Spółka Gardenia Polska przedstawiła swoje stanowisko w sprawie opóźnienia otwarcia kompleksu rekreacyjnego nad Jeziorem Zaleskim. Wykonawca podkreśla, że roboty budowlane zostały wykonane zgodnie z umową, natomiast przesunięcie terminu udostępnienia obiektu mieszkańcom było przede wszystkim skutkiem braku docelowego zasilania energetycznego oraz przedłużających się procedur administracyjnych.
Gardenia Polska informuje, że od początku realizacji inwestycji współpracowała z Miastem Złotów, aby kompleks rekreacyjny został oddany do użytku jak najszybciej i w pełni bezpiecznie.
Zdaniem spółki kluczową przyczyną przesunięcia terminu otwarcia był brak docelowego przyłącza energetycznego. Jak podkreśla wykonawca, zasilanie obiektu zostało zapewnione dopiero 19 czerwca 2026 r., czyli w dniu pierwotnie planowanego otwarcia kompleksu. Bez energii elektrycznej nie było możliwe przeprowadzenie wszystkich odbiorów oraz uzyskanie pozwolenia na użytkowanie obiektu. Wykonawca wskazuje, że już wcześniej wielokrotnie informował o tym Zamawiającego.
Spółka zwraca również uwagę, że w trakcie realizacji inwestycji wprowadzono uzgodnione z inwestorem zmiany projektowe, których celem było podniesienie poziomu bezpieczeństwa użytkowników. Ich przygotowanie i zatwierdzenie również miało wpływ na harmonogram prac.
Gardenia podkreśla, że wszystkie zgłaszane uwagi dotyczące obiektu były na bieżąco usuwane. Dotyczyło to m.in. dodatkowego usztywnienia wieży prowadzącej na zjeżdżalnię oraz montażu dodatkowego pochwytu przy schodach wyjściowych z niecki basenu.
Wykonawca przypomina również, że 30 czerwca 2026 r. Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego potwierdził zgodność wykonanej inwestycji z obowiązującymi przepisami, co umożliwiło zakończenie procedur związanych z oddaniem obiektu do użytkowania.
Gardenia Polska deklaruje gotowość do przedstawienia pełnej dokumentacji dotyczącej przebiegu realizacji inwestycji i podkreśla, że zależy jej na rzetelnym wyjaśnieniu okoliczności związanych z terminem otwarcia kompleksu.
Prezes Zarządu Gardenia Polska Tomasz Hernacki
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czy Złotowskie sprawdziło, kiedy było wykonane usztywnienie wieży, kiedy były zrealizowane wszystkie niedociągnięcia? To się nie będzie raczej klikać ????
Widziałem jak pochwyt montowali w sobotę po południu 27.06 więc ktoś tu kłamie. Złowdkie powinno sprawdzić takie rzeczy.
Ludzie, no czytajcie ze zrozumieniem. Przecież piszą, że zgłaszane usterki były usuwane na bieżąco. Ciekawe jest to, że tej poręczy wcześniej nie było zaprojektowanej, bo chyba wykonawca przypadkowo by jej nie pominął. Znając życie uzgodnienia się przeciągały. Kluczowe jest to, że nawet gdyby nie było żadnych usterek to i tak ze względu na brak przylącza nie można byłoby uzyskać wymaganych zgód. I to nie przez wykonawcę, ale przez inwestora. A wcześniej Urząd komunikował, że temat się przeciąga przez wykonawcę. Ojjj nieładnie
Sprawę zapewne rozstrzygnie Sąd na podstawie dowodów i obiektywnych danych. Wyciąganie wniosków na podstawie subiektywnych oświadczeń rzadko daje pełny obraz w sprawie. A artykuł będzie się klikał. A jak są kliknięcia to będzie kasa. Media lubią gównoburze bo to się sprzedaje. Pozdro 600
No to czemu dzisiaj od 13:00 wykonawca robi kolejne poprawki? Chyba nie przez brak prądu?
"Fader Jakob,Fader Jakob..."Ranking najbogatszych gmin Powiatu Złotowskiego...
Czy Złotowskie sprawdziło, kiedy było wykonane usztywnienie wieży, kiedy były zrealizowane wszystkie niedociągnięcia? To się nie będzie raczej klikać ????
Widziałem jak pochwyt montowali w sobotę po południu 27.06 więc ktoś tu kłamie. Złowdkie powinno sprawdzić takie rzeczy.
Ludzie, no czytajcie ze zrozumieniem. Przecież piszą, że zgłaszane usterki były usuwane na bieżąco. Ciekawe jest to, że tej poręczy wcześniej nie było zaprojektowanej, bo chyba wykonawca przypadkowo by jej nie pominął. Znając życie uzgodnienia się przeciągały. Kluczowe jest to, że nawet gdyby nie było żadnych usterek to i tak ze względu na brak przylącza nie można byłoby uzyskać wymaganych zgód. I to nie przez wykonawcę, ale przez inwestora. A wcześniej Urząd komunikował, że temat się przeciąga przez wykonawcę. Ojjj nieładnie