Co widzisz, gdy patrzysz w niebo?
Lubię „Małego Księcia” Antoine’a de Saint-Exupéry’ego i słowa „Lubię nocą słuchać gwiazd. Są jak pięćset milionów dzwoneczków”, bo gwiazdy mają w sobie to coś. Pamiętam noc z 12 na 13 sierpnia, jeszcze w szkole średniej, gdy na niebie oglądałem ze znajomymi Rój Perseidów, najlepiej widoczny rój meteorów. Leżeliśmy nad rzeką i oglądaliśmy te spadające gwiazdy...
Czułeś wówczas, że jesteś gwiezdnym pyłem? Podobno każdy atom w twoim ciele pochodził od gwiazdy, która eksplodowała. Atomy w twojej lewej ręce pochodziły prawdopodobnie z innej gwiazdy niż twoja prawa ręka.
I to jest fascynujące. Obserwując gwiazdy czuję luz. Wyciągam to moje obserwacyjne „działo” ważące prawie pięćdziesiąt kilogramów i odcinam się od świata. Patrzę i mam świadomość, że widzę coś, czego pewnie już nie ma. Światło jakieś gwiazdy dociera do mnie czasem z kilkusetletnim opóźnieniem. Teraz czekam, bo w konstelacji Oriona jest gwiazda Betelgeza…
To tylko fragment "kosmicznej" rozmowy z mieszkańcem Osowa. Całość do przeczytania w Aktualnościach Lokalnych, zapraszamy do lektury:)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze