Na sesję Rady Miejskiej Złotowa Krzysztof Koronkiewicz przyszedł przygotowany. Uwagi do Euro Eco Festivalu spisał na kartce. Zaczął od promocji imprezy.
Kosztowała 25 tys. zł, ale tego nie było widać. Mieszkańcy nie mieli orientacji co, kiedy i gdzie jest organizowane
– mówił, że zna ludzi, którzy po tygodniu zauważali, że impreza trwa. Gdyby nie portale internetowe to wiedza na ten temat byłaby jeszcze mniejsza. Może to przez brak oficjalnego otwarcia?
Mieszkańcy są przyzwyczajeni, że zaczyna się sadzeniem drzewek, a następnie poczęstunkiem w postaci grillowanej kiełbasy – pikniku nie było, a sadzenie zorganizowano w godzinach, kiedy ludzie pracują. Stąd mizerna frekwencja. – Gdyby nie wziął pan pracowników, to sam musiałby pan je sadzić
Reklama
– mówił radny. W tej samej kategorii zarzutów jest Euro Eco Cross, gdzie, jak mówił Koronkiewicz, wpisowe wynosiło 10 zł, a na mecie na zawodników czekał jedynie kubek wody. Zestawić to można z wydaniem ponad 10 tys. zł na debatę o przedsiębiorczości. Odbyła się ona na półwyspie Zamkowym i transmitowana była na antenie TV Asta.
Oglądałem, tłumów nie było. Co to miało wnieść do EEF? Co to dało mieszkańcom?
– dopytywał radny Koronkiewicz, po czym stwierdził:
Odebrałem to, że pan zrobił sobie reklamę. Chce pan robić sobie reklamę? Proszę bardzo, ale za swoje pieniądze. Na pewno nie za pieniądze podatnika.
Reklama
Burmistrz Adam Pulit odpowiedział, że debata miała zacząć dyskusję o przedsiębiorczości w Złotowie.
Tegoroczny Euro Eco Festival kosztował ponad 420 tys. złotych. To rekordowy budżet imprezy, o blisko 80 tys. zł większy niż zakładano. Dlatego 27 października podczas jej omawiania radni pytali o pieniądze. Jerzego Kołodziejczyka interesowało tworzenie i układanie megapuzzli. Wydatki na nie zapisane były w kilku działach i łącznie wyniosły ponad 24 tys. złotych.
To jest droga rozrywka
– ocenił. Radna Mariola Wegner pytała o zespół KliMagJa. Za koncert grupa otrzymała 2400 zł, podczas gdy inni wykonawcy zarabiali często połowę tej kwoty.
Jak była ustalana stawka? Czy od ilości grających, czy uczestników?
– dociekała. Na żadne z tych pytań podczas sesji burmistrz odpowiedzi nie udzielił. Starł się za to z Krzysztofem Koronkiewiczem. Powodem były m.in. umowy na przeprowadzenie konkursu dla uczniów na temat niskiej emisji.
Pan Owsianny dostał 1100 zł, a pani Dobrzyńska – 220 złotych. Inni przy podobnych realizacjach dostawali mniejsze kwoty. Z tego co słyszałem pan Owsianny i pani Skotarczak–Dobrzyńska są dobrymi pana znajomymi. Nie wiem, czy tutaj nie chodzi o koleżeństwo, żeby ktoś parę groszy więcej dostał
Reklama
– pytanie to uraziło burmistrza. Stąd gwałtowna reakcja:
Za chwilę przekroczy pan granicę odnośnie zwracania się do mnie z takimi uwagami. Ostrzegam pana, że to jest ostatni raz, żeby pan podnosił takie argumenty wobec mnie, insynuując pewne rzeczy. Niech pan się po prostu troszeczkę kontroluje.
Co do wysokości stawek stwierdził:
Nikt nie jest w stanie wykazać tutaj żadnych nadużyć.
Emocjonalnie A. Pulit odpowiadał także byłemu wiceburmistrzowi Złotowa:
Urząd ma charakter otwarty, czegoś takiego pan Kołodziejczyk nigdy nie doświadczał i nie dawał takiej szansy innym, aby zaglądać w umowy, które urząd zawiera. Albo udostępniać tak szczegółowe rozliczenie imprezy do poziomu każdej faktury. Wtedy łatwo się znęcać, kto ile dostał pieniędzy i za co.
Reklama
Około 90% ankietowanych na portalu zlotowskie.pl oceniło tegoroczny Euro Eco Festival negatywnie. Na to m.in. powołał się radny Koronkiewicz. Skrytykował zwłaszcza koncerty.
Szału nie zrobiły, w Krajence na Cugowskich było więcej złotowian niż na EEF
– stwierdził. Dlatego pytał burmistrza, skąd wie, że impreza się mieszkańcom podobała, bo tak powiedział w jednym z wywiadów.
Były to w poszczególnych punktach dobre imprezy. Jak się było w środku, to było widać zaangażowanie twórców i mieszkańców
– odpowiadał Adam Pulit, a jednocześnie zarzucił radnemu, że ten krytykuje coś, w czym nie uczestniczył. Potępiając festiwal w czambuł robi szopkę. Koronkiewicz przypomniał jednak włodarzowi, że spotkali się na kilku wydarzeniach. Podczas turnieju wymiataczy radny miał chwalić tę atrakcję, pokazy cyrkowe dla dzieci, wyścigi smoczych łodzi, a przede wszystkim Złotowski Festiwal Sportu, zorganizowany przy amfiteatrze. Ten ostatni nazwał majstersztykiem.
Mimo to ogólnie ocenia imprezę negatywnie. Nazwał ją Titaniciem, choć w mieście popularne ma być inne określenie:
Euro Eco Fajans. To daje sygnał nam wszystkim, że trzeb zrobić coś innego.
Burmistrz bronił się, rozkładając odpowiedzialność na pracowników.
Nie jest tak, że jestem odpowiedzialny za każdy szczegół
– powiedział.
Zaproponowałem jakąś formułę, ale to nie jest tak, że ja się zajmuję tym w 100% i to jest cel mojego funkcjonowania. Na urzędzie burmistrza jest wiele obowiązków i to wydarzenie było realizowane przez wiele osób
Reklama
– dodał, by po chwili wziąć pracowników w obronę. Stwierdził, że jedynie krytyką podsumować ich pracy nie można.
Podstawowym problemem z organizacją imprez kulturalnych w Złotowie ma być brak domu kultury. Zdaniem burmistrza w tej chwili zajmuje się tym jednostka do tego niepowołana i nieprzygotowana – Złotowskie Centrum Aktywności Społecznej.
To dyrektor domu kultury powinien organizować takie przedsięwzięcie, analizować koncerty, jeździć rok wcześniej i zobaczyć, które zespoły jakie wzbudzają zainteresowanie
Reklama
– utrzymywał Adam Pulit. Jednocześnie odpowiadał na zarzut radnego Koronkiewicza, że brak było takiego rozeznania wcześniej.
Nie może być tak, że pochopnie się decyduje
– przyznał jednak włodarz miasta.
W ten sposób to funkcjonuje: zostają mi przedstawiane jakieś propozycje zespołów… Jaką ja mam wiedzę, żeby o tym decydować? Niechętnie podejmuję takie decyzje. Dlatego uspołeczniam proces twórczy EEF
– burmistrz zapomniał chyba o tym, że poszukiwanie zespołów uczestnicy konsultacji podsuwali mu w ubiegłym roku. Z rad tych nie skorzystał.
Dyskusja o losach Euro Eco Festivalu skończyła się wnioskiem Krzysztofa Koronkiewicza o skrócenie imprezy do trzech dni. Poparli go w tym inni radni. Adam Pulit zdawał się godzić z tym, że jego pomysł dwutygodniowych dni miasta się nie sprawdził.
Wygląda na to, że faktycznie jest wola, aby ograniczyć sam festiwal do trzech dni. Co nie znaczy, że mamy pozbyć się tych interesujących imprez, które robią organizacje pozarządowe. Ale rozciągnąć je w czasie i móc przez to lepiej je wypromować
– zauważył. Jego zdaniem nowe spojrzenie na festiwal wymusić może opracowywana właśnie strategia marki Złotowa.[[/pay]]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Racja ze DISKO POLO lubia mlodzi i starsi na to wlasnie starsi ida do GENEZIS ludzie po piecdziesiatce bo dla nich w Zlotowie nie ma nic klub seniora nie wszyscy sie czuja seniorami i chcieliby sie zabawic a w GENEZIS bawia sie ludzie razem ze swoimi dziecmi wnukami bo tylko to im zostalo
Miting już dawno jest słaby, ale najbardziej nie lubię marionetek.
Jednak ludzie przyzwyczaili się do poprzedniej formy - 2, 3 dni głośno i mocny akcent na koniec. Pewnie gdyby pominąć wszystkie imprezy i w piątek/sobotę zorganizować jedynie np. przegląd zespołów weselnych a w niedzielę koncert gwiazdy disco polo lub popu to oddźwięk byłby lepszy - niestety :( Ostatnia forma okazuję się być zbyt ambitna.
Dlaczego myślisz że ktoś mu to pisał przeciesz cały Złotów trabil że to upadek euro Eco tyle że nie wiedzieliśmy że aż za takie pieniądze.pytanie na co tyle poszło kto na tym zarobił bardzo dobrze że ktoś to naglasnia i ze nie boi się mówić jak dla mnie to szacun dla niego a Ty chyba jesteś pupilem i dlatego ciebie boli ze wyszło na jaw jaka kasa zmarnowana.
Kto panu dyktował panie Koronka. A może napisał panu? Tego się nie daj już ukryć
Tak to jest lekko wydaje się nie swoją kaskę...
Ktoś wie na co poszło 420 tys. ??!!!
Euro Eco nie wypaliło, mam nadzieję tylko, że burmistrz, ludzie, którzy tworzyli tę imprezę naprawią swoje błędy, a tłumaczenie burmistrza to niestety już jakieś przedszkole. Kto jak nie włodarz powinien mieć ostateczną decyzję o takim, a nie innym charakterze samej imprezy!
Ok.......
są miejsca/ulice, że strach złapać oddech szczególnie jak się ściemni
wydać te pieniądze na prawdziwą ekologie - ograniczenie zakopcenia miasta,
Skończyć z fanaberiami?
Zagonić to towarzystwo Panie Koronkiewicz do zbierania śmieci wokół jezior ,lasów i łąk ,przez tydzień kiedy normalni ludzie są w pracy.A w sobotę upiec wszystkim po kiełbasie.Pozdrawiam.
Słaby Euro Eco.to wszyscy mówią. Jakby organizowane pod wąskie grono odbiorców, nie dla ogółu.
Racja ze DISKO POLO lubia mlodzi i starsi na to wlasnie starsi ida do GENEZIS ludzie po piecdziesiatce bo dla nich w Zlotowie nie ma nic klub seniora nie wszyscy sie czuja seniorami i chcieliby sie zabawic a w GENEZIS bawia sie ludzie razem ze swoimi dziecmi wnukami bo tylko to im zostalo
Miting już dawno jest słaby, ale najbardziej nie lubię marionetek.
Jednak ludzie przyzwyczaili się do poprzedniej formy - 2, 3 dni głośno i mocny akcent na koniec. Pewnie gdyby pominąć wszystkie imprezy i w piątek/sobotę zorganizować jedynie np. przegląd zespołów weselnych a w niedzielę koncert gwiazdy disco polo lub popu to oddźwięk byłby lepszy - niestety :( Ostatnia forma okazuję się być zbyt ambitna.