Za kilka tygodni ma dojść do premiery powstającego od wielu lat filmu Leszka Sawickiego
Pokazów związanych z filmem, dla zamkniętego grona odbiorców, było w ostatnich latach kilka. Tym razem wszystko wskazuje na to, że dojdzie do zapowiadanej od dłuższego czasu premiery, a po niej do pokazów, podczas których film będzie mogła obejrzeć szeroka publiczność. Dyrektor Złotowskiego Domu Kultury Beata Reszka–Sygiel potwierdziła nam, że na drugą połowę maja zarezerwowane zostały terminy projekcji filmu.
...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 73% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Kiedy miasto zainteresuje się środkami z funduszu obywatelskiego na to badziewie, które nie może powstać?
Sa dyskoteki w swieta? Bo cos by lyknol i pobawil sie.
kasa z funduszu na ten chłam dwukrotnie rozdana.... szczytem bezczelności będzie kasowanie biletów za ten seans...który defakto powstał w większości za nasze pieniądze. żenada ! kto w ogóle przyjął prywatny projekt do funduszu obywatelskiego ?
Niech odda kasę a to DZIEŁO niech se wsadzi
Do "głosującej": skoro z Funduszu obywatelskiego film dostał dotacje, to znaczy, że obywatele tego miasta na ten projekt zagłosowali. Są jeszcze normalni złotowianie, którzy bardzo się cieszą, gdy o naszym mieście się pisze, mówi, dokumentuje. I bardzo kibicują p. Sawickiemu, że robi ambitne filmy m.in. o Złotowie. Niestety, większość z nas nie ma pojęcia, ile to kosztuje (pracy i pieniędzy), więc najlepiej się wymądrzać, krytykować, wyzłośliwiać. A może by tak samemu jakieś dzieło zaproponować i pokazać? Wesołych świąt!
Robi ja Macierewicz swój idiotyczny raport. Latami bierze kasę a efektów ZERO
Film pt . "G***o w betoniarce"
Leszek nawet zawodówki nie skończył. Uczył się na kelnera i nawet mu to nie wyszło a ktoś naiwny myślał, że film nakręci? Zwykły hochsztapler. Ale tak na marginesie nie będę nikomu wypominał - kto go kreował na artystę, a teraz jeżdzi jak po łysej kobyle?
To prawda, żadnej zawodówki nie skończył, za to skończył paryską Sorbonę. Ale tacy "sąsiedzi" zawsze wiedzą lepiej i napiszą, co wiedzą. Lechu, uciekaj stąd, bo Cię zaściankowi ziomale zagryzą. Nawet Jezus powiedział: Najtrudniej jest być prorokiem we własnym narodzie. Wstydź się, "sąsiedzie".
Do Jana: jeśli Pan Sawicki skończył Sorbonę mając tylko wykształcenie podstawowe,to pytam :jakie są kryteria przyjęcia na taką uczelnię? Bez matury z chodnika się na sale wykładowe wchodzi? Do polskiej młodzieży :po co wam zawodówki i szkoły średnie?Strata czasu! Pan Sawicki przetarł szlak!Macie darowane kilka lat bez stresu ,wkuwania,kosztów.Po podstawówce do Paryża!
A kto powiedział, że nie ma matury?
Oglądałem ten film kilka miesìęcy temu w złotowskim kinie .Dodam,że wyburzenie i likwidacja poprzedniego kina z piękną widownią,wygodnymi fotelami,zapleczem,sceną,swietną akustyką było barbarzyństwem ówczesnych władz wobec mieszkańców Złotowa(powstał koszmarny blaszak)i wszystkich korzystających z tego obiektu.Co do filmu,to nie odnoszę się do treści i tego,że twórcą jest złotowianin. Pan Sawicki podczas projekcji twierdził,iż film jest w trakcie montażu więc to wersja robocza.No,ale tak mówić można latami robiąc sobie alibi do totalnej fuszerki.Zupełnie porozwalane wątki,sceny i makabryczna scieżka dźwiękowa ;to zapamiętałem z tego filmu.
Sawicki i Pulit, to śmierdząca, bardzo śmierdząca sprawa. Sawicki rżnie lokalnego Stevena Spielberga naciągając społeczeństwo na pieniądze, czyli nabija w butelkę.
Drodzy Złotowianie ! Najważniejsza informacja ! To co robię - co wspólnie zrobiliśmy - będzie wkrótce oceniane poza Złotowem. Ta aktywność ma na celu realizację filmów jako propozycję eksportową miasta. Tak widzę swoją rolę w złotowskiej kulturze. Gdybym skazywał moją - naszą - pracę, wyłącznie na ocenę jedenej miejscowej gazety i bandy troli, nie miałbym najmniejszej ochoty niczego tu robić. Na szczęście w Złotowie mieszka bardzo wielu przyjażnie nastawionych ludzi, którym chce się jeszcze coś zmieniać i robić rzeczy wykraczające poza bezpieczny schemat ; powstanie tego filmu jest również tego dowodem. Rzetelna, wnikliwa i kompetentna krytyka dzieła nie będzie pochodziła z miejsca gdzie ten film powstał. Nie mam złudzeń. Wesołych świąt !
Panie Sawicki ; 1. Jeśli nazywa Pan swój film "dziełem",to może jeszcze przed nazwiskiem niech Pan dodaje "Maestro" ? 2. Co do oczekiwanej przez Pana ( i słusznie) rzetelnej,kompetentnej krytyki,to ona w kilku wpisach się znalazła.Film nie jest łatwy i takim być zapewne nie miał.Dobrze,podkreślam:DOBRZE ,że przekazano Panu środki na jego realizację,która musiała potrwać.Może Pan wymyślać krytykujacym od bandy troli i dodawać do tego grona lokalną gazetę ,pisać,że w Złotowie nie znajdzie Pan zrozumienia.Nisko nas Pan ocenia niestety. 3.Ale nie ma skutku bez przyczyny. Realizacja całego procesu tworzenia od pierwszego ujęcia do premiery trwa masakrycznie długo. Kolejne Pana obietnice o prapremierach,premierze,przesuwanie i okładanie terminów ocierają się o śmieszność.Gdyby miał Pan inwestora w film,gdzie przed podpisem na umowie opisano by ramowe terminy,dystrybucję i kary umowne,to inaczej by się Pan uwijał przy realizacji.Moim zdaniem (mogę być dla Pana trolem złotowskim) film jest chaotyczny,ma poszarpane wątki,fatalny montaż (ponoć po tylu latach jescze w obróbce) i ścieżkę dźwiękową.Pisze Pan,że w Złotowie nie może liczyć na zrozumienie.Obawiam się,że na zewnątrz tez go pan nie doświadczy,przynajmniej w takim stanie filmu,jak obecnie.
Dzień dobry. Zgadzam się z Panem w kilku sprawach i dziękuję za krytykę. Mój wpis był skierowany do autorów żenujących komentarzy, którzy oceniają film przed pokazem. Dodatkowo mamy prymat jedej gazety ; co jest po prostu niezdrowe. Powtarzam po raz kolejny, że szansą na powstanie filmu w Złotowie był tzw. PRODUKCYJNY MODEL – MAŁYCH KROKÓW, czyli realizacji sekwencji scen i pozyskiwania środków na kolejne. Dlatego trwało to długo. Za długo i dla mnie. Bardzo bym chciał mieć taki komfort pracy - budżet z góry i wyznaczony termin. Nikt nie chciał dać 400 tysięcy złotych na złotowski film ; co było do przewidzenia. Nikogo Złotów - poza nim samym - nie interesował ; proponowano przenieść produkcję do Poznania. To jest nasz sukces, bo to się wydarzyło dzięki złotowskim sponsorom, budżetowi obywatelskiemu i pomocy Złotowian. Grę w butelkę, to dzieło - czyli owoc naszej pracy - trzeba po prostu obejrzeć na oficjalnym pokazie ; już w maju. Mówienie o niezmontowanym materiale jest bezsensowne ; to były pokazy dla ludzi, którzy rozumieją co znaczy pokaz roboczy. Takie pokazy są normalką, ale nie mówi się o nich publicznie. Natomiast, jeśli powtarza Pan podobne nonsensy o strasznej, bo roboczej wersji, to jest Pan trolem ; nawet jeśli to nieświadome - niezłośliwe – gadanie. Warto się zastanowić co się mówi. Nie podejrzewam, że Pana zaprosiłem, bo miałby Pan wówczas świadomosć w czym Pan uczestniczył. Zapraszam zatem - bardzo serdecznie - już w maju. Wesołych świąt ! Leszek Sawicki – Złotowianin.
cytuję: ,,Grę w butelkę, to dzieło - czyli owoc naszej pracy...'' Czy to rzeczywiście dzieło niech ocenią znawcy a nie ,,twórca''. Kosztem 400 tys zł tworzy się dzieła niskobudżetowe, ale są one nagradzane, ich twórcy przed prezentacją swych dzieł nie rżną na lewo i prawo lokalnych Kubricków czy Tarantino
Panie Sawicki; jako nieświadomy trol czekam na pokaz majowy i dziękuję za zaproszenie.
Do zobaczenia ! Bezpłatne wejściówki będą dostępne m.in. w ZDK. Pozdrawiam. LS
Kiedy miasto zainteresuje się środkami z funduszu obywatelskiego na to badziewie, które nie może powstać?
Sa dyskoteki w swieta? Bo cos by lyknol i pobawil sie.
kasa z funduszu na ten chłam dwukrotnie rozdana.... szczytem bezczelności będzie kasowanie biletów za ten seans...który defakto powstał w większości za nasze pieniądze. żenada ! kto w ogóle przyjął prywatny projekt do funduszu obywatelskiego ?