Zawierzyła nawigacji. Wylądowała z dzieckiem w centrum poradzieckiego poligonu
5 czerwca około godz. 18.00 dyżurny złotowskiej Komendy usłyszał w słuchawce telefonu alarmowego głos zdesperowanej mieszkanki Łodzi, która wybrała się w podróż nad morze. Kobieta, kierując się wskazaniami nawigacji GPS, uparcie podążała drogą, wytyczaną przez urządzenie. Po kilkugodzinnej jeździe kobieta wjechała do lasu i, podążając leśnymi duktami, zakopała się w środku poradzieckiego poligonu w okolicach Bornego Sulinowa.
[[reklama]]
Powagi sytuacji dodawał fakt, iż w aucie znajdowało się pięcioletnie dziecko i, jak się później okazało, w samochodzie była rezerwa paliwa. Natychmiast do akcji skierowano służby ratownicze i poszukiwawcze z pobliskiego Bornego Sulinowa, Leśnictwa Okonek oraz Szczecinka.
Dyżurny, który odebrał telefon poprosił kobietę, aby wyjęła z samochodu dywaniki i podłożyła je pod koła pojazdu, co okazało się skutecznym sposobem na wyjechanie auta z piasku. Ten sam funkcjonariusz po zakończonej służbie postanowił włączyć się do akcji poszukiwawczej, tym bardziej, iż znał teren, gdyż mieszka w pobliżu. Policjant wspólnie z funkcjonariuszem Wydziału Kryminalnego złotowskiej Komendy wsiedli w terenowego nissana i ruszyli w rejon poligonu.
[[reklama]]
Krótko przed godziną 22.00 „terenowy patrol” odnalazł wystraszoną i zdesperowaną kobietę. Na szczęście nikomu nic się nie stało, a mieszkanka Łodzi wraz z dzieckiem szczęśliwie opuściła poligon w asyście policyjnego radiowozu. Z pewnością zapamięta tę wakacyjną przygodę i już nigdy więcej nie zawierzy ślepo we wskazania GPS, które ma pomagać kierowcy w znalezieniu drogi, a nie go zastępować.
Red. KPP Złotów
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze