Reklama

Jedna z dwóch wiat powstanie. Dlaczego nie dwie?

25/09/2017 18:30
Na stadionie miejskim w Krajence powstanie wiata integracyjna. Jak się okazuje, były też inne plany

Inicjatorami budowy wiaty na stadionie miejskim są przedstawiciele klubu „Iskra Krajenka”. Pomysł ten zaczęli wcielać w życie prawie dwa lata temu, w tym natomiast otrzymali niezbędne dofinansowanie (z Lokalnej Grupy Działania „Krajna Złotowska”). Prace budowlane zatem niedługo będą mogły ruszyć. Jak zauważa Patryk Wruk, prezes „Iskry Krajenka”, to wspólny sukces klubu i burmistrza.

Inicjatywą udało nam się zarazić burmistrza Stefana Kitelę, który wyraził chęć pomocy przy staraniach o powstanie miejsca integracyjnego

Reklama

– mówi. Włodarz gminy dodaje:

Rozmowy moje, jako burmistrza, z zarządem klubu „Iskra” trwały ponad rok. W tym czasie wspólnie przygotowywaliśmy dokumentację dla inwestycji włącznie z projektem budowlanym, który był warunkiem koniecznym, aby móc ubiegać się o dofinansowanie.

Wiata integracyjna powinna być gotowa na wiosnę przyszłego roku. Stanie przy nowym budynku socjalnym. Jej powierzchnia to około 100 m2. Obiekt wyposażony będzie w stoły, ławki, a także betonowy kominek zewnętrzny. Całość zadania to ponad 60 tys. złotych, z czego 80 procent to pieniądze z LGD. Jak zaznacza Patryk Wruk, lokalizacja obiektu sprzyjać będzie osobom, które będą chciały skorzystać z miejsca integracji.

Reklama

W nowym budynku socjalnym do dyspozycji znajdują się toalety, prysznice oraz w pełni wyposażona kuchnia, którą społecznie wyremontowaliśmy i umeblowaliśmy. Co do możliwości organizacji imprez, taki przywilej prawdopodobnie będą mieli wszyscy mieszkańcy, po uzgodnieniu tego faktu z gospodarzem obiektu. W domyśle, nowe miejsce integracyjne ma uatrakcyjnić stadion miejski, dzięki czemu szersze grono osób, mamy nadzieję, zacznie wypoczywać aktywniej i plenerowo

– dodaje prezes „Iskry”.[[pay]]

Konkurencja?

O dofinansowanie z tej samej grupy lokalnej starali się także wędkarze z krajeńskiego koła Polskiego Związku Wędkarskiego „Krajna”. Pomysł budowy wiaty nad Głomią żywy jest już od wielu lat. Wiąże się przede wszystkim z organizacją cyklicznych zawodów wędkarskich dla dzieci, w tym tych największych, organizowanych z okazji Dnia Dziecka. Stałe miejsce piknikowe nad rzeką przede wszystkim byłoby dla nich wygodne. Odeszłaby konieczność rozkładania namiotów, stołów, ławek, a nawet grilla.

Reklama

Byłoby to doskonałe i ogólnodostępne miejsce do integracji całej społeczności lokalnej. Poza tym skorzystaliby na tym także kajakarze i turyści

– zauważa A. Michalski, prezes krajeńskiego koła PZW. Obiekt, w ich zamierzeniu, miał być ogólnodostępny, utrzymaniem na nim porządku zajęliby się natomiast członkowie „Krajny”. Pierwszy pomysł dotyczył terenu przy zejściu z drogi wojewódzkiej, tuż przy głównym moście. Ze względów formalnych i z powodu zagrożenia zalewaniem, wędkarze odstąpili jednak od niego. Pojawiła się inna koncepcja: obszar przy mostku prowadzącym do szkoły podstawowej. Tutaj już kilka lat temu odbywały się spotkania integracyjne. Teren ten, niegdyś zadbany, obecnie jest zarośnięty.

Reklama

Wiata integracyjna wpisałaby się doskonale w plany budowy promenady nad Głomią, o których jest mowa od lat. Ponadto przy mostku szkolnym miała powstać przystań kajakowa. Co więcej, sąsiedztwo ze szkołą pozwoliłoby np. na organizowanie zajęć przyrodniczych na świeżym powietrzu. Trzeba też wspomnieć o tym, że obok jest orlik i plac zabaw, zatem to wszytko by się doskonale ze sobą komponowało

– zauważa A. Michalski. Koszt budowy wiaty integracyjnej inicjatorzy oszacowali na ponad 50 tys. złotych. Ostatecznie nie udało im się jednak sięgnąć po dofinansowanie, gdyż dyrekcja Szkoły Podstawowej w Krajence, która jest zarządcą terenu, nie zgodziła się na jego udostępnienie.

Reklama

Byłem trochę zdziwiony. Wcześniej, gdy rozmawiałem z burmistrzem, wszystko było w porządku. Spodobał się mu nawet ten pomysł i twierdził, że nie będzie problemów z tym miejscem

– mówi prezes PZW „Krajna”.

Jakiś czas później natomiast dowiedziałem się, że wiata powstanie, ale nie tutaj, a na stadionie miejskim. Co zresztą mnie bardzo cieszy, bo to kolejny obiekt, z którego będą mogli korzystać mieszkańcy. Mimo wszystko uważam, że wskazana przez nas lokalizacja była bardziej trafna, chociażby ze względu na fakt, iż wiata byłaby bardziej dostępna dla wszystkich mieszkańców. Nie ukrywam jednak, że byłem nieco zdezorientowany. Ponadto, w moim odczuciu, burmistrz lubi przypisywać sobie nie swoje pomysły

Reklama

– dodaje.

Stefan Kitela zaistniałą sytuację wyjaśnia w następujący sposób:

Jeżeli chodzi o drugą inicjatywę to podmiot, który starał się o budowę wiaty na terenie oświatowym, nie miał prawa dysponowania gruntem. Teren ten jest w trwałym zarządzie Publicznej Szkoły Podstawowej im. Marii Konopnickiej w Krajence i włada nim dyrektor szkoły, a jako teren oświatowy podlega szczególnym uregulowaniom prawnym. Dziwnym jest też fakt, że z wnioskiem o umożliwienie usytuowania wiaty zarząd koła PZW zwrócił się około 20 czerwca 2017 roku, a wnioski można było składać do 4 lipca 2017 r. Przypomnę, że z klubem „Iskra” od ponad roku planowaliśmy. Na domiar wszystkiego dyrektorowi, oprócz pisma, nie przedstawiono niczego więcej, czyli dokładnego usytuowania obiektu, projektu oraz szczegółowych zamierzeń co do wykorzystania obiektu. Dyrektor, jako odpowiedzialny za teren, na podstawie zdawkowych zdań zawartych w piśmie nie mógł postąpić inaczej niż postąpił, gdyż za wszelkie naruszenie unormowań prawnych dotyczących terenów oświatowych tylko i wyłącznie on ponosi odpowiedzialność, w tym też odpowiedzialność karną

Reklama

– zauważa burmistrz.

Arkadiusz Michalski zapewnia natomiast, że PZW ze wszystkim by zdążyło.

Przykro mi, że co innego się mówi, a co innego robi.

Słowo przeciwko słowu

Trudno ustalić, jak rozmowa pomiędzy burmistrzem a prezesem PZW przebiegała naprawdę. Burmistrz zapewnia, że współpracuje ze wszystkimi organizacjami na terenie gminy. W tym przypadku, po analizie przedłożonych dokumentów i informacji, decyzja okazała się jednak odmowna. Burmistrz, zaskoczony wysuwanymi oskarżeniami, dodaje, że przez ostanie miesiące podstawówka zajmowała się przeprowadzką na ulicę Polańskiego, w czym pomagała m.in. lokalna społeczność.

Reklama

Chciałbym podziękować za tę pracę. Naprawdę bardzo dużo organizacji społecznych, firm i mieszkańców zaangażowało się nieodpłatnie, poświęcając swój czas, aby nasze dzieci miały jak najlepsze warunki do nauki. Niestety nie mogę tego powiedzieć, ani tym bardziej podziękować organizacji, która chciała sobie wybudować miejsce do spotkań towarzyskich na terenie oświatowym, nie oferując nic w zamian. To jest bardzo zły przykład współpracy

– wyjaśnia Stefan Kitela.

To jeszcze nie koniec

Arkadiusz Michalski zapewnia, że wędkarze, mimo wszystko, nie porzucają pomysłu budowy wiaty nad Głomią. Ich zdaniem to doskonałe miejsce. W samym centrum miasta, w ładnym otoczeniu, a skorzystają na tym wszyscy mieszkańcy i nie tylko, bo przepływają tędy również turyści. Dlatego też nadal będą próbować pozyskać środki na realizację tego zadnia, jak również prowadzić rozmowy co do lokalizacji.[[/pay]]

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości