Reklama

Foliowy problem

26/06/2020 07:00

Rolnicy mówią, że oddawanie czystych foli jest nierealne. Wójt uspokaja twierdząc, że do wszystkiego trzeba podejść ze zdrowym rozsądkiem

Temat jest związany z dofinansowaniem, jakie gmina Złotów uzyskała z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Kwota 47 tys. złotych ma pozwolić na utylizację około 90 ton odpadów. Odbiorca otrzyma 500 zł za każdą tonę, mniej niż wynoszą wartości rynkowe. Jeszcze podczas kwietniowej komisji wspólnej Rady Gminy Złotów Paweł Michalski, zastępca wójta, wskazywał, że przez ograniczoną ilość odbioru odpadów rolniczych pierwszeństwo w ich dostarczaniu będą mieli ci rolnicy, którzy wyrazili takie zainteresowanie w specjalnych ankietach, kolportowanych przez urząd jeszcze pod koniec ubiegłego roku. Wszystko wskazuje na to, że na terenie gminy utworzony zostanie jeden punkt, gdzie odpady rolnicze będzie można zwozić. Będzie to trwało kilka miesięcy.

Myć, czy nie myć?

Do sprawy odpadów podczas ostatnich obrad powrócił Tadeusz Brzeziński. Radny z Radawnicy zwrócił uwagę na wskazania, że folie, które będą dostarczane do tego punktu, mają być czyste.

Reklama

– W przypadku folii po sianokiszonkach to jest praktycznie niemożliwe – mówił T. Brzeziński. Piotr Lach uspokajał, że zapewne będzie pewna tolerancja jeżeli chodzi o czystość odpadów. Wskazał, że chodzi głównie o to, by rolnicy posegregowali poszczególne frakcje, w miarę możliwości je oczyścili, gdyż materiał dalej będzie trafiał na szarpaki, które przerobią je na składnik paliwa RDF, wykorzystywanego jako paliwo alternatywne z odpadów.

Wójt wskazywał, że przy zbiórce odpadów porolniczych trzeba będzie szukać kompromisu tak po stronie dostawcy, jak i odbiorcy odpadów

Reklama

– Trzeba do tego podejść zdroworozsądkowo. Odpady powinny być w miarę czyste, nie zniszczone – mówił Piotr Lach. Do dyskusji włączył się Jan Bulawa. Radny z Kleszczyny zwrócił uwagę, że wielu gospodarzy utylizuje folie po prostu je... spalając.

– Mają tego nagromadzone całe mnóstwo i mało realnym jest, że są to czyste odpady. To rodzi duży problem – mówił J. Bulawa. Tadeusz Brzeziński przywołał przykład oddawania tzw. big bagów np. po nawozach, które odbierają firmy dystrybucyjne. Zaznaczył, iż nie ma mowy, by były one zbierane np. mechanicznie, choćby ciągnikiem z turem czy doczepionym cyklopem. Zwrócił też uwagę, że w powiecie złotowskim powinna powstać nowoczesna spalarnia odpadów. Dodał, że taki obiekt przyczyniłby się do rozwiązania wielu problemów z odpadami, których nikt nie chce odebrać, przerobić czy odkupić.

Reklama

– Już teraz za odbiór odpadów płacimy dużo. Jeżeli nic się w tym temacie nie zmieni, nic nie zrobimy, będziemy płacili jeszcze więcej – skwitował Tadeusz Brzeziński.

Sz. Chwaliszewski

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2020-06-26 09:04:32

    Panie Brzeziński, spalarnię odpadów to sobie zbudujcie na własnym terenie. Otrzymujecie tyle funduszy z UE a teraz otrzymacie jeszcze więcej i ciągle problemy jak można przeczytać nawet z myciem swoich odpadów. Jesteście obecnie najbardziej uprzywilejowaną grupą korzystającą z unijnych pieniędzy. Chyba powinniście sobie wreszcie przypomnieć lata komunistyczne kiedy nikt wam do niczego nie dopłacał, jak nie zabrał z powodu choćby pryszczycy na olimpiadę w Moskwie. No może to nie dotyczyło was ale napewno boleśnie dotknęło waszych bliskich. Wtedy praca rolnika, to było ogromne wyzwanie i ciężka praca. Teraz kiedy otrzymujecie do ręki namacalną kasę z którą robicie co uważacie śmiecie narzekać że nie da się umyć że nie ma spalarni itd. Co mają powiedzieć najemni robotnicy, pracownicy fizyczni czy budżetówki którzy ciężko pracują za z góry określoną stawkę gdzie po opłatach za mieszkanie plus segregacja śmieci niewiele im pozostaje. A co byście powiedzieli gdyby oni za swoją ciężką także dla was pracę od ilości przepracowanych godzin dostawali choćby po 50 zł dopłaty z UE. Panowie, tak panowie rolnicy a może ich przedstawiciele w garniturach, nie narzekajcie i nie rządajcie tyle na raz bo to w obecnym czasie Epidemii Koronawirusa nie uchodzi, nie uchodzi. No i zobaczcie jak drogo jest w punktach sklepów z mięsem i wędliną. Zabierzcie się za pośredników to i wam będzie jeszcze lepiej.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Jili - niezalogowany 2020-06-26 09:11:59

    Rozrzucić na polu i będzie git.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2020-06-26 10:43:54

    Podnieść rolasom opłaty o 1000%. Kiedyś pluli na unie a teraz szukaj ciągle dofinansowania, tylko chcieli by k... a brać. Prawdziwych rolników już nie ma, dziś parobki na przemysłowych tuczarniach, bo za futrowanie kasę dastaja od zachodnich firm. Jakość tego tuczu to sama chemia.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama