Przedsiębiorcy pytają o Złotów. W magistracie liczą, że zainteresowanie to przełoży się na nowe miejsca pracy
Jeden chce rozszerzyć działalność, drugi szuka trzech tysięcy metrów kwadratowych pod nową firmę. W magistracie pojawiają się kolejni przedsiębiorcy z pytaniem o teren pod inwestycje i preferencje, na jakie mogą liczyć.
Trzy tygodnie temu o przeznaczenie terenu byłego Herbapolu pytał jego właściciel. Warszawiak podobno chce sprzedać ten teren dużej firmie meblowej. Nieoficjalnie mówi się o zakładzie Hjort Knudsen. Firma ta od 28 listopada 2012 roku jest właścicielem terenu po Płytmacie. Produkuje w nim galanterię meblową z litego drewna (stoły, komody, szafki, elementy dekoracyjne sof i foteli).
Firma Hjort Knudsen nie potwierdza tych informacji, ale też jednoznacznie nie zaprzecza.
- Na razie chcemy się skupić na tej działalności, którą już prowadzimy w Złotowie – usłyszeliśmy od pracownicy firmy.
Z naszych informacji wynika jednak, że duńska firma zamierza rozwinąć działalność w Złotowie.
- Oni mają tu poważne plany. Chcą wykupić Herbapol i chcą, by Złotów był centrum ich firm, gdzie będą produkowane elementy dla całej grupy. Mają też zakłady na Ukrainie – zapewnia nas dobrze zorientowany informator.
Teorię tę uprawdopodobnia wizyta w urzędzie właściciela terenu po Herbapolu. Ma problemy finansowe, bo chciał odroczyć termin płatności podatku od nieruchomości. [[reklama]]
- Nie zgodziłem się, bo on ma dość wysoką hipotekę – mówi burmistrz Stanisław Wełniak. Mężczyzna odwołał się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, ale ono podtrzymało decyzję włodarza miasta. - Musimy mieć pewność, że zapłaci, bo jak sprzeda działkę, to zniknie i szukaj go w Warszawie – uzasadnia burmistrz.
Poza tym Hjort Knudsen może liczyć na przychylność urzędników. W styczniu Stanisław Wełniak wystosował pismo do właściciela firmy, w którym dziękował za zlokalizowanie jej w Złotowie i oferował pomoc. Zakład już z niej skorzystał. Poprosił o szybkie wydanie decyzji o warunkach zabudowy na budynek byłej suszarni Płytmatu. Sprawę St. Wełniak załatwił niemal od ręki. [[nowa_strona]] Praca dla stolarza
Na podobne rozstrzygnięcie liczył przedsiębiorca z Piły. Dwa tygodnie temu rozmawiał z wiceburmistrzem Jerzym Kołodziejczykiem o trzech tysiącach metrów kwadratowych hal pod działalność gospodarczą. Chodziło o branżę meblową. Miasto takich obiektów nie ma.
– Kołodziejczyk zaproponował mu działkę i chyba jest zainteresowany – St. Wełniak mówi o terenach w Blękwicie i półtora hektara przy byłej rakarni.
Zachętą dla inwestora ma być uchwała o ulgach podatkowych. Na razie odzewu od pilskiego przedsiębiorcy nie ma. W magistracie liczą, że ostatecznie wybierze on Złotów.
- Firmy z branży drzewnej wiedzą, że tu są tradycje meblarskie, stolarskie, tartaczne. Tu było wielu tapicerów, którzy teraz często robią coś innego, ale są fachowcami. A te firmy potrzebują takich ludzi i dlatego dopytują się o tę lokalizację – uważa burmistrz Wełniak.
- Dobrze by było, gdyby te firmy u nas działały, bo każde miejsce pracy jest na wagę złota – podkreśla przewodniczący komisji gospodarki miejskiej, Krzysztof Żelichowski.
Łukasz Opłatek
[[reklama]] Zwolnienie z podatku przysługuje przedsiębiorcy na okres:
12 miesięcy gdy nakłady na inwestycję nie przekroczyły 30 tys. euro albo z związku z nią utworzono co najmniej 3 nowe miejsca pracy
24 miesiące gdy nakłady nie przekroczyły 100 tys. euro albo w związku z nią utworzono co najmniej 6 nowych miejsc pracy
36 miesięcy gdy nakłady nie przekroczyły 100 tys. zł albo w związku z nią utworzono co najmniej 10 miejsc pracy
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze