Wiadomo było, że będzie bardzo mocno wiać. Pierwsze zgłoszenia zaczęły spływać po 22
Najpierw strażacy usuwali drzewo zwalone na trakcję kolejową przy ulicy Roosevelta. Mniej więcej w tym samym czasie inny zastęp działa na ulicy Gdańskiej, gdzie również zawaliło się drzewo. Przed 5 rano ratownicy usuwali już drzewo, która zwaliło się na drogę krajową numer 11. Godzinę później ruszyli do Samborska, gdzie także wiatr powalił drzewo.
Strażacy z Osówki usuwali około 23 drzewo w Węgiercach, natomiast druhowie z OSP Sypniewo działali na drodze do Sypniewka.
Około północy runęło też drzewo przy ul. Grudzińskich w Złotowie, uszkadzając płot pobliskich ogródków działkowych. Podczas zabezpieczenia terenu i usuwania powalonego drzewa przez strażaków, na krótkim odcinku obowiązywał ruch wahadłowy.
Na podstawi informacji OSP Jastrowie, OSP Osówka, OSP Sypniewo
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jaki portal taki tytuł... Popraw to zanim ludzie się obudzą!
Może jakieś magiczne słowo ?Bo widzę poprawiony tytuł artykułu.
Ładnie u was po wiało im głębiej w kraj tym słabiej wieje
Autor - ogarnij się! Może jakieś konkrety? W jakiej miejscowości zerwało trakcję? W którym miejscu na 11 działali strażacy? Ten artykuł można wkleić jako opis sytuacji gdziekolwiek!
Dokladnie! Na 11 dzieje się cały czas a tu zero konkretów
Dziś o 8 rano powalone drzewo między Klukowem a Barankowem. Droga niemal nieprzejezdna. Zgłoszono do Straży.
Marian, zapytaj Angeli jak się pisze słowo druhowie. Może wie
Pan redahtor hyba wczorajszy druh
Lipka brak prądu zero informacji
Słusznie ,, naczelny " zauważył że jest wiatr, ba silny wiatr, który nawet obala drzewa. W powiecie takich zdarzeń masa ale jakoś nie zauważył że z wiatrem, sypnęła się wielką Ustawa Śmieciowa. Mieszkańcy segregują, wystawiają worki z plastikiem, papierem za co płacą ogromne jak za śmieci pieniądze a worki nic sobie z tego nie robią, tylko fruwają po ulicach i chodnikach miasta. Nie dość tego to kułaka się wywrócone a wystawine pojemniki szczególnie te lekkie z posortowanymi odpadami które swoją opróżniona zawartością, walają się po ulicach. Na samej Obr. Warszawy worki latają po całej szerokości ulicy i co, ano nic. Strach pomyśleć co by to było, gdyby jeszcze tym wiatrom towarzyszył opad śniegu. Nie wiem dlaczego z różnych punktów miasta zniknęły duże druciane ażurowe pojemniki na plastikowe butelki. Zniknęły tam gdzie potrzebne, lecz o dziwo,,,, jeden pełny butelek stoi przed Urzędem Miasta ,,,,, tam już nic więcej nie wejdzie a co ta instalacja w obecnym burdelu ma oznaczać, tego chyba nikt oprócz zarządcy tego urzędu nie wie. Dzięki Bogu dzisiaj tylko wieje rozrzucając po mieście ukryte śmieci, lecz trudno sobie wyobrazić co by było, gdyby podczas takiego wiatru padał suchy śnieg jak to bywało dawnymi czasy i gruba biała kołdra przykryła by ten rozwiany szmelc. No kiedyś tak bywało że mocno wiało, ale wtedy był porządek śmieciowy, nikt śmieci do lasu nie wyrzucał a władza doskonale dawała sobie radę w tak trudnych warunkach z zupełnie gorszym sprzętem technicznym. No kiedyś a dzisiaj to wielka różnica bo wtedy burmistrzem, nie był mądrala i cwaniak, lecz osoba która znała życie i wiedziała co robić wspólnie z mieszkańcami naszego miasta. W tych bardzo mroźnych, śnieżnych zimach, zawsze można było liczyć na bezinteresowną pomoc mieszkańców i mnogich jak na Złotów zakładów pracy. Takiego biadolenia jak dzisiaj nie było. Bycie mieszkańcem Złotowa było zaszczytem, dzisiaj? Wstyd się przyznać.
wieje jak w kieleckim
Jaki portal taki tytuł... Popraw to zanim ludzie się obudzą!
Może jakieś magiczne słowo ?Bo widzę poprawiony tytuł artykułu.
Ładnie u was po wiało im głębiej w kraj tym słabiej wieje