W zeszłym roku burmistrz i radni dołożyli pół miliona złotych do zakupu nowego ciężkiego wozu dla OSP Jastrowie. Co prawda część tych pieniędzy wróciło do gminy po sprzedaży starego jelcza, ale i tak było to hojne wsparcie. Natomiast strażacy OSP Sypniewo otrzymali dofinansowanie przekraczające 100 tys. zł na zakup lekkiego wozu terenowego. Z kolei w tym roku rozpoczęła się budowa nowej świetlicy dla druhów z Sypniewa, na co gmina przeznacza przeszło 400 tys. zł. Jakby tego było mało niedawno postanowiono dołożyć się jednostce OSP Sypniewo do zakupu nowego średniego wozu. Kolejne pół miliona złotych!
Trochę nieoczekiwanie się ta szansa pojawiła
Reklama
– burmistrz, przedstawiając radnym propozycję zmiany w budżecie, opowiadał o możliwości pozyskania dofinansowania w proporcji 50/50. Sam przyznał, iż zdziwił się, że taką propozycję złożono strażakom z Sypniewa, gdyż był świadom, że równie stare auta, ale więcej wyjazdów do akcji mają jednostki z Krajenki i Lotynia. Jednakże tamtejsi samorządowcy nie zadeklarowali podobno w odpowiednim czasie wsparcia finansowego, a takich dylematów nie miano w gminie Jastrowie. Nowy samochód miał zastąpić wysłużonego, 41–letniego magirusa. Piotr Wojtiuk wskazywał, że nie należy tego odkładać, bo po tym zakupie problem samochodów dla strażaków w gminie byłby rozwiązany może i na następne 20 lat.
Wiem, że nie budujemy kolejnej drogi, ale ważne jest także życie ludzkie i bezpieczeństwo mienia i ludzi
Reklama
– przekonywał burmistrz, który przecież sam rok temu odmówił prośbie druhów z Sypniewa, wnioskujących o nowy średni wóz. Wtedy argumentował, że taka inwestycja nie jest zasadna, bo jednostka zmaga się z brakiem kierowców, którzy mogliby takim wozem wyjeżdżać do akcji, wobec czego przydatniejsze będzie lekkie auto terenowe, które potem faktycznie zakupiono. Obecny na sesji rady miejskiej komendant gminny OSP Oskar Dąbrowski przekonywał, że w tej chwili w OSP Sypniewo nieco poprawiła się sytuacja z kierowcami. Piotr Wojtiuk uważa więc, że skoro pojawiła się okazja na pozyskanie tak dużego dofinansowania, to należy z niej skorzystać. Liczy też, że nowe auto przyciągnie do jednostki więcej ochotników.
Wśród proponowanych podczas ostatniej sesji zmian w budżecie znalazły się także drobniejsze kwoty na dofinansowanie Państwowej Straży Pożarnej oraz szpitala powiatowego w Złotowie. W pierwszym przypadku chodziło o 30 tys. na zakup nowego wozu z cysterną. Od początku niechętny temu pomysłowi był przewodniczący rady. Pytał m.in., jak często będąca obecnie na stanie PSP beczka jest używana. Oskar Dąbrowski tłumaczył, że ze względu na gabaryty jest mało mobilna i rzadko jest wykorzystywana. To z kolei poirytowało Adama Dzbuka.
Ja taki zbiornik 9 tys. litrów do ciągnika przyczepiam i wszędzie dojadę. (…) Dla mnie to jest absurdalne, żeby wydawać na to milion
– skomentował. Komendant OSP wyjaśniał jednak, że nowy wóz będzie nie tylko dowoził wodę, ale będzie mógł także podjąć samodzielne działania i na pewno będzie z niego większy pożytek. To jednak nie przekonało Piotra Kurzyny, który dalej stał na stanowisku, że nie należy dawać pieniędzy na coś, co nie jest w zakresie obowiązków gminy.
Tak naprawdę jakby PSP w Złotowie nie było, Jastrowie by sobie poradziło samymi siłami OSP. I to jest najbardziej przykre, bo nie wiem po co w ogóle te powiatowe straże pożarne powstały. Po co państwo utrzymuje tę całą administrację, skoro dofinansowania od nich wielkiego nie ma i gmina swoim sumptem musi dotować
Reklama
– przewodniczący wnioskował o wycofanie tego z budżetu. Z kolei Piotr Wojtiuk argumentował, że jest to ważny gest w stronę PSP, który należy wykonać, gdyż dając 30 tys. można liczyć na pozyskanie większego dofinansowania dla samochodu dla Sypniewa, nawet 100 tys. zł. W głosowaniu przeciwko udzieleniu dotacji byli, oprócz Piotra Kurzyny, Adam Dzbuk i Zofia Pawłowska, a wstrzymali się Grzegorz Hundt oraz Agnieszka Kazberuk. Podobnie było gdy przyszło do podjęcia decyzji o przyznaniu 15 tys. zł na zakup karetki dla szpitala powiatowego.
Myślę, że z PSP, tak jak pan burmistrz powiedział, powinniśmy współpracować. Natomiast nie zgodzę się z karetką pogotowia, ponieważ dotujemy powiat, który wydaje pieniądze na inne cele, moim zdaniem niesłuszne
Reklama
– Łukasz Cyruk przypomniał nagrodę dla dyrektor szpitala. Oprócz niego przeciwni finansowaniu tego zakupu byli Agnieszka Kazberuk i Adam Dzbuk, a Piotr Kurzyna i Grzegorz Hundt wstrzymali się od głosu. Tak jak w przypadku dotacji dla PSP pieniądze na karetkę zostały więc przyjęte większością głosów radnych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Chłopaki wiedzą o czym mowa. Taki mały na własne potrzeby "szybkowarek" sterylny pomógłby w odkażaniu ran po akcji.
A może się nie uda i burmistrz będzie miał do dyspozycji kolejne pieniądze w budżecie, które będzie można przesunąć?
To dobry pomysł dla promocji miasta na wzór OSP Chodzież. Taki mały bimbrowniczek przypominałby o tradycji miasta.
Przyjdź na następną sesję i przedstaw radnym ten pomysł.
Mogli by jeszcze dofinansować małą "aparaturkę" w straży tak tylko dla własnych potrzeb.
Chłopaki wiedzą o czym mowa. Taki mały na własne potrzeby "szybkowarek" sterylny pomógłby w odkażaniu ran po akcji.
A może się nie uda i burmistrz będzie miał do dyspozycji kolejne pieniądze w budżecie, które będzie można przesunąć?
To dobry pomysł dla promocji miasta na wzór OSP Chodzież. Taki mały bimbrowniczek przypominałby o tradycji miasta.