W poniedziałkowy wieczór jastrowscy strażacy wyjechali do agresywnych owadów błonkoskrzydłych, czyli os albo szerszeni, które miały mieć swoje gniazdo na jednej z posesji. Zdjęcie z interwencji szokuje
W poniedziałek przed godz. 18 strażacy z OSP Jastrowie odebrali zgłoszenie, w którym jeden z mieszkańców prosi o interwencję dotyczącą agresywnych owadów. Ich gniazdo miało być zagrożeniem, z którym nie jest sobie w stanie poradzić.
Po przyjeździe na miejsce, strażacy zastali gniazdo... wielkości zakrętki od butelki, a obecności żadnych owadów nie stwierdzono.
Przypomnijmy, że każdy wyjazd druhów to nie tylko koszty ponoszone przez podatników, ale również czas i wysiłek strażaków ochotników. Strażacy przypominają, że w tym czasie mógł wystąpić pożar czy zdarzyć się wypadek, który realnie zagrażałby życiu i zdrowiu ludzkiemu.
info/foto: OSP Jastrowie
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jak zwykle Jastrowie xd co by nie działo na złotowskich.pl zawsze Jastrowie hahaha
dziecko, a lekcje już odrobiłeś?
Strażacy na tym nie stracili, miasto zapłaci im, ale takie wezwania to są normalne jaja.
No dobrze, gniazdo gniazdem i nadużycie wezwania Straży Pożarnej. To zrozumiałe. Ale przy okazji należy przypomnieć pytanie do redakcji; Jeśli tak drogo, kosztuje wyjazd Straży Pożarnej na wezwanie, to ile nas podatników będzie kosztował wyjazd dwóch wozów Straży Pożarnej w tym jeden z koszem na ulice miasta Złotów. Wiadomo że strażacy zaglądali w wszystkie kominy i inwigilowali tern miejski jak i prywatny robiąc zdjęcia. Tu kłania się RODO co zostało złamane a to znaczy że doszło do umyślnego przestępstwa. Czy te kilka godzin zabawy wzbudzającej zdziwienie mieszkańców, odbyły się w ramach własnych kosztów ekipy Straży Pożarnej. Czy było pozwolenie odpowiednich służb na inwigilację. Jeśli nie, to czy nie należało wcześniej powiadomić mieszkańców o tym co będzie realizowane i które ulice zostaną wykluczone z ruchu miejskiego na co najmniej pół godziny każda. Do dzisiaj nie wiemy co było przyczyną, kto za to zapłacił i ile a tu jedno wezwanie do gniazda i tyle hałasu. Co jest że, autobus elektryczny jeździł, jeździł, samolot liczący liście drzew latał, latał, straż pożarna oglądała dachy z góry, oglądała a nikt nam nie mówi za ile i za czyje. Może Szeryf wszystko finansuje z swojej kasy, uznając że realizuje swoje hobby powietrzno desantowe już nie naszym mieście a swojej Bonazie w której zwykli mieszkańcy, nic nie znaczą.
Czy ty musisz komentować każdy artykuł??? Kto co za to płaci? Masz różne nicki, a i tak wiadomo że te komentarze pisze jedna osoba. Odpuść sobie
Pewnie specjalnie żart ktoś zrobil aby mieli tylko wyjazd aby jak najwięcej wyjazdów
Da__Borizz. No widać że sprawy ważne dla ciebie nie ważne. Doszedłeś do tego że wszyscy piszą komentarze jako ,, jedna osoba ". Tak sobie myślę że to ty jesteś tą osobą bo zawsze wiesz co jest ważne w każdym komentarzu i to samo tobie się nie podoba. Jesteś jak prawdziwy Peowiec za i przeciw sobie oraz wszystkim. Jak ty to wszystko ogarniasz. A drogi to napewno są do kitu.
Ogarnij się... Albo weź duży rozpęd i walnij tym swoim czerepem o jakiś mur...
Pisząc ten artyk.upewnijcie się czy osoba zgłaszająca nie jest uczulona .wtedy nawet 1 osa stanowi zagrożenie życia.dobrze ze usunięto gdy gniazdo było małe .
Da__Borizz. Widać że jak już walnąłeś to i komplikacje bardzo rozległe. Cóż tak to jest jak mur gładki, gdyby był z barankiem, może skutki były by mniej niepokojące.
Jakie to ma znaczenie ,że gniazdo było małe? Nie każdy musi znać się na gniazdach, a może się bać i po to jest ochotnicza straż żeby to sprawdzić, nie rozumiem zarzutów dla tego co głosił.
Zgadza się co napisałeś.ale przeczytaj w jaki sposób to przedstawiła Gazeta.i dlatego komentatorzy ciagle ci sami maja sensacje .a to normalne ze pomagacie.
OSP jest od usuwania takich gniazd na każde zawołanie? A może jednak najwyższa pora przestać pracować za inne służby? Jeśli ktoś jest uczulony to powinien być zaopatrzony w leki, w razie zagrożenia. Chciałabym,aby do każdej takiej akcji osoba uczulona miała obowiązek przedstawić informacje od lekarza prowadzącego. Zdechłe łabędzie nad jeziorem też OSP zamiast Inspektorat Weterynarii. Do myszy i szczurów też będziesz jeździł? Czy jednak będziesz kazał wezwać firmę? W dupach się ludziom poprzewracało.
Widzę, że każdy chce kasę, ale nie chcę nic robić. Wyhodowaliśmy, roszczeniowy pato-system. Najlepiej nachlać się w remizie. Kraju drogi, skur...ństwo komunistyczne ciągle żywe.
Jak zwykle Jastrowie xd co by nie działo na złotowskich.pl zawsze Jastrowie hahaha
dziecko, a lekcje już odrobiłeś?
Strażacy na tym nie stracili, miasto zapłaci im, ale takie wezwania to są normalne jaja.