Burmistrz Jastrowia zapowiada ostre cięcia w gminnych wydatkach, a wiejskie szkoły czeka łączenie klas. Przez najbliższe dwa lata nie ma co się spodziewać inwestycyjnych fajerwerków.
Podczas sesji, na której uchwalono budżet gminy na 2020 rok, nie było wielkiej dyskusji między radnymi. Widać było, że sytuacja jest trudna i specjalnie nie ma o co kruszyć kopii. Burmistrz Piotr Wojtiuk wytłumaczył radnym, że tylko wydatki na oświatę pochłoną kolejne miliony złotych. Wszystko przez podwyżki, które nauczycielom zagwarantował rząd, a które musi wypłacić lokalny samorząd. Dodatkowo doszło do podniesienia płacy minimalnej. To są również ogromne sumy, których samorządy nie mają skąd brać. Jedynym wyjściem jest ograniczenie wydatków inwestycyjnych. Oznacza to, że mniej pieniędzy będzie wydawanych na drogi, gminne obiekty, kulturę. Otwarcie powiedział o tym burmistrz Wojtiuk, który zapowiedział, że dwa kolejne lata będą w tym względzie chude. Przewodniczący rady Krzysztof Bzowski zwrócił uwagę na absurdalność sytuacji, w której z jednej strony państwo daje przykładowo 800 tysięcy na budowę drogi lokalnej w ramach państwowego Funduszu Dróg Samorządowych, z drugiej zaś sprawia, że samorządy muszą wydać miliony w związku z decyzjami rządu.
– Lepiej niech nie dają, ale niech też nie zabierają – taka była mniej więcej konkluzja wypowiedzi przewodniczącego, z którą zgodzili się i radni, i burmistrz.
P. Wojtiuk podczas sesji zapowiedział reformę gminnej oświaty w placówkach wiejskich. Przyznał, że samorząd poważnie rozpatruje możliwość wprowadzenia klas łączonych w związku z nieporównywalnie większymi kosztami nauczania w szkołach wiejskich z tymi w Jastrowiu.
Największą inwestycją będzie budowa pomostów na plaży miejskiej. Na ten cel zaplanowano 890 tysięcy. Pomosty mają być w części pływające, albowiem dno jeziora praktycznie uniemożliwia posadowienie ich na palach. 700 tysięcy ma być przeznaczone na budowę drogi Brzeźnica –Sypniewo. Przypomnijmy, że Jastrowie przygotowuje się również do uruchomienia swojej szkoły ponadpodstawowej. Jakie będą koszty uruchomienia placówki i czy do tego w ogóle dojdzie – wszystko zależeć będzie od wyników naboru pod koniec czerwca. Generalnie władze Jastrowia przekonywały, że wiele jeszcze w budżecie w ciągu roku się zmieni, że dojdą inne pozycje, jak choćby zakupienie od powiatu sali gimnastycznej przy ul. Wojska Polskiego.
Podczas sesji powrócono do tematu opłat za śmieci. Piotr Wojtiuk potwierdził, że istnienie PRGOK stoi pod dużym znakiem zapytania w związku z faktem, że miasto Piła bardzo poważnie rozważa wystąpienie ze związku.
– My także coraz poważniej przygotowujemy się do tego, by nasze odpady były wywożone przez spółkę ZECIUK, która ma w tej kwestii doświadczenie. Opłaty na pewno wzrosną, ale chcemy, by były to opłaty poniżej 30 złotych, a nie 34 złote – mówił burmistrz do radnych, dodając, że przez cały 2020 rok gmina Jastrowie musi pozostać w związku PRGOK. Opuszczenie związku może nastąpić dopiero w 2021 roku.
Mariusz Leszczyński
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!