Reklama

Jeden dzień z życia złotowianki zatrudnionej w szpitalu covidowym

22/04/2021 12:35

Złotowianka Aleksandra Zając jest studentką pielęgniarstwa w Poznaniu. Pracuje w szpitalu covidowym.

Do wszystkich, którzy uważają, że Covid to tylko grypa, że was to nie dotyczy. I do całej reszty. Jesteście szczęściarzami skoro was to nie dotknęło, bo każdego dnia obok Was rozgrywają się tysiące ludzkich tragedii. Apeluje o przestrzeganie zasad sanitarnych i o zachowanie zdrowego rozsądku, bo to się nigdy nie skończy. Tez jestem zmęczona tym, że nie można iść normalnie do restauracji, na imprezę czy do kina - doskonale to rozumiem ale są rzeczy ważniejsze.

Cześć! Właśnie kończę kolejny 24h dyżur na oddziale Covidowym. Ten dyżur był wyjątkowo ciężki jeśli chodzi o psychiczne podejście do sprawy. W dosłownie chwile moje serce pękło na tysiące malutkich kawałków, które starałam się pozbierać przez pół nocy. Oczami wyobraźni zobaczcie i poczujcie się w skórze tego człowieka- może to pozwoli Wam zrozumieć w jak ciężkiej sytuacji znajduje się teraz tysiące osób. Pan J starszy mężczyzna, który od kilku tygodni uwięziony jest pod tlenem, leży ciagle w tym samym miejscu, widzi tylko światło lamp, migające białe stworki kręcące się od czasu do czasu przy jego łóżku, a w uszach rozbrzmiewa ciągła melodia wyjących monitorów. Obok za ścianą ktoś umiera, ktoś woła o pomoc, kogoś reanimują. Codzienność. Nie może niestety mówić, ze względu na rozległe rany w jamie ustnej spowodowane przewlekłą tlenoterapią.

Reklama

Przechodząc obok jego łóżka zauważyłam, że jest bardzo niespokojny. Podeszłam. Patrzę na tego człowieka- kryzys. Pan J. ze łzami w oczach nieudolnie rysuje w powietrzu literki, aby mi przekazać jakąś wiadomość- po jego wyrazie twarzy wnioskuję, że to coś naprawdę ważnego. Niestety rysowanie w powietrzu literek to nie najlepszy sposób komunikacji- co innego nam zostało... Przyniosłam kartkę i długopis. Ucieszył się. Wziął ochoczo długopis do ręki, zaczął pisać... Nie trwało to zbyt długo, ręka stawała się coraz cięższa... jednak udało mu się napisać na kartce : ”DOM” i kawałek jakiegoś numeru. Zapytałam czy mam zadzwonić do domu, czy chce usłyszeć żonę, a może córkę? Zapaliła się iskierka w jego oczach. Dopytałam co mam im powiedzieć... wziął kartkę do ręki i napisał „kocham”. Po prostu. Ze łzami w oczach wybrałam numer... córka odebrała. Przekazałam jej wiadomość od Pana J. Poprosiłam aby podtrzymała ojca na duchu. Trzymałam telefon przy uchu pana,któremu nieustannie przez 10 minut leciały łzy. Resztkami sił zaciskał poszewkę od kołdry. Niemoc. Nie życzę nikomu aby znalazł się po tej stronie medalu. Dbajcie o siebie, o swoje rodziny. Złapcie za telefon i zadzwońcie. W momencie kryzysu dobrze jest mieć komu powiedzieć „kocham”. To tylko jedna z kilkuset codziennych historii szpitalnych korytarzy. Obyśmy się tam nie spotkali. Trzymajcie się zdrowo.

 

Reklama

Aleksandra Zając

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Adorator - niezalogowany 2021-04-22 13:15:55

    Dzielna dziewczynka!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Johanna - niezalogowany 2021-04-22 14:46:10

    Pani Aleksandro,Wielkie Brawa za mówienie o tym co Pani widzi i robi w obecnej sytuacji!!!Zdrowia i siły na ciąg dalszy.Zawsze warto mówić prawde,bo moze ktos w końcu otworzy oczy i przemyśli sobie swoje zachowanie.Powodzenia:)

    • Zgłoś wpis
  • Swiroslawa - niezalogowany 2021-04-22 16:07:14

    Dziękujemy wszystkim zaangażowanym w pansremie! Za tyranie i paszporty szczepionkowe śmierci setek tysięcy ludzi pozbawionych usług medycznych. Dziękujemy za samobójstwa młodych ,za niszczenie firm. Dziękujemy za utratę pracy, dziękujemy za pozbawienie dzieci edukacji kultury za pozdrowienia i ich przywilejów młodości. dziękujemy za szmaty na twarzy za nękanie przez policję i sanepid,Dziękujemy za plany corocznych szczepień które nas czekają. Wszystko to przez strasznego wirusa który zabił 0,02% ludzi na całym świecie. Rzeczywiście super powód do dyktatury i niszczenia wszystkiego..

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości