Wiele rzeczy w seksie i intymności może być tajemniczych. Część jednak jest powszechnie znana, a mimo to nie ma wiele wspólnego z prawdą. Prześledźmy kilka najbardziej popularnych mitów, związanych z życiem erotycznych i sprawny, by wreszcie odeszły do lamusa.
Chyba najbardziej znany mit, przy czym dodatkowo związany z twierdzeniem, że im mężczyzna jest hojniej obdarzony przez naturę, tym lepiej dla kobiety. Otóż nie – większy wcale nie znaczy lepszy, bo nie od rozmiaru zależy przyjemność partnerki. Z punktu widzenia fizjologii ważniejsza jest zwykle średnica niż długość, natomiast z punku widzenia psychiki i emocji ważniejszy może być nastrój czy po prostu uczucie, którymi darzy się dwoje osób. Więcej niż członkiem, mężczyźni mogą zrobić też innymi częściami ciała, skupiając się na grze wstępnej. Pragnienie posiadania jak największego instrumentarium leży u podstaw męskości, wszak członek jest traktowany jako jej kluczowy przejaw. Jednak wprawa kochanka i troska o uczucia i odczucia partnerki może zdziałać dużo więcej, niż sam rozmiar. Nie zmiana to faktu, że panowie cały czas sięgają po przeróżne sposoby, by tejże męskości sobie przydać. Tymczasem słynne pompki do penisa mogą bardzo skutecznie pomagać przy zaburzeniach erekcji (nie wszystkich, zależy jakie są ich powody), ale rozmiaru na stałe to nie zmienią...
Fakt, może być ważny czy nawet bardzo ważny, bo stanowi pewien punkt kulminacyjny, po którym następuje między innym wyrzut hormonów szczęścia. W żaden jednak sposób nie można traktować go jako najważniejszego punktu w czasie miłosnych zabaw, czy to solo, czy z osobą partnerującą. Portal erozone, poświęcony seksualności, przekonuje, że mnóstwo czynności przed orgazmem, które wykonuje się w pojedynkę czy we dwoje, może być równie przyjemnych, szczególnie gdy czas „zabawy” jest odpowiednio długi. Co więcej, dążenie do orgazmu na siłę, skupianie się przede wszystkim na nim, czy próby przeżycia filmowego orgazmu jednoczesnego mogą wprowadzać do seksu napięcie i niepotrzebny stres. Brak orgazmu nie musi oznaczać braku satysfakcji seksualnej – i na odwrót. To, że się go przezywa, nie oznacza automatycznie, że jest się zadowolonym z jakości życia intymnego...
Seksuolodzy podkreślają, że można przeżyć wiele „pierwszych razów” i w pewnej mierze to od danej osoby zależy, co uzna, za rozpoczęcie aktywności seksualnej. Z listy pierwszych można wykreślić nawet faktyczny pierwszy seks penetracyjny, jeśli był dokonany bez zgody albo faktycznie tak nieudany, że chce się o nim zapomnieć. Można uznać, że ważniejsza będzie pierwsza masturbacja, połączona z poznawaniem własnego ciała i odczuwaniem przyjemności, niż seks z drugą osobą. Można też pewnych aktywności, jak stosunek oralny czy petting, wcale nie brać pod uwagę – lub zupełnie odwrotnie, to je uważać za pierwszy debiut seksualny. Co ciekawe – i mało znane – nawet krwawienie podczas stosunku, tego pierwszego, też wcale nie musi występować, bo hymen wielokrotnie pęka lub bywa przerwany wcześniej
To mit, związany z błędnym, głównie męskim, przekonaniem, że jeśli kobieta ma partnera, to z założenia musi mieć satysfakcję z pożycia. Cóż, nie musi. Wiele kobiet całymi latami nie może doświadczyć ani orgazmu, ani satysfakcji seksualnej z partnerem. Wykorzystują więc przeróżne zabawki (np. prezentowane przez ranking wibratorów), by móc osiągnąć tę właśnie satysfakcję w czasie solo miłości. Oczywiście również całkiem spore grono kobiet używa całej palety akcesoriów wspólnie z partnerami, by poprawić jakość swojego życia erotycznego, zerwać z rutyną, przeżyć nowe doznania – zarówno dla niej, jak i dla niego.
Materiał sponsorowany
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!