Reklama

HoNaFoto

06/10/2017 13:30
Pod taką nazwą powstała w internecie społeczność, która utrwala na fotografiach miasto i okolice. – Są tu miejsca, detale, które mają potencjał dla fotografów – mówi Wojciech Zakrzewski, założyciel grupy

Społeczność zawiązała się na Facebook’u w połowie września i w ciągu kilku dni przyciągnęła kilka setek zainteresowanych tematem mieszkańców gminy i nie tylko. Co ciekawe, pomysł, by stworzyć taką grupę nie powstał wśród miejscowych.

Jestem z importu

– żartuje, mówiąc o sobie, Wojciech Zakrzewski, pochodzący spod Wrocławia. Chwilę później dodaje jednak, że zupełnie obcy nie jest. Gminę Łobżenica poznał za sprawą pochodzącej z Chlebna żony Sandry.

Mój pierwszy kontakt z tym miastem miał miejsce dziesięć lat temu. Spodobało mi się tu, bo choć studiowaliśmy, a na co dzień mieszkamy i pracujemy w Bydgoszczy, to jednak oboje lubimy małe, klimatyczne miasteczka, gdzie czas płynie nieco wolniej. Do takich Łobżenica z pewnością się zalicza

Reklama

– mówi Wojciech Zakrzewski.

Bulwar 700-lecia, nad rozlewiskiem Łobżonki to jedno z ulubionych miejsc Wojciecha Zakrzewskiego, jeśli chodzi o fotografowanie. Jego zdaniem równie klimatycznych miejsc jest w Łobżenicy więcej

Fotografia to jego i żony pasja oraz sposób na życie.

Chcemy tym zarażać ludzi. Pomysł, by założyć taką grupę był spontaniczny. Zrobiłem kilka zdjęć, wymyśliliśmy nazwę, która nie miała być patetyczna, odstraszająca, wyrafinowana, co często się zdarza na profesjonalnych forach fotograficznych. HoNaFoto brzmi swojsko i naszym zdaniem zachęca do tego, żeby wziąć jakikolwiek aparat czy nawet telefon i ruszyć w teren, porobić zdjęcia. A są tu miejsca, detale, które mają potencjał dla fotografów. Osobiście najbardziej lubię fotografować w parku miejskim i w okolicach bulwaru nad rozlewiskiem Łobżonki, obok młyna. Ale ciekawa jest też wieża ciśnień, stare kamienice, kościoły, zaułki. Czasem wystarczy poczekać na odpowiednią porę dnia lub nocy, światło, by pokazać je w zupełnie inny sposób, często niezauważany przez miejscowych, którzy nad pewnymi widokami – kadrami już dawno przeszli do porządku dziennego

Reklama

– mówi W. Zakrzewski.

Iluminowany, łobżenicki wodospad także ujął fotografa. W grupie HoNaFoto chodzi właśnie o to, by pomysłami na zdjęcia jedni inspirowali drugich

Bez hejtu

Kolejna rzecz, która odróżnia tę grupę od typowych forów fotograficznych, to zamysł, by nie komentować, oceniać pod kątem technicznym wrzucanych zdjęć.

Nie chodzi nam o to, żeby jedni wytykali błędy drugim, tylko wzajemnie się inspirowali. Bo czy osoba, która usłyszy: „słaby temat, słaby kadr, słabe światło, słabe zdjęcie” będzie jeszcze chciała podzielić się swoim dorobkiem? Pewnie nie. Różny poziom wrzucanych przez użytkowników zdjęć ma wyróżniać tę stronę. Ma to być album okolicy, stworzony przez jej mieszkańców tak jak oni ją widzą, czują. Zupełnie przypadkiem okazało się, że spełniamy też inną rolę. Do grupy przyłączają się ludzie pochodzący z Łobżenicy, chcący oglądać, jak obecnie wygląda ich miasto, gmina. Zanim powstało HoNaFoto przejrzałem dokładnie interenet i czegoś takiego, w takiej formule jak my robimy w Łobżenicy jeszcze nie było. Zapewniam, że ta formuła się utrzyma – nie zamierzamy jej zmieniać

Reklama

– mówi Wojciech Zakrzewski. Dodaje też, że jest pozytywnie zaskoczony odzewem mieszkańców na podjętą przez niego i żonę inicjatywę.

Łobżenicka wieża ciśnień w nocnej scenerii. Widoczne na zdjęciu smugi to uchwycone dzięki długiemu czasowi naświetlania światła przejeżdżających samochodów

Pojawiły się już nawet pierwsze propozycje, by ze zdjęć wrzucanych na grupę zrobić wystawę. Nie mówię nie, choć sam nie wiem, w którą stronę to wszystko pójdzie. Póki co działamy od dwóch tygodni, a na półce z pomysłami jest wiele pozycji, m.in. spotkanie grupy na wspólnym fotografowaniu czy stworzenie podgrupy warsztatowej. Nawet gdyby z kilku setek przyszło pięć osób to już byłby sukces, jednak póki co dajemy się temu rozkręcić

Reklama

– stwierdza W. Zakrzewski. Marzy mu się też, by oprócz zdjęć budynków czy krajobrazów pokazać za sprawą fotografii reportażowej ciekawe zajęcia, ciekawych ludzi.

Przez dekadę poznałem tu kilka osób, które mają niecodzienne zamiłowania. Teraz przez grupę widzę, że jest ich dużo więcej, np. pszczelarze czy fanatycy militariów. Kto wie, może niebawem na grupie pojawią się i takie fotografie

– mówi Wojciech Zakrzewski,

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    NieZnawca - niezalogowany 2017-10-08 13:03:48

    Pewnie ręcznie ustawiany czas naświetlania i zdjęcia ze statywu. Ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć :-)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Pasjonat - niezalogowany 2017-10-07 16:21:00

    Jest sporo fotografów z naszego terenu. Polecam ich zdjęcia - Jan Cichy, Pani Jędrzejczyk czy Głazik. Szukajcie.... http://www.facebook.com/jan.cichy.14, http://www.facebook.com/MojaFotograficznaGaleryjka/

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    ŁoŁ - niezalogowany 2017-10-07 16:18:50

    Ustawia fotograf.... Więc się pytam jakie ustawienia?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości