W gminie Okonek może powstać do sześciu elektrowni wiatrowych, zlokalizowanych w okolicach Węgorzewa i Łomczewa
Farmę wiatrową w tym rejonie postawić chce szczecińska firma Vortex Energy Polska, która rozwija parki wiatrowe, fotowoltaiczne, a także realizuje instalacje PV na dachach w całym kraju.
Jak mówią przedstawiciele firmy, teren na lokalizację inwestycji, czyli okolice Węgorzewa i Łomczewa, został wybrany nieprzypadkowo. W 2016 r. powstała tzw. Ustawa Odległościowa, która prawnie reguluje odległość umieszczenia elektrowni wiatrowych od najbliższych zabudowań. Zgodnie z ustawą jest to co najmniej dziesięciokrotność jej całkowitej wysokości, co w praktyce oznacza lokalizowanie wiatraków na ok. 1,5 –1,8 km od najbliższych terenów przeznaczonych pod zabudowę.
Te zapisy prawne miały na celu zapewnienie, że inwestycje będą jak najmniej uciążliwe dla okolicznych mieszkańców. Z drugiej strony wprowadziły nie lada wyzwanie dla inwestorów poszukujących terenów, które będą spełniały to kryterium. W gminie Okonek się to udało.
Plany inwestycyjne od początku były konsultowane z włodarzami gminy. Przedsięwzięcie realizowane jest w oparciu o zapisy miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, uchwalonego przez Radę Miejską w Okonku w 2019 roku. Procedura planistyczna związana z uchwaleniem planu trwała 2 lata. W jej trakcie kilkukrotnie przeprowadzono konsultacje społeczne, zarówno w Okonku jak i poszczególnych sołectwach, podczas których każdy miał możliwość zapoznania się z założeniami inwestycji.
Co ważne, lokalizacja tych elektrowni wiatrowych nie może negatywnie wpływać na środowisko naturalne. Ich możliwy wpływ zbadał Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Poznaniu na etapie określania środowiskowych warunków realizacji inwestycji. Uzyskanie decyzji środowiskowej poprzedzone zostało m.in. rocznymi badaniami przyrodniczymi obejmującymi monitoringi ptaków oraz nietoperzy. Obecnie projekt znajduje się na etapie uzyskiwania wymaganych decyzji i uzgodnień.
Powstanie Farmy Wiatrowej może przynieść korzyści nie tylko osobom, na gruntach których zlokalizowane zostaną jej elementy. Również sama gmina odczuje długotrwałe wpływy do budżetu, związane oczywiście z podatkiem od nieruchomości. To może cieszyć burmistrza Andrzeja Jasiłka, który będzie mógł przeznaczyć te pieniądze na kolejne inwestycje.
Hubert Nowak
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Brawo więcej takich inwestycji w powiecie
A przypadkiem w Jastrowiu nie miała byc.
W Jastrowiu będą szybciej. Ta sama firma.
Witam brawo same korzyści... Ale nie muwi się o tym że w tym regionie już nie można budować budynków mieszkalnych.. i taki to rozwuj regionu straci na wartości region i gdzie tu rozwuj. Miejscowości. ..
na ucz się pisać baranie
Może ktoś kompetentny w urzędzie spowoduje żeby lampy w mieście paliły się wcześniej niż teraz bo o 16.30 już jest ciemno a lampy się nie świecą. Za to świecą się jeszcze o 7.30 rano kiedy jest jasno. Wieczorem można w mordę dostać nie wiadomo od kogo
w Lotyniu na Dworcowej w ogóle nie palą się już od trzech tygodni . . . . .
Co do farm wiatrowych. Psucie takim głupim pomysłem tak pięknego krajobrazu tylko mogło urodzić się w głowach ludzi którzy widzą tylko kasę kasę kasę.
Zgadzam się! Kopalnie (szczególnie odkrywkowe) w ogóle nie psują. Ani krajobrazu, ani środowiska.
Koło.lomczewa nie ma węgla brunatnego. Są za to rzeki i elektrownie wodne
A co z tematem wiatraków na terenie gminy Tarnówka? Ktoś coś wie... Bo tam by się przydały dla rozwoju gminy
i nikt nie wybuduje tam domu
Postawienie wiatraka musi spełniać szczególne warunki a postawienie tuczarni z duńskim przemysłowym tuczem nie musi spełniać żadnych warunków. Wystarczy, że rolnika namówią aby został parobkiem w zachodnim tuczem i dał kawałek działki. Wiatraki, które służą ekologi są problemem a 5. 6. Lub więcej tysięcy przemysłowych tuczników które przyczyniają się do globalnego ocieplenia klimatu to nie przeszkadza. Tak jest w gminie Łobżenica na potęgę budują chlewy przemyslowe i dostają bez problemu zgody bo Polska świnia już jest be. Lepsza jest ta dunska. Ilość przemysłowego tuczu na tych terenach przekroczyła już takie normy, że wodociągi nie dają rady z dostarczeniem wody. Nikt tego nie kontroluje bo te firmy u których pracuje Polski rolnik za kilka złotych od tucznika, lobbują u pisowskich semaforach i posłach. Jak można było zniszczyć prawdziwego polskiego rolnika.
gmina nie pyta nikogo o pozwolenie na postawenie wiatraka tylo twoży plan i już
W Holandii mieszkam od wiareaka około 300m i jakoś się żyje Wcale on nie przeskadza w codziennym życiu tylko w Polsce ludzie panikują jak dziki jakieś lepiej budować elektrownie na węgiel
Kasa zaślepia widzenie. Krajobraz już na zawsze będzie zeszpecony a w przyszłości powstaną gigantyczne ilości śmieci kiedy przyjdzie z czasem wymieniać wiatraki . A urocze puste tereny z czego słyną te ziemie , zostaną dla potomnych tylko na widokówkach.Zgroza.
Brawo więcej takich inwestycji w powiecie
A przypadkiem w Jastrowiu nie miała byc.
W Jastrowiu będą szybciej. Ta sama firma.