Produkcja w Magbudzie stanęła kilka miesięcy temu. Dobytek też stoi, jeść nie woła. Psy- zapomniane przez właścicieli-przeciwnie
Chrzanowska firma Magbud, która w swoim profilu ma m.in. produkcję styropianu, rozpoczęła w Kleszczynie działalność w 2000 roku. 12 lat funkcjonowania ma jednak finał bez szczęśliwego zakończenia, ponieważ w końcu ubiegłego roku produkcja stanęła, a od stycznia, jak mówi Stanisław Pankanin z Kleszczyny, który do dziś dogląda obiektu, zakład trwa w kompletnej stagnacji. Do końca lutego był jeszcze majster, który otrzymywał pulę pieniędzy na utrzymanie obiektu, w tym znajdujących się na jego terenie psów, od kiedy ten jednak odszedł, środki również przestały spływać. S. Pankanin, jeśli nie liczyć czterech psów, którymi nikt się nie interesował i do dzisiaj nie interesuje, został sam. Po dziś dzień stróżuje, pilnuje, by nikt dobytku firmy nie rozkradł. Opiekuje się też wspomnianymi czworonogami. Dopóki miał je czym karmić, problemu nie było, pożywienie skończyło się jednak w marcu. Mamy koniec maja. Do dziś nikt z Magbudu o los psów nie zapytał, nikt nie podniósł też słuchawki telefonu, na który pan Stanisław dzwonił, chcąc o nich przypomnieć. Zrezygnowany powiadomił gminę. Ta, również napotykając na głuchy telefon, kupiła zapas karmy na 3 miesiące. 10 kg – tyle zdaniem S. Pankanina potrzeba, by wykarmić cztery psy tygodniowo, plus 10 litrów wody dziennie, którą zresztą trzeba przywieźć z domu.
[[reklama]]
Jak mówi Emilia Piechowska-Ciozda, pracownik urzędu, sprawę zgłoszono trzcianeckiemu Towarzystwu Opieki nad Zwierzętami. Gmina, choć prawo daje jej taką możliwość, psów odbierać, co skutkuje przekazaniem ich schronisku, nie zamierza, nie zamierza też jednak zostawić ich na pastwę losu – karma wciąż będzie zapewniana.
Wieść gminna niesie
Pojawiają się pogłoski, że firma za kilka tygodni wznowi działalność. S. Pankaninowi nie chce się w to wierzyć. Prąd odcięty, wody nie ma… - Nie ma widoków – krótko podsumowuje mężczyzna. Nam również, podobnie jak pracownikowi gminy i S. Pankaninowi nie udało się, pomimo kilku prób, skontaktować z przedstawicielami firmy Magbud.
Będzie pozew
Jak mówi Grzegorz Bielawski, przedstawiciel Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, psy zostaną właścicielowi odebrane, a następnie umieszczone w hotelu dla zwierząt. Równolegle będzie się dla nich szukać nowych domów. Przeciwko właścicielom zostanie natomiast skierowany do sądu pozew o znęcanie się nad zwierzętami poprzez porzucenie.
Patrycja Koplin, fot. UG Złotów
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze