W czwartek, kilkanaście minut po godzinie 8:00 uczniowie Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych im. Tadeusza Kościuszki w Łobżenicy zostali ewakuowani. To nie były ćwiczenia
- Telefon o tym, że w szkole jest bomba odebrał pracownik administracyjny, około godziny 8:18 - informuje dyrektor ZSP w Łobżenicy Lucyna Góra Mrotek. Natychmiast podjęto decyzję o ewakuacji budynków szkoły. Powiadomiono też służby ratunkowe: straż pożarną i policję. Zorganizowano zabezpieczenie terenu wokół ul Pawła Szczuki, wszczęto też pozostałe procedury polegające m.in na odłączeniu od budynków szkoły mediów takich jak prąd i gaz. Na miejsce sprowadzono ekipę pirotechniczną z psem tropiącym materiały wybuchowe.
[[reklama]]
- W czasie trwania akcji poszukiwania bomby, młodzież i pracownicy zostali ewakuowani w ciepłe, bezpieczne miejsce. Została im też dostarczona woda - mówi Lucyna Góra Mrotek. Około godziny 11:30 okazało się, że poranny telefon był na szczęście żartem i szkoła mogła wrócić do normalnego funkcjonowania. - Ktoś sobie chyba niestety zrobił kawał. Nie pomyślał o tym jakie to niesie za sobą konsekwencje - komentuje dyrektor ZSP w Łobżenicy. Rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Pile, Tomasz Wojciechowski także potwierdza, że w tym wypadku był to najprawdopodobniej "żart". Rozpoczęły się już procedury mające na celu namierzenie "żartownisia".
Sz.Chwaliszewski
Foto: OSP Łobżenica
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze