Pomysł na stworzenie widocznej na zdjęciu metaloplastyki narodził się prawie pół roku temu, w momencie modernizacji starej hydroforni, mieszczącej się w siedzibie KZUP przy ul. Jagiełły w Krajence. - Moją uwagę zwrócił kształt zdemontowanego, zużytego areatrora, czyli zbiornika do napowietrzania wody. W momencie, gdy go zobaczyłem, wiedziałem, że nie może trafić na złom, że razem z innymi, wymienianymi częściami coś z tego powstanie – mówi Stanisław Zamorski, dyrektor KZUP.
Zaczęło się od ogłoszonego w zakładzie konkursu na rysunek techniczny tej postaci. - Nikt się nie zgłosił, niczego nie zaproponował, dlatego sam rozrysowałem co i gdzie ma trafić oraz w jaki sposób ma zostać przerobione. Wszelkie prace przy Hydroforku, bo tak go nazwaliśmy, odbywały się społecznie, po godzinach działalności zakładu. Głównym wykonawcą był Paweł Węgrzyn. Pomagali mu pozostali pracownicy – dodaje St. Zamroski. W ten sposób, z dwóch króćców ff powstały nogi. Wymieniany wcześniej areator posłużył za tułów. Ręce wykonane są z kawałków rur wodociągowych. Głowa to zużyta, przerobiona sprężarka. Na świat Hydroforek patrzy przez manometry, a jego uśmiech i brwi powstały z kawałków pręta zbrojeniowego o przekroju 6. - Zwieńczeniem jest kask na głowie. Wiadomo, zawsze należy pamiętać o BHP – mówi dyrektor KZUP. Koszt „wyrzeźbienia” tej postaci zamknął się w kosztach potrzebnej do jej pomalowania farby.
Odsłonięcie Hydroforka odbyło się w ubiegłym tygodniu, to jednak nie koniec nowości na placu należącym do zakładu. - Obok Hydroforka stoi wiekowy, odrestaurowany hydrant. Jest on już wstępnie przygotowany do tego, by na wiosnę tworzyć element oczka wodnego w zestawie z drugim hydrantem, który jest jeszcze odnawiany – zapowiada Stanisław Zamorski.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dokladnie nie macie o czym pisac.Panowie z KZUP to by się wzięli za robotę a nie figurkami sie chwalili.bo jestem ciekawy czy cieszyliby sie gdyby przez 4 dni musieli myc sie w misce i nosić wode z beczkowozu.
już nie macie o czym pisać
Dokladnie nie macie o czym pisac.Panowie z KZUP to by się wzięli za robotę a nie figurkami sie chwalili.bo jestem ciekawy czy cieszyliby sie gdyby przez 4 dni musieli myc sie w misce i nosić wode z beczkowozu.
już nie macie o czym pisać