Ostatnie lata były nieco mniej łaskawe dla ogrodu. Z 252 zostało około 70 działkowców, a większość działek jest niezagospodarowana i ulega degradacji. W związku z tym obecny zarząd podjął działania promocyjne i inwestycyjne w celu pozyskania nowych działkowców. W 2015 roku delegacja ogrodu po raz pierwszy wzięła udział w dożynkach w Dziegciarni. W tym roku działkowcy utworzyli już liczną grupę, która ciągnikiem z przyczepą uczestniczyła w korowodzie i dożynkach w Trzeboniu. Podjęto także prace porządkowe, m.in. odmalowano plac zabaw, dom działkowca, a w celu zabezpieczenia przed dewastacją i kradzieżami zamontowano zamki w wejściach i zainstalowano monitoring.

Spotkanie działkowców w ubiegłą sobotę było okazją do wręczenia wyróżnień i nagród
Niedawno w sali OSP w Łobżenicy działkowcy świętowali swój jubileusz. Były gratulacje, życzenia, występy, wyróżnienia, a także uroczyste odsłonięcie tablicy pamiątkowej, wyrzeźbionej przez Andrzeja Kopydłowskiego. Dziękowano również sponsorom i bawiono się do późnej nocy. Jeśli więc ktoś myśli, że ogrody działkowe mają się ku upadkowi, jest w błędzie. Plany na rok 2017 zakładają rozpoczęcie pracy przy elektryfikacji na działkach.
Mamy nadzieję, że podjęte działania przyczynią się do pozyskania nowych działkowców, a nasz ogród ponownie stanie się głównym miejscem rekreacji i wypoczynku mieszkańców gminy Łobżenica
– wyrażają nadzieję członkowie zarządu ROD w Łobżenicy.
Oprac. na podstawie publikacji Henryka Kucharskiego i kroniki ROD w Łobżenicy
fot. G. Zięba, archiwum ROD w Łobżenicy[[/pay]]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze