Inwestycję przygotowała i wyceniała szkoła. Miasto już przekazało placówce 138 tys. zł na jej realizację. Za pieniądze te na asfaltowym placu przed „Jedynką” powstać ma boisko ze sztuczną nawierzchnią, nowe ogrodzenie oraz około 50-metrowa bieżnia. - To niewiele. Czy to będzie funkcjonalne? - zamyśla się radna Rady Miejskiej Złotowa Alicja Andrzejewska. Z kolei burmistrz Złotowa Adam Pulit zastanawia się, czy 138 tys. to kwota wystarczająca na to zadanie. - Bazujemy na wycenie dokonanej przez szkołę, ale obawiam się, że zabezpieczone przez nas pieniądze mogą nie wystarczyć. Być może jednak uda się jako podbudowę nowego boiska wykorzystać znajdujący się tam asfalt – mówi włodarz, który decyzję o finansowaniu inwestycji podjął po przeglądzie szkół. - Ponieważ zostały nam pieniądze w dziale oświaty z niewypłaconych „czternastek”, postanowiliśmy nie czekać i sfinansować to zadanie już teraz – uzasadnia ten ruch A. Pulit.
Obecnie zajęcia z wychowania fizycznego w „Jedynce” prowadzone są w dwóch obiektach. Klasy I-III ćwiczą w salce przy szkole, klasy IV-VI w hali widowisko-sportowej. Jeszcze kilka lat temu zajęcia z lekkoatletyki, piłki ręcznej czy gier ruchowych odbywały się w lasku obok szkoły, ale po powstaniu lodowiska, hali i wybiegu dla psów i to się skończyło. - Zdarza się, że dzieci ćwiczą na trawniku koło Tesco, bo nie mają odpowiednich warunków – zauważa ze zgorszeniem przewodniczący Rady Miejskiej w Złotowie Krzysztof Żelichowski. Zarówno on, jak i były radny Jarosław Białkowski, a także Alicja Andrzejewska od lat mówili o potrzebie budowy boiska przy szkole. - W pierwszej kolejności modernizowane miało być boisko przy Zespole Szkół Samorządowych nr 1, ale cieszę się, że i przy „Jedynce” powstanie nowy obiekt. Bazę przy szkołach należy poprawiać, bo nie można oszczędzać na młodym pokoleniu – uważa przewodnicząca klubu radnych „Zadbajmy o Złotów”. - Zawsze chciałem, by szkoła miała własne boisko i teraz to nastąpi. Bardzo mnie to cieszy, bo to rozwiąże część problemów placówki z organizacją zajęć sportowych. Tym bardziej, że obecne asfaltowe boisko i tak jest w opłakanym stanie i trzeba by było je remontować – dodaje K. Żelichowski.
Opłakany stan placu widać po licznych pęknięciach nawierzchni. W końcu ma ona ponad trzydzieści lat. - Pod nią biegną rury ciepłownicze i wodociągowe, i w tych miejscach powstały spękania – mówiła nam dyrektor placówki. Maria Monika Klein od lat walczyła o to, by miasto zainwestowało w ten teren. „Jedynka”, jako jedyna szkoła prowadzona przez miasto, nie ma bezpiecznego boiska pod gołym niebem. - Problemem nie jest dla nas organizacja zajęć, ale stan techniczny naszego boiska – wskazywała wielokrotnie dyrektor. W końcu doczekała się decyzji i pieniędzy na modernizację terenu przed szkołą.
Realizacją inwestycji zajmie się szkoła. Zadanie to wykonane ma zostać w ciągu wakacji. Po pierwszym dzwonku we wrześniu kilkuset uczniów „Jedynki” powinno już biegać po nowym boisku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze