Chyba nie istnieją mężczyźni, którzy choć raz w życiu by nie pomyśleli o tym, aby wdziać mundur strażacki, policyjny lub chociaż strój kowboja. Przecież nie ma to jak odważny mężczyzna niosący pomoc. Są jednak i kobiety, które mają podobne marzenia. Wśród nich, jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, znajdzie się Dominika. W kraju nasza bohaterka nie jest żadnym fenomenem. Co innego w gminie. Dominika Kowalczyk jest bowiem pierwszą w historii Ochotniczej Straży Pożarnej w Krajence czynną druhną. Oznacza to, że już wkrótce będzie nieść pomoc tym, którzy jej będą potrzebowali. Niech nikogo wtedy nie zwiedzie filigranowa postura Dominiki. Jej siła tkwi bowiem nie tyle w mięśniach, co w głowie i sercu. Jak zapewniają jej najbliżsi, przy niej można czuć się bezpiecznie. Obecnie pierwsza strażaczka w Krajence z niecierpliwością wysłuchuje syreny, aby wreszcie móc udać się w swoją pierwszą akcję i sprawdzić, czy rzeczywiście to jest to, czego od tylu lat pragnęła.
Kiedy była mała zawsze wszystko chciała wiedzieć i rzeczywiście wiedziała, nawet to, czego nie domyślali się rodzice.
Śmialiśmy się, że to takie nasze W–11, że Dominika powinna pracować w policji, najlepiej w dochodzeniówce
– wspomina mama, Adela Kowalczyk. Nawet nie musiała zawyć syrena, a ona już wiedziała, że jest wypadek albo że gdzieś się pali. Zmysł do oceniania zagrożeń Dominika ma od dziecka. Kiedyś podczas wyprawy na rolki z kolegami ze szkoły podstawowej zauważyła ogień w kominie. Wielu dorosłych, przechodząc obok, nie zwracało na to uwagi.
Zaczęłam głośno mówić: pali się komin! Tak aby wszyscy mnie usłyszeli i zareagowali. Na szczęście udało się. Po jakimś czasie przyjechała straż, nawet ewakuowali ludzi. Jakby nikt tego nie zgłosił, kto wie, jak mogłoby się skończyć
Reklama
– wspomina Dominika. Sama nie chciała dzwonić po służby. Obawiała się, że przez to, że jest dzieckiem, nikt nie weźmie jej poważnie. Najważniejsze, że poskutkowało i nie było tragedii. W naszej rozmówczyni zapalił się wtedy płomień, który popchnął ją do tego, aby w gimnazjum wstąpić do Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej w Augustowie. Szkoła średnia była zatem już oczywistym wyborem, choć nie do końca takim, o jakim marzyła Dominika.
Chciałam iść do szkoły w Pile. Tam jednak był tylko profil policyjny, dopiero w tym roku tworzą klasę pożarniczą. Trochę żałuję
Reklama
– mówi nasza rozmówczyni. Przysłuchująca się mama z uśmiechem dodaje:
Zawsze możesz zacząć od nowa. Młoda strażaczka ma już jednak plany na przyszłość
– studia na kierunku Bezpieczeństwo Narodowe w Poznaniu, a do tego praktyka w OSP Krajenka.
Dominika wraz z trzema kolegami formalnie wstąpiła w poczet czynnych druhów OSP 17 marca, podczas walnego zebrania. Tego dnia miała okazję sprawdzić reakcję pozostałych członków na wieść o pierwszej strażaczce. Niektórzy panowie nie kryli zdziwienia, niemniej jednak byli zadowoleni, że wreszcie, po tylu latach, mają w jednostce pierwszą kobietę (oczywiście do OSP należą panie, ale nie biorą one czynnego udziału w akcjach). Jak zapewnia Dominika, koledzy szanują ją i pomagają. W jednostce zresztą służyło jej dwóch starszych braci, więc trochę szlak był już przetarty. Dziewczyna z racji płci nie ma taryfy ulgowej. Nawet jej nie chce, w końcu tutaj chodzi o ludzkie życie, błędów i słabości nie może być. Jak zauważają mama i babcia, 19–latka nadaje się do tej pracy. Jest rozsądna, spokojna, odważna. Ma tylko jedną słabość, z którą walczy – strach, a dokładnie projektowanie najgorszych scenariuszy.
Jak już coś robi to jest opanowana. Najgorzej jest przed, jeszcze zanim coś się zacznie. Pamiętam, jak zdawała egzamin na prawo jazdy. Była taka zestresowana, a jak już wsiadała za kierownicę wszystko przyjęła z zimną krwią
– wspomina mama. Dlatego też póki Dominika nie sprawdzi się w pierwszej akcji, będzie pisać najczarniejsze scenariusze. Poza tym jej dziewiczy wyjazd może okazać się testem, który odpowie na pytanie: Czy to jest jej wymarzony zawód, czy takiej chce dla siebie przyszłości?
Boję się o to, że sparaliżuje mnie strach. Jak to będzie wypadek śmiertelny, jak się zachowam, widząc zwłoki?
Reklama
– zauważa strażaczka, po czym żartuje:
Jak nie mundur to gary. Kiedyś, jak byłam mała, chciałam też gotować
– mówi. Tym do czego teraz jednak dąży jest kariera w straży albo w policji. Wie, że przed nią długa i trudna droga, jednak warto. Dzięki temu może pomagać ludziom i otrzymywać za to wynagrodzenie, a to dla niej najlepsze połączenie. Póki co Dominika odlicza czas do tego, aż zawyje syrena i będzie mogła pobiec do remizy razem z kolegami. Po cichu liczy na to, że tego dnia będzie w domu starszy brat. W takim momencie chciałaby mieć przy sobie kogoś, komu ufa i kto w razie czego będzie dla niej najlepszym wsparciem. Mając taką obstawę i będąc tak przygotowaną nie musi się bać niczego.
Rodzina wierzy w to, że ich mała Dominika sobie poradzi. Oczywiście oni również się o nią boją, ale nie dlatego, że idzie do straży. Jak wyjaśnia pani Adela, ona zawsze się boi o swoje pociechy. Póki nie wrócą do domu, ona nie zaśnie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zal dupe sciska ze takiego zadupia nie opisuja ? Straz w Krajence jest największą w gminie i najlepiej wyposażoną wiec sie nie dziwić ze akurat nasza Dominike docenili :* pozdrawiam
Wowo u nas w jednostce też są czynne druhny :) jedna nawet na akcje jeździ prawda? :D
Macie problem że to nie o was piszą. !
Buahahahah smiechu warte - nie robcie sensacji z tego ze pada deszcz... wcale nie jest wyjatkowa...
Jedyna taka w gminie? A Osp Podróżna, Augustowo? Proponuje sprawdzić również inne jednostki pożarnicze :)
Nic nie bedzięmy sprawdzać tylko OSP KRAJENKA
"podczas wlanego zebrania" Faktycznie się wlewa, ale troszkę później..
SUPER POZDRAWIAM CIEPŁO :)
WZAJEMNIE
Zal dupe sciska ze takiego zadupia nie opisuja ? Straz w Krajence jest największą w gminie i najlepiej wyposażoną wiec sie nie dziwić ze akurat nasza Dominike docenili :* pozdrawiam
Wowo u nas w jednostce też są czynne druhny :) jedna nawet na akcje jeździ prawda? :D
Macie problem że to nie o was piszą. !