Prowadzone przez nią auto wpadło w poślizg i trafiło do rowu
Zdarzenie miało miejsce w sobotę po godzinie ósmej na drodze Nowy Dwór-Górzna. Prowadząca samochód straciła nad nim kontrolę na wysokości pobliskiej leśniczówki. Na miejscu działali strażacy z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Złotowie oraz OSP Radawnica. Przekazali poszkodowaną służbom medycznym, które przetransportowały ją do szpitala.
Piotr Steffen
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dlaczego nie ma foto drogi? Zalegający śnieg i lód był przyczyna zdarzenia.
Droga na Zalesie nigdy nie jest wysypana , ślisko i wypadki , niedługo będziemy pozywać odszkodowania . Chyba to jest jedyne wyjscie
Co ty czlowku piszesz, jaki lód czy śnieg? Poprostu prędkość za duża widać po uszkodzeniach auta.
Jechalem ta droga przed wypadkiem, warunki tragiczne nie były...
Piotrek byłeś tam jechałeś rano tą drogą? Więc grzecznie mówiąc przestań się mądrzyć! Droga w miejscu wypadku nie to że była śliska to było wręcz lodowisko! Z trudem można było tamtędy iść a co dopiero jechać...
Droga miejscami jest bardzo śliska. To niestety pulapka. Prędkość wbrew pozorom nie była duża, to boczne uderzenie i wcale nie potrzeba w takim przypadku duzej predkosci aby auto wyglądało jak wrak. To jest jednak droga chć nie wyglada o dużym natężeniu ruchu i bezwzględnie powinna być posypana. Szkoda dziewczyny bo miała ogromnego pecha a mogło trafić na każdego z nas. Mam nadzieję że jest z nią wszystko ok.
Niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze.
Niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze
Ten odcinek zimą to zawsze slizgawica? Pierwszy raz tedy jechała? Brawura...... młodych.....
Wiedzialem to auto na lawecie. Po godzinie 11
Jeżdżę to droga co dziennie rano i po południu i tak się składa ze odcinek drogi wzdłuż szkółki leśnej jest oblodzony. Ta drogę sypia piaskiem i to tylko w wybranym miejscu i tylko wtedy gdy coś sie stanie.
Pierwsze sprostowanie to nie jest 19- sto latka. Jest starsza. Znam osobiście i nie jest to dziewczyna która jeździ jak szalona. Ta droga to jest porażka - pełno zwierzyny, w zimę warunki paranormale pełno zakrętów do tego gimbusy tam jeżdżą. Jaka musi się stać tragedia żeby władze gminy czy też powiatu zaczęły myśleć.
Byłem przy tym Większość komentarzy nie da się czytać dziewczyna jechała wolno max 50 km h. Droga w tym odcinku była jak lodowisko przy mojej prędkości 50 km h droga hamowania wyniosła około 130m . Pomagalem poczekalem na straż i pogotowie. A ta guide co mijala wypadek nawet nie zatrzymując się i nie udzielając pomocy pozdrawiam środkowym palcem .
Nie że jezdnia nie jest posypana tylko włączyć mózg i trochę pokory mamy zimę życzę szybkiego powrotu do zdrowia
Gdyby droga była posypana to z pewnością do zdarzenia by nie doszło. Może mózg powinni mieć ci którzy odpowiadają za tą drogę i ludzie co piszą takie bzdury.
Droga gminna nie sypana
Wielu pisze, że nie była posypana. No tak. I co z tego? Tej drogi się nie sypie - trzeba uważać! Gdyby gmina chciała sypać swoje wszystkie drogi to jej budżet by się skończył w marcu! A tak nawiasem - nie jest możliwe w ciągu nawet kilku godzin od wystąpienia śliskości (zaczęło padać o 4-tej rano) posypać wszystkie drogi. Ja miałem rano o 6-tej jechać do Koszalina - przełożyłem wyjazd na godz. 9-tą, gdy chociaż wojewódzkie (do Jastrowia) i krajówki będą posypanie i nieco odpuści. W takich przypadkach trzeba po prostu włączyć myślenie!
Cyt. "Szkoda dziewczyny bo miała ogromnego pecha a mogło trafić na każdego z nas. " Co do pierwszej części to zgoda - co do drugiej już nie! Na mnie by na pewno nie trafiło. Zresztą, NA PEWNO nie była pierwszą w tym dniu, która tą drogą jechała!
Zawsze mogła pojechać przez Złotów na Górzna .. Ktoś pisał ze jechała 50 km/h skoro widzi ze jest ślisko to 50 km/h jest o wiele za dużo . Pozdrawiam.
To po co budujemy drogi których nie jesteśmy wstanie odpowiednio zabezpieczyć i jest potencjalnym zagrożeniem dla mieszkańców. Jeżeli wjechał by ktoś w dziurę a skutkiem tego było by zdarzenie drogowe to była by wina zarządcy drogi. Jeżeli ktoś jedzie i droga na jednym odcinku jest ok a w innym miejscu jest slizgawica której nie widać to kto za to odpowiada. Najpewniej każdy kierowca przyjeżdżał po takiej slizgawicy nawet o tym nie wiedząc.
Tak to niestety jest Polska. Kasa ważniejsza od życia ludzkiego. Droga powinna być posypana już wieczorem tak jak to się robi na zachodzie, kiedy prognozy wskazują na gololedz na danym terenie. Niestety w Polsce długo jeszcze sobie poczekamy na normalność.
Ktoś napisał." na pewno by na mnie nie trafilo" Pewnie jest świetnym kierowcą i ja też mam za sobą miliony przejechanych km ale czasami łapię się i powtarzam w myślach, co ja odp..... Rutyna czasami nas gubi i trochę pokory.
...jak komuś brak wyobraźni to tak kończy. Z warunkami atmosferycznymi na drogach nie ma żartów !!!!
Droga jest Straszna, miejscami sam lód, nie spotkałem się z tym zima żeby ktoś tam szybko zasuwał, wiek dziewczyny jest niepoprawny.
Na takim lodowisku jakie było na drogach z rana to i 40 km/h nie gwarantuje że nie wpadniemy w poślizg i nie wylądujemy na drzewie lub mając trochę szczęścia w rowie. Dlatego rozumie takich stwierdzeń jak niedostosowanie prędkości do warunków na drodze . Pytam gdzie odpowiedzialność służb za stan takich dróg. Rozumie że może nie zdążyli posypać ale to nie tłumaczy że nie są za takie zdarzenia odpowiedzialni,bo przecież jak pieszy będzie szedł po chodniku obok twojej posesji i się poslizgnie ,złamie nogę to co powiesz mu że nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze czy będziesz pociągnięty do odpowiedzialności za niewłaściwy stan nawierzchni i będziesz musiał wypłacić odszkodowanie .No w tym kraju są takie przepisy że płacisz więc służby też powinny płacić za takie zdarzenia
Na takim lodowisku jakie było na drogach z rana to i 40 km/h nie gwarantuje że nie wpadniemy w poślizg i nie wylądujemy na drzewie lub mając trochę szczęścia w rowie. Dlatego rozumie takich stwierdzeń jak niedostosowanie prędkości do warunków na drodze . Pytam gdzie odpowiedzialność służb za stan takich dróg. Rozumie że może nie zdążyli posypać ale to nie tłumaczy że nie są za takie zdarzenia odpowiedzialni,bo przecież jak pieszy będzie szedł po chodniku obok twojej posesji i się poslizgnie ,złamie nogę to co powiesz mu że nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze czy będziesz pociągnięty do odpowiedzialności za niewłaściwy stan nawierzchni i będziesz musiał wypłacić odszkodowanie .No w tym kraju są takie przepisy że płacisz więc służby też powinny płacić za takie zdarzenia
O czym tu mowa z posypaniem drogi skoro odśnieżarka przejeżdża z podniesionym pługiem i nie sypie a kilometrówka rozpisana. Apropo tego samego dnia na tym odcinku drogi było więcej poślizgów na tej drodze ale nie z takim skutkiem. Gdyby nie było drzewa samochód nie miał by takich uszkodzeń przy prędkości jaka była
Ta dziewczyna nie żyje (*)(*)
Ta dziewczyna zmarla (*) :(
Ta dziewczyna nie zyje (*) :(
Dlaczego nie ma foto drogi? Zalegający śnieg i lód był przyczyna zdarzenia.
Droga na Zalesie nigdy nie jest wysypana , ślisko i wypadki , niedługo będziemy pozywać odszkodowania . Chyba to jest jedyne wyjscie
Co ty czlowku piszesz, jaki lód czy śnieg? Poprostu prędkość za duża widać po uszkodzeniach auta.