Reklama

Internetowa drwina przyczyną słownej potyczki

03/03/2016 10:15
Szef zakładu komunalnego wypomniał radnemu, że zadrwił z działań gminnych pracowników. Radny zapewnia, że nie chciał nikogo urazić

W połowie stycznia zimowa aura zmroziła nawierzchnie dróg. Kierowcom we znaki dał się m.in. odcinek drogi powiatowej Kujan – Zakrzewo. Kierownik gminnego zakładu komunalnego Edmund Kabattek, nie oglądając się na służby powiatowe i po konsultacji z wójtem oraz policją (w kwestiach bezpieczeństwa), zadecydował, że na powiatową drogę wyjedzie gminny sprzęt. Pracownicy zakładu zaprzęgli do działania wysłużony ciągnik: jeden prowadził pojazd, a dwóch sypało ręcznie piasek wymieszany z solą. Radny z Kujanek Stanisław Pasisz zrobił zdjęcia, opatrzył stosownym komentarzem, że tak oto wygląda sprzęt XXI wieku i puścił informację w świat poprzez portal społecznościowy.

To jest radny!

Kabattkowi krew zagotowała się w żyłach. Na niedawnej sesji, nie wspominając jednak, o którego chodzi radnego, wypomniał, jego zdaniem niestosowne zachowanie. Przyznaje, że zdenerwowała go postawa radnego.

Reklama

Nie można było swobodnie przejechać, samochody leżały w rowie

– argumentuje podjęcie drogowej akcji. Nie rozumie postępowania Stanisława Pasisza. Podkreśla, że pracownicy gminy walczyli z drogą niemal do godziny 23.00. A że gmina ma taki a nie inny sprzęt?

Nie szanuje się pracy, która była wykonana. Tym bardziej, że jest to droga powiatowa, nic w ogóle nie powinno nas interesować

– mówi E. Kabattek.

Rozumiałbym jeszcze, gdyby to był przeciętny mieszkaniec... Ale to jest radny, który sam powinien zgłosić do powiatu czy do urzędu gminy, że na drodze jest zagrożenie

Reklama

– ocenia sytuację.

Tym właśnie ciągnikiem pracownicy gminnej komunalki sypali piasek z solą na oblodzonej powiatówce

Nie miałem zamiaru

Zdaniem Stanisława Pasisza reakcja kierownika zakładu była przesadzona.

Nie miałem złych intencji

– zapewnia radny z Kujanek. Podkreśla zresztą, że kontrowersyjny wpis usunął z sieci jeszcze przed sesją Rady Gminy Zakrzewo, na której padły słowa Kabattka, więc nie było tak, że zrobił to dopiero w reakcji na jego wypowiedź. S. Pasisz nie tylko był zaskoczony reakcją E. Kabattka, ale też uznał, że sesja nie była odpowiednim miejscem do poruszania takich spraw. Stąd na posiedzeniu tematu nie podjął, a i do teraz nie miał okazji porozmawiać z kierownikiem zakładu o tej sprawie. Pasisz przyznaje, że to co zrobił może było niepotrzebne, ale absolutnie nie miał zamiaru nikogo urazić.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    do:wert - niezalogowany 2016-03-04 22:01:46

    A pewnie! Jak się pali w małej gminie, to gasić jakimś tanim sprzętem. Najpierw proponujesz głupku dokupić jeszcze jeden wóz za milion, a potem piszesz, że ten jeden już za drogi. Gdyby tobie zaczęło się palić koło d..y, to byś patrzył, że przyjechali gasić wiaderkami.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Złotowianin - niezalogowany 2016-03-04 21:09:00

    Typowy przykład Polaczków - nadgorliwość wychodzi bokiem! A szkoda! Bo Pan Kabattek to zacna postać w gminie (znam go trochę na kanwie służbowej).

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    wert - niezalogowany 2016-03-04 19:19:16

    mały - Nie obchodzi mnie czyja to jest droga A Panu kierownikowi chwała że potrafi zadbać o drogę wykorzystując taki sprzęt . A ten wóz strażacki jest po prostu za drogi za duży jak na taką małą gminę

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości