Pamiętacie jeszcze stare gry, w które bawiło się na podwórkach do późnego wieczoru? Gra w klasy, w gumę, kapsle, państwa miasta, skakanie na skakance. Na własnej, dorosłej już skórze doświadczamy znów radości z tamtych lat
W dzisiejszym odcinku pokazujemy grę w klasy. Zasady są bardzo proste i sprzęt też mało wymagający. Nakrętkę od słoika wystarczy wykleić plasteliną, dzięki temu bardziej będzie nas słuchała, potrzebna jest kreda, która w przygotowaniach do materiału gdzieś nam zniknęła, ale na szczęście znaleźliśmy kawałek pomarańczowej cegły. Narysowanie zajmuje nam chwilę i do dzieła ! Są dwie wersje tej gry. W pierwszej rysujemy tzw. chłopa, rzucamy nakrętkę na pole nr 1, żeby tylko nie zatrzymała się na linii ( ! ), wskakujemy na to samo pole, ale dla trudności, na jednej nodze, podnosimy nakrętkę i dalej skaczemy, stawiając nogę / nogi na osobne pola. Potem już tylko zmieniamy pole dla nakrętki, zasada ta sama jak przy pierwszym skoku.
Druga wersja tej skocznej gry to tzw. niebo i piekło. Tutaj zasady są podobne, ale wymagają od nas większego wyczucia równowagi. Rysujemy osiem pól, gdzie na piątym, w okręgu rysujemy literkę N / niebo , a za ósemką prostokąt z P/ piekło. Rzucamy krążek na pole nr 1 i wskakujemy na jednej nodze do zabawy. Przesuwamy krążek tak żeby nie zatrzymał się na linii, a kiedy uda się przeskoczyć na pole N, stajemy z ulgą na dwóch kończynach i dalej skaczemy na jednej, trzymając już krążek w dłoni.
Ot i cała filozofia! Wspomnienia powróciły? A może dzieci oglądają nas teraz i nabiorą ochoty na zabawę? Zachęcamy, bo w końcu kontakt z rówieśnikami weselszy jest niż gra na komputerze, w dusznym pokoju.
Agnieszka Piec
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze