Reklama

Skradziona tożsamość Hani Łączkowskiej

27/06/2020 06:00

Na rosyjskich stronach internetowych ktoś podszył się pod chorą na SMA dziewczynkę. – Apelujemy, by nie dać się oszukać – mówi Magdalena Łączkowska

Bystre oczy, słodki uśmiech, wesoła kitka i rurka prowadząca do nosa, przyklejona plastrem w serduszka. Patrząc na zdjęcia czy filmy, czytając opis o walce z SMA, można uwierzyć, że chodzi o Hanię Łączkowską, która, by mieć szansę na zdrowe życie, potrzebuje 10 mln złotych na terapię w USA. Jednak coś jest nie tak. Na rosyjskojęzycznej stronie internetowej widnieje inne imię. Masha, a nie Hania.

– O sprawie dowiedzieliśmy się w minioną niedzielę, od jednej z administratorek, która zajmuje się wolontariatem, licytacjami i zbiórkami na rzecz Hani w Niemczech. Ją z kolei powiadomiła o tym kobieta z Rosji. Gdy to zobaczyliśmy, nogi się nam ugięły. Zdjęcia naszej Hani, filmy, wpisy. Wszystko podpisane imieniem Masha – mówi Magdalena Łączkowska. Dodaje, że od razu zaczęły się próby kontaktu przez internet z osobą – osobami prowadzącymi stronę.

Reklama

– To nie dawało żadnego efektu. Każda próba kontaktu była blokowana. Zaczęliśmy więc rozsyłać wiadomości do obserwujących stronę. Jeszcze w niedzielę było to około 20 tys. osób – mówi Magdalena Łączkowska. To w pewien sposób zadziałało. W poniedziałek grupa obserwatorów zmniejszyła się do około 3,5 tys. osób, a strona przestała być ogólnodostępna. By na nią zajrzeć, trzeba wyrazić wolę subskrypcji.

Nielegalne konto nie jest już ogólnodostępne


– Podejrzewamy, że część z tych obserwatorów to też mogły być fałszywe konta, sztuczne nabijanie zainteresowania, ruchu, oglądalności, które także pozwala na tym zarabiać – stwierdza pani Magdalena.

Reklama

Na facebooku zaczęło się poruszenie. W grupie „Wolontariusze dla Hani” wystosowano nawet apel, by nie dać się nabrać na próbę wyłudzenia pieniędzy.

– Z informacji zamieszczonych na tej stronie wynika, że zebrano ponad 744 tys. rubli, co daje około 42 tys. zł. Apelujemy, by nie dać się oszukać – mówi Magdalena Łączkowska. Dodaje, że o sprawie została powiadomiona brytyjska policja, wydział cyberprzestępczości (Hania, choć jej rodzice pochodzą z naszego regionu, mieszka wraz z nimi w Londynie – przyp. red.).

Reklama

– Mamy informację, że powiadomiono też polską policję. Trudno stwierdzić, co uda się w tej sprawie zrobić jeżeli chodzi o wyciągnięcie odpowiedzialności i działanie służb. Jeszcze w niedzielę kontaktowały się z nami osoby, angażujące się w zbiórki dla innych dzieci, zmagających się z SMA. Ich także spotkała taka sytuacja – mówi Magdalena Łączkowska. Wskazuje, że niedługo wszelkie materiały, tj. zdjęcia czy filmy z Hanią, będą zabezpieczone znakiem wodnym.

– To utrudni ich wykorzystywanie przez kogoś innego. Mamy też chętnych z Rosji, którzy chcą pomóc w kontakcie z bankiem, w którym otwarte jest konto nielegalnej zbiórki, by zostało ono zablokowane – mówi pani Magdalena.

Reklama

Sz. Chwaliszewski

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2020-06-27 12:51:59

    Moralnie upadła cywilizacja. U nas w Szwajcarii za takie skurw....stwo dostałby minimum 2 lata. To "zabijanie" dobra w ludziach. Ludzie mają w sobie dużo dobra, więcej niż rządzącym i policji może się wydawać ale wszelkiego rodzaju akcję przeciw drugiemu człowiekowi "zabijają" to dobro w tych ludziach.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości