Stanęła na rynku przed świętami i wywołała niemałe zamieszanie. Głównie dlatego, że powstała z inicjatywy pracowników Komunalnego Zakładu Użyteczności Publicznej w Krajence. – To nie jest nasze ostatnie słowo – mówi Stanisław Zamorski
Przyglądając się jej z bliska, zwłaszcza po zmroku, gdy mieni się kolorowymi lampkami, należałoby się zastanowić, czy przypadkiem skrótu KZUP nie należałoby odczytywać jako Kreatywny Zakład Użyteczności Publicznej. Konstrukcja robi wrażenie i wygląda, jakby wykonana została w jakiejś fabryce. Wątpliwości rozwiewa tabliczka na jej szczycie, wskazująca na miejscowy zakład komunalny oraz zdjęcia z procesu powstawania, które publikujemy poniżej. Jednak zanim o choince, przypomnijmy „Hydroforka”.


Konstrukcja zaczęła powstawać w końcówce listopada, gdy ustalony został jej kształt
– Od tego, kilka lat temu, zaczęliśmy realizację czegoś więcej niż to co robimy na co dzień w ramach naszych obowiązków. To nie jest łatwe zadanie, bo jest nas mało, a pracy nie brakuje, od odpowiedzialności za wodę i ścieki, przez sprzątanie, na utrzymaniu zieleni kończąc – stwierdza Stanisław Zamorski, dyrektor KZUP w Krajence. Po wymianie zużytego sprzętu w jednej z hydroforni na terenie gminy zostały części, które albo można było wyrzucić na złom, albo stworzyć z nich coś niezwykłego.
– Hydroforek, bo tak go nazwaliśmy, był budowany przez naszą załogę po godzinach, metodą gospodarczą. Jedynym kosztem był tak naprawdę zakup farby – mówi S. Zamorski. Instalacja wykonana z rur, kolanek, zbiornika i manometrów do dziś stoi na podwórku KZUP. Na zimę przybrała nawet świąteczne szaty. Tuż obok czeka hydrant, do którego jest już podłączona woda. Całość finalnie ma stanowić fragment terenu zielonego, gdzie hydrant będzie w obiegu zamkniętym dostarczał wodę do oczka wodnego.
– Hydroforek budzi nieco skrajne emocje. Był nawet w Teleexpressie, po tym jak informacja o nim ukazała się m.in. na łamach „Aktualności”. Od tamtego momentu chciałem, żebyśmy zbudowali coś bardziej neutralnego, co będzie mogło zdobić nasze miasto – mówi S. Zamorski.

Girlanda będąca wykończeniem choinki została kupiona. To jeden z niewielu gotowych materiałów użytych do stworzenia tej choinki
Pomysł dojrzewał kilka lat. – Było kilka różnych koncepcji, od zupełnie niezwiązanych z jakimikolwiek świętami, po typowo tematyczne. Pewnym było, że konstrukcja ma być trójwymiarowa i oświetlona – wyjaśnia dyrektor KZUP. W końcu wybór padł na choinkę.
– Jest to jeden z ważniejszych elementów Świąt Bożego Narodzenia – mówi S. Zamorski. Następnym krokiem było opracowanie projektu, by drzewko było foremne i stabilne. W końcówce listopada w warsztacie KZUP przy ul. Władysława Jagiełły poleciały pierwsze iskry podczas spawania konstrukcji.
– Doszliśmy do wniosku, że będzie miała kształt stożka, na okrągłej podstawie. Wysokość wyliczyliśmy na 4,2 m bez gwiazdy, 4,7 m z gwiazdą. Obwód u podstawy to 7,5 m, średnica 4,5 m – wymiary podaje Stanisław Zamorski. Pospawany z gładkich prętów dwunastek i dziesiątek stelaż został pomalowany natryskowo na zielono. Konstrukcję obłożono materiałem, całość zwieńczyła girlanda.

No to jedziemy na rynek

Razem z gwiazdą drzewko mierzy 4,7 m
– W 90% ta choinka to nasz wyrób od A do Z. Powstała w zaledwie osiem dni. Kupiona była girlanda, materiał pod nią, lampki, bombki oraz farba. Gdy była gotowa zrobiliśmy testy, czy przypadkiem nie przewróci jej podmuch wiatru. Nie ma na to szans, chyba że byłaby to prawdziwa wichura – mówi Stanisław Zamorski. Już poza warsztatem drzewko udekorowano. Zawisło na nim sto bombek na stulecie niepodległości Polski oraz około 1500 ledowych, kolorowych lampek.
Instalacja na krajeńskim rynku wzbudziła ciekawość. Choinkę umiejscowiono w taki sposób, by była jak najlepiej wyeksponowana, ale też zabezpieczona monitoringiem. Wiele osób pozytywnie komentowało „wyrób” KZUP.

Choinkę zdobi sto bombek i około 1500 lampek
– Po raz pierwszy, od kiedy tu pracuję, zdarzyło się coś takiego, że ludzie dzwonili do nas z miasta z podziękowaniami, że zrobiliśmy coś takiego – mówi dyrektor KZUP. Stwierdza też, że taki odbiór zaproponowanego przez zakład pomysłu udekorowania miasta dał motywację do kolejnych instalacji.
– Pomysłów mamy dużo, z pewnością sporo więcej niż czasu. Jednak to nie jest nasze ostatnie słowo i postaramy się na Wielkanoc także zaskoczyć mieszkańców Krajenki – kwituje S. Zamorski.
Sz. Chwaliszewski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
No tak, osioł to też koń.
Super pomysł choinka śliczna i naprawdę robi wrażenie brawo
Fajna sprawa
Drzewko jest super pomysł na zrobienie jej z odpadów jeszcze lepszy ale już wszyscy wiedzą że do KZUP ją zrobił i ta tabliczka tylko szpeci więc proponuję jej usunięcie. Może za rok bąbka do której można wejść jak przy galerii Vivo w Pile ????
Już myślałam, że tylko mi ta tabliczka przeszkadza
Jeszcze nigdy Nasz Krajeński rynek nie był tak piękny! Pomysł świetny, wykonanie rewelacja. Dziękuję
No tak, osioł to też koń.
Super pomysł choinka śliczna i naprawdę robi wrażenie brawo
Fajna sprawa